Społeczne forum mieszkańców i sympatyków miasta Chorzowa Strona Główna Społeczne forum mieszkańców i sympatyków miasta Chorzowa


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Ewa
2011-04-10, 13:59
Księga Kondolencyjna
Autor Wiadomość
Ewa 
Administrator Forum



Imię: Ewa
Wiek: 51
Dołączyła: 13 Sty 2006
Posty: 11082
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2017-05-22, 15:25   

Zbigniew Wodecki jednak nie przeżył... [*]
 
 
     
Ewa 
Administrator Forum



Imię: Ewa
Wiek: 51
Dołączyła: 13 Sty 2006
Posty: 11082
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2017-05-23, 15:30   

nie żyje Roger Moore [*]
 
 
     
Hajduk 
Kronikarz



Imię: Henryk
Wiek: 60
Dołączył: 25 Wrz 2008
Posty: 3852
Skąd: Hajduki
Wysłany: 2017-07-01, 05:17   

Zmarł śląski poeta, publicysta i działacz społeczny Tadeusz Kijonka.

Tadeusz Kijonka urodził się 10 listopada 1936 r. w Radlinie nieopodal Rybnika. Studia polonistyczne ukończył na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pracę zawodową rozpoczął w rozgłośni katowickiej Polskiego Radia. Był m.in. członkiem Związku Literatów Polskich i współpracownikiem Telewizji Polskiej w Katowicach.
W 1995 r. założył Miesięcznik Społeczno-Kulturalny "Śląsk", którym kierował od początku do końca 2012 r. W latach 1985-1989 oraz 1989-1991 był również posłem na Sejm.
Był też poetą. Debiutował w 1955 r. tryptykiem "Konstantynopol Mickiewicza", za który otrzymał pierwszą nagrodę w studenckim konkursie poetyckim z okazji Roku Mickiewicza.
Kijonka wielokrotnie podkreślał swe przywiązanie do Śląska, które wyrażało się w jego pracy i zaangażowaniu w działania na rzecz rozwoju tego regionu.
Za swe zasługi dla Śląska był wielokrotnie nagradzany m.in. otrzymał odznakę "Zasłużony dla Uniwersytetu Śląskiego", jako człowiek-instytucja, obejmujący swym działaniem wszystkie obszary życia społecznego na Śląsku.
Jesienią ub. r. otrzymał tytuł Honorowego Ślązaka Roku. W krótkim przemówieniu laureat zaapelował wówczas, by nieustannie dbać o śląską kulturę i dziedzictwo.

http://slask.onet.pl/zmar...kijonka/18f0qkv
_________________
"Jestem śląskie dziecko i Ślązakiem zginę.Kocham śląską ziemię i śląską krainę....."
Juliusz Ligoń.

[*] http://www.youtube.com/watch?v=4Fx4mshinO0 [*]
 
     
egon 
Mieszkaniec



Imię: Egon
Dołączył: 14 Maj 2006
Posty: 1251
Skąd: Chorzów/KH
Wysłany: 2017-07-02, 09:21   

Pochowali Kohla
_________________
Ksiądz pana wini, pan księdza, A nam, prostym, zewsząd nędza ...
 
     
Ewa 
Administrator Forum



Imię: Ewa
Wiek: 51
Dołączyła: 13 Sty 2006
Posty: 11082
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2017-07-02, 12:25   

ech... nie wiem, jakim cudem nie odnotowałam tu Jego śmierci :(

Cytat:
Były kanclerz federalny Niemiec i przewodniczący Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej Helmut Kohl zmarł 16 czerwca rano w swym domu w Ludwigshafen w Nadrenii-Palatynacie w wieku 87 lat. Jego śmierć potwierdzili zarówno CDU, jak i adwokat zmarłego, Stephan Holthoff-Pfoertner.



Kohl sprawował urząd kanclerza Niemiec od 1982 do 1998 roku. 16-letni okres jego rządów obejmuje kluczowe wydarzenia związane z kresem zimnej wojny, zjednoczeniem obu państw niemieckich oraz procesu włączenia krajów środkowo- i wschodnioeuropejskich do Unii Europejskiej.

