To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Społeczne forum mieszkańców i sympatyków miasta Chorzowa

Motoryzacja - parkingowe problemy

wt85 - 2016-09-11, 21:06
Temat postu: parkingowe problemy
Witam serdecznie,
mam szybkie pytanie, parking przy ulicy, parkowanie prostopadłe (miejsca parkingowe), parking nieoznaczony jako parking wspólnoty czy coś, a dzisiaj miałam "miłą" pogawędkę z panem sąsiadem. Nawet fotkę walnął i powiedział że dostanę rachunek. Niby że on płaci spółdzielni w czynszu miejsce parkingowe, dodał że nie ma samochodu a musi płacić. Jego sąsiadka z góry, pokazywała że ma kuku na muniu ale no cóż, pogroził mi rachunkiem, zrobił zdjęcie. Mogłam tam stanąć, parking przy ulicy. Mój dom jest na tej samej ulicy, właściwie stoję przy swoim domku, tylko z drugiej strony ulicy a on mi z takim czymś wyjeżdża. Jeszcze raz mówię, że nie ma żadnego oznakowania a on mnie straszy. Nie wiem, czy mam się czegoś obawiać, czy olać sprawę...

Ewa - 2016-09-11, 21:48

fajnie... tylko prosciej by było, gdybyś podała konkretnie miejsce, ulicę...
wt85 - 2016-09-11, 22:44

przepraszam, ulica Orla - Chorzów Batory.
padre321 - 2016-09-12, 06:30

Orla, a gdzie to....
Może Orląt, miejsca parkingowe ogólnie dostępne...
Było mu powiedzieć, że swoje miejsce z rachunkiem, będzie miał na nowym Cmentarzu, pod warunkiem, że rodzina opłaci na 25 lat..

Kama - 2016-09-12, 21:00

wt85 napisał/a:
Mogłam tam stanąć, parking przy ulicy. Mój dom jest na tej samej ulicy, właściwie stoję przy swoim domku, tylko z drugiej strony ulicy a on mi z takim czymś wyjeżdża.

I nie wiesz jak się nazywa ul. przy której jak twierdzisz mieszkasz? :hahaha:

elmer - 2016-09-13, 22:18

Przy okazji ulicy Orląt. Często rano trudno wyjechać stamtąd na Karpacką, bo auta stoją wzdłuż ulicy niemal do samego znaku "ustąp pierwszeństwa". To jeszcze można przełknąć, ale stawanie na chodniku, wzdłuż Karpackiej na wysokości kiosku przy Orląt, sprawia, że wyjazd jest niebezpieczny i trzeba się sporo pogimnastykować, aby bezpiecznie wyjechać. Jadę tamtędy każdego dnia rano i co drugi dzień jest ten problem
zabieg2 - 2016-10-17, 17:38

Chciałbym Was zapytać o zjawisko które do tej pory było mi nieznane, a od jakiegoś czasu rozwija się na mojej ulicy bardzo szybko. Chodzi o "koperty" dla samochodów. Że miejsca z oznakowaniem osoby niepełnosprawnej nie trzeba wyjaśniać, ani z nazwą jakiejś firmy ( sklepy itp). Tak nie mogę zrozumieć w jaki sposób i na podstawie jakich przepisów powstają koperty ze znakiem na którym jest informacja tylko o nr. rejestracyjnych pojazdów które mogą tam parkować. Rozumiem że nie dotyczy to ani osób niepełnosprawnych ani firm tylko osób prywatnych, które takie miejsce sobie wykupiły? Mieszkam na Pudlerskiej która jest droga publiczną i nie znajduje się w Strefie Płatnego Parkowania , a wydawało mi się że Mzuim tylko w takich strefach wystawia zgody na "koperty" dla mieszkańców. Pewnie bym nie zwrócił na to uwagi bo do tej pory pod kamienicą była tylko jedna taka koperta, ale teraz w ciągu miesiąca zrobiły się trzy. Czwarta jest dla osoby niepełnosprawnej, co przy odcinku ok 30 m chodnika właściwie zostawiło miejsca na max 2 pojazdy dla pozostałych kierowców czy mieszkańców. W jednej chwili zrobiło się "kopertowo". Czy u Was też jest to tak powszechne?
zax71 - 2016-10-19, 15:37

Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę. Za każdą taką kopertę miasto kasuje właściciela co miesiąc.
zabieg2 - 2016-10-19, 20:11

zax71 napisał/a:
Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę. Za każdą taką kopertę miasto kasuje właściciela co miesiąc.

No tak. tylko wyobraź sobie że jest np. kilku właścicieli pojadów w kamienicy których stać na to aby płacić miastu za miejsce na chodniku za swoje auto, żony, syna i synowej. Same koperty. I u mnie zaczyna to tak wyglądać! Z jednego miejsca parkingowego zrobiły się nagle trzy! I nie chodzi o jakieś odruchy pierwotne z mojej strony czyli zazdrość bo pewnie gdybym się uparł to też taką kopertę bym załatwił i płacił ( prowadzę działalność gospodarczą). Uważam że zasada jaka do tej pory funkcjonowała czyli kto pierwszy ten lepszy doskonale w takich sytuacjach się sprawdzała. Przyjeżdżasz, masz miejsce- parkujesz. Zajęte- stajesz gdzie indziej. Nikt do nikogo nie ma pretensji, bo zawsze jakieś miejsce bliżej czy dalej się znajdzie. Często ze względu na swoją działalność wypakowuję z lub pakuję do samochodu dosyć ciężki sprzęt. Jak nie ma miejsca pod kamienicą staję dalej. Jak się zwolni po prostu podjeżdżam bliżej. Teraz nie stanę blisko wejścia bo będzie to ingerencją na teren prywatny! Paranoja. Uważam że jak ktoś jest zdrowy absolutnie nie powiniem mieć żadnych przywilejów związanych z parkowaniem jak najbliżej wejścia do kamienicy czy widoku z okna bo grozi to zwykłą patologią czyli "okopertowaniem" całych kwartałów ulic przez " rodzinę i znajomych królika" że zacytuję "Kubusia Puchatka"

egon - 2016-10-19, 22:36

zabieg2 napisał/a:
Czy u Was też jest to tak powszechne?

Niestety tak , i z tego powodu sam się zastanawiam czy nadal opłacać parking , czy w tej samej cenie załatwić sobie kopertę. To jest chore.

zax71 - 2016-10-20, 09:27

Dla mnie taka sytuacja też jest chora. No ale to wina miasta że na takie nieograniczone kopertowanie się zgadza.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group