Za największy sukces polityka CDU uważa się zjednoczenie Niemiec. Kohl wykorzystał po mistrzowsku sytuację międzynarodową na przełomie lat 80. i 90., będącą wynikiem demokratycznych przemian w Polsce, NRD i innych krajach bloku wschodniego oraz polityki przywódcy ZSRR Michaiła Gorbaczowa. W prowadzonych w 1990 roku negocjacjach 2+4 (oba państwa niemieckie plus USA, Wielka Brytania, Francja i ZSRR) doprowadził do zjednoczenia podzielonego od zakończenia wojny kraju i odzyskania pełnej suwerenności. W rozmowach z kierownictwem radzieckim uzyskał, co wydawało się niemożliwe, zgodę na pozostanie całych Niemiec w NATO. Kohl był zdecydowanym orędownikiem porozumienia z Polską. Pomimo tego zwlekał w 1989 roku z ostatecznym uznaniem polsko-niemieckiej granicy, bojąc się utraty głosów przedstawicieli niemieckich ziomkostw. Do podpisania traktatu granicznego doszło dopiero w 1990 roku. Rok później Polska i Niemcy podpisały Traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy będący do dziś podstawą wzajemnych relacji.

Kohl wspierał polskie dążenia do Unii Europejskiej, jednak formalne przyjęcie Polski do Wspólnoty (2004 r.) miało miejsce po ustąpienia kanclerza ze stanowiska. Kohl przegrał w 1998 roku wybory parlamentarne i musiał oddać fotel kanclerza swojemu rywalowi z SPD - Gerhardowi Schroederowi. Wkrótce potem wybuchła afera z nielegalnymi funduszami partyjnymi, które Kohl przyjmował od anonimowych darczyńców. Skandal miał bardzo negatywny wpływ na wizerunek zasłużonego polityka. Były kanclerz utracił honorowe przewodnictwo swojej partii. Skandal doprowadził też do zerwania kontaktów między Kohlem a jego dawną protegowaną Angelą Merkel, która wezwała do "emancypacji" partii od byłego szefa. Ich relacje uległy poprawie dopiero w ostatnich latach.

Ze względu na zły stan zdrowia, będący skutkiem upadku, Kohl w ostatnich latach niemal całkowicie wycofał się w zacisze domowe. W 2008 roku ożenił się z młodszą o 34 lata Maike Richter. Jego pierwsza żona, Hannelore, popełniła w 2001 roku samobójstwo. Miał z nią dwójkę dzieci - Waltera i Petera.

Pomimo ograniczeń wynikających z poruszania się na wózku inwalidzkim oraz zaburzeń mowy, Kohl śledził wydarzenia polityczne i wypowiadał się na aktualne tematy. W 2014 roku opublikował książkę "Z troski o Europę" - płomienny manifest europejskiej integracji. W zeszłym roku przyjął w swoim domu premiera Węgier Viktora Orbana.

(http://www.tvn24.pl)
 
 
     
Ewa 
Administrator Forum



Imię: Ewa
Wiek: 51
Dołączyła: 13 Sty 2006
Posty: 11082
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2018-01-14, 10:45   

Cytat:
Jan Michalik (1945-2018)

Jan Michalik, wieloletni zastępca prezydenta Chorzowa ds. Technicznych zmarł niespodziewanie w wieku 72 lat. Prawdopodobnie zasłabł za kierownicą swojego samochodu. 13 stycznia około godziny 15.00 auto uderzyło w mur przy chorzowskiej ul. Floriańskiej. Na miejscu zdarzenia prowadzono akcję ratunkową.


Jan Michalik (1945-2018)

Jan Michalik urodził się 13 marca 1945 roku w Świętochłowicach, po latach przeniósł się do Chorzowa. Funkcję Zastępcy Prezydenta Miasta ds. Technicznych pełnił w latach 2002-2011, do jego kompetencji na tym stanowisku należały m.in. kwestie związane z mieszkalnictwem - był z wykształcenia inżyniewem budownictwa, przez lata pełnił funkcję dyrektora ds. technicznych w Chorzowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Jan Michalik angażował się także aktywnie w działalność społeczną w ramach Związku Górnośląskiego, m.in. jako wiceprezes Zarządu Głównego.

źródło: http://www.chorzowianin.p...018,n-8575.html
 
 
     
Hajduk 
Kronikarz



Imię: Henryk
Wiek: 60
Dołączył: 25 Wrz 2008
Posty: 3852
Skąd: Hajduki
Wysłany: 2018-01-15, 19:47   

Nie żyje Dolores O’Riordan. Wokalistka The Cranberries miała 46 lat.

I pierwsza płyta jaką wysłuchałem w całości "Bury the Hatchet" po niej zacząłem ją doceniać.
_________________
"Jestem śląskie dziecko i Ślązakiem zginę.Kocham śląską ziemię i śląską krainę....."
Juliusz Ligoń.

[*] http://www.youtube.com/watch?v=4Fx4mshinO0 [*]
 
     
dfk 
Imprezowicz
dfk


Imię: Eugen
Dołączył: 12 Mar 2006
Posty: 3575
Skąd: Chorzów / Königshütte
Wysłany: 2018-03-08, 17:02   

Zmarł Piotr Janczerski , któ słuchał to zna , miał 80 lat . Czas jednak leci .
 
     
Hajduk 
Kronikarz



Imię: Henryk
Wiek: 60
Dołączył: 25 Wrz 2008
Posty: 3852
Skąd: Hajduki
Wysłany: 2018-03-09, 06:11   

[*]
_________________
"Jestem śląskie dziecko i Ślązakiem zginę.Kocham śląską ziemię i śląską krainę....."
Juliusz Ligoń.

[*] http://www.youtube.com/watch?v=4Fx4mshinO0 [*]
 
     
Tomeg 
Mieszkaniec



Imię: Ryszard Ochódzki
Wiek: 37
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 561
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2018-03-14, 07:06   

Nie żyje Stephen Hawking. Zmarł 13.03.2018.

Cytat:

Nie żyje Stephen Hawking. Jeden z najbardziej znanych i wpływowych naukowców ostatnich lat zmarł w Cambridge w wieku 76 lat. O śmierci naukowca poinformował rzecznik prasowy jego rodziny.



Hawking był astrofizykiem, kosmologiem i wielkim popularyzatorem nauki. Mimo niepełnosprawności i ciężkiej choroby, dokonał wielu przełomowych odkryć, które zagwarantują mu miejsce w historii
O swojej chorobie dowiedział się w wieku 21 lat. Lekarze dawali mu wówczas 2-3 lata życia. Pozostał niezwykle aktywny do końca swoich dni. Nigdy nie przeszedł na emeryturę
Jego najbardziej znana książka "Krótka historia czasu" sprzedała się na całym świecie w przeszło dziesięciu milionach egzemplarzy

Choć rodzina Stephena Hawkinga była związana z Londynem, to przyszły profesor Uniwersytetu Cambridge urodził się 8 stycznia 1942 roku w Oxfordzie. W czasie trwającej wówczas wojny było to o wiele bezpieczniejsze miejsce niż stolica Wielkiej Brytanii. Tam też, w Oxfordzie, Hawking rozpoczął swoje studia – najpierw wybrał fizykę, a potem astronomię. Wkrótce jednak zmienił ośrodek naukowy. Wybór padł na Cambridge. I jemu pozostał wierny do końca. Zajął się tam między innymi kosmologią. Wkrótce obronił pracę doktorską i został wykładowcą, a potem profesorem tej uczelni. Na stałe Stephen Hawking był związany z Wydziałem Matematyki Stosowanej i Fizyki Teoretycznej oraz Gonville and Caius College.

Będąc u progu swojej kariery naukowej Hawking zaczął borykać się z problemami zdrowotnymi. Wkrótce usłyszał od lekarzy straszliwą diagnozę – stwardnienie zanikowe boczne (ALS). Miał zaledwie 21 lat. Lekarze dawali mu maksymalnie dwa, trzy lata życia. Jak sam potem otwarcie przyznał, wieść o ciężkiej chorobie doprowadziła u niego do depresji oraz problemów z alkoholem. Mimo tak pesymistycznych diagnoz, genialny naukowiec przeżył z chorobą ponad 50 lat. Tego fenomenu lekarze wciąż nie są w stanie wyjaśnić.

Choć choroba odbierała Hawkingowi kontrolę nad kolejnymi częściami ciała, to jednak zupełnie nie przeszkodziła mu w karierze naukowej. Z każdym kolejnym rokiem lista jego sukcesów stawała się coraz dłuższa. Początki Wszechświata, reguły nim rządzące, grawitacja kwantowa oraz czarne dziury – to najważniejsze zagadnienia, którymi zajmował się brytyjski naukowiec. Dziś, promieniowanie emitowane przez czarne dziury nazywane jest, od jego nazwiska, promieniowaniem Hawkinga.

Mimo tego, że pracował nad wyjątkowo trudną materią, to potrafił o swoich dokonaniach mówić w sposób prosty i zrozumiały. Z olbrzymią dawką poczucia humoru. Najlepiej świadczyły o tym pełne sale podczas jego wykładów oraz niezwykły sukces popularnonaukowej książki "Krótka historia czasu". Od momentu jej pierwszego wydania w 1988 roku, rozeszła się ona na całym świecie w blisko 10-milionowym nakładzie. Co więcej, Stephen Hawking razem ze swoją córką, napisał też trzy powieści popularno-naukowe przeznaczone dla dzieci.

O tym, że Hawking zupełnie nie przystawał do stereotypowego obrazu naukowca świadczą także jego liczne występy w serialach telewizyjnych. Pojawiał się on, zwykle w komediowych epizodach, w takich produkcjach jak "Teoria wielkiego podrywu", "Star Trek: Następne pokolenie" czy "Simpsonowie". Sam Stephen Hawking był także bohaterem filmów fabularnych. Najbardziej znany z nich, "Teoria wszystkiego", powstał na bazie wspomnień jego żony, Jane Wilde Hawking. Eddie Redmayne, który błyskotliwie zagrał Hawkinga, został za swoją rolę nagrodzony w 2014 roku Oscarem. Wcześniej w postać genialnego naukowca wcielił się również Benedict Cumberbatch w filmie "Hawking" (2004 r.).

Jego nieszablonowość, ale także poczucie humoru pokazuje także fakt, iż marzył on o tym, by wystąpić w filmie o przygodach Jamesa Bonda. Jako główny wróg agenta 007. Skąd taki pomysł? Jak tłumaczył, jego elektroniczny głos oraz poruszanie się na wózku idealnie pasowałoby właśnie do tej roli. Niestety, nikt ze scenarzystów nie skorzystał z jego propozycji.

Pojawił się natomiast natomiast u boku innej legendy – brytyjskiego zespołu Pink Floyd. Jego charakterystyczny głos, generowany przez syntezator mowy, możemy usłyszeć w utworach "Keep Talking" oraz "Talkin’ Hawkin’". "Przez miliony lat, ludzkość żyła jak zwierzęta. Wtedy stało się coś, co uwolniło siłę naszej wyobraźni. Nauczyliśmy się rozmawiać, nauczyliśmy się słuchać. Rozmowa umożliwiła przekazywanie pomysłów dzięki czemu nauczyliśmy się wspólnie budować rzeczy niemożliwe" - mówił w nagraniu, które zespół Pink Floyd wykorzystał w swoich kompozycjach.

"Największe osiągnięcia ludzkości powstały dzięki rozmowom. A jej największe niepowodzenia są skutkiem braku rozmowy. Nie musi tak być. Nasze największe marzenia mogą stać się rzeczywistością. Z technologią, którą dysponujemy możliwości są nieograniczone. Wszystko, co musimy zrobić, to upewnić się, że wciąż rozmawiamy" - apelował dalej.

Jednak największym marzeniem Stephena Hawkinga był lot w Kosmos. Co więcej, przekonywał, że taki powinien być kierunek rozwoju naszej cywilizacji jeśli chce ona przetrwać kolejne stulecia. - Oczywiście, w ciągu najbliższych lat widmo wielkiej katastrofy jest relatywnie niewielkie, ale to prawdopodobieństw będzie rosło. Jestem przekonany, że w ciągu następnego tysiąca, czy dziesięciu tysięcy lat, ta katastrofa nastąpi - ostrzegał w wywiadzie udzielonym BBC. – Do tego czasu powinniśmy wyruszyć w Kosmos, by to nie oznaczało końca rasy ludzkiej - apelował.

Namiastką takiego lotu był prezent, jaki otrzymał z okazji 65. urodzin. Dzięki specjalnie przygotowanemu samolotowi Boeing 727, Stephen Hawking przez około cztery minuty odbywał lot w stanie nieważkości. Tym samym, po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat, był w stanie poruszać się bez wózka inwalidzkiego.

Z biegiem lat choroba coraz bardziej pustoszyła ciało Hawkinga. Od połowy lat siedemdziesiątych poruszał się już wyłącznie na wózku. Potem stopniowo zaczął tracić głos. Ostatecznie stracił go w 1985 roku. Od tamtej chwili genialny naukowiec kontaktował się ze światem za pośrednictwem komputera i podłączonego do niego syntezatora mowy. Pod koniec życia, mógł to robić z prędkością zaledwie jednego słowa na minutę. Wymagał też stałej, całodobowej opieki. Mimo to, nie przerwał kariery naukowej. Nigdy nie przeszedł też na emeryturę. Do 2009 roku Hawking piastował fotel profesora w katedrze Lucasa - stanowisko, które przed nim zajmował m.in. Isaac Newton. Potem, aż do śmierci, pozostał dyrektorem ds. rozwoju na Wydziale Matematyki Stosowanej i Fizyki Teoretycznej Uniwersytetu Cambridge.

Za swoje osiągnięcia Stephen Hawking był nagradzany na całym świecie. Medal Eddingtona, Medal Copleya, komandor Orderu Imperium Brytyjskiego, jeden z najmłodszych członków Royal Society czy Nagroda Wolfa - to tylko część wyróżnień jakie otrzymał. Hawking był też członkiem Papieskiej Akademii Nauk. W 2009 roku prezydent Barack Obama uhonorował go Medalem Wolności, czyli najwyższym cywilnym odznaczeniem w Stanach Zjednoczonych. Jego imieniem nazwano jeden z budynków na terenie Uniwersytetu Cambridge. Stanął tam też jego pomnik. Na koncie Stephena Hawkinga zabrakło jednak jednego, ale wyjątkowo cennego wyróżnienia – Nagrody Nobla.

Pytany w 2011 roku przez "New York Times" o radę dla osób niepełnosprawnych odparł krótko - koncentrujcie się na tych rzeczach, które mimo swojej niepełnosprawności, możecie robić dobrze. I nie żałujcie tych, na które ona ma wpływ. - Nie bądźcie jednocześnie niepełnosprawni fizycznie i umysłowo - apelował.

Stephen Hawking był dwukrotnie żonaty. Miał troje dzieci. Jego pierwsza żona, Jane Hawking, wydała wspomnienia zatytułowane "Travelling to Infinity: My Life with Stephen", na podstawie których powstał scenariusz filmu "Teoria wszystkiego".

Słynny astrofizyk i kosmolog razem ze 150 naukowcami należącymi do brytyjskiego naukowego Towarzystwa Królewskiego (The Royal Society) był w gronie osób, które apelowały o pozostanie Wielkiej Brytanii w szeregach Unii Europejskiej. Ostrzegali oni w liście opublikowanym na łamach dziennika "The Times", że taki ruch byłby "katastrofalny dla brytyjskiego świata nauki".

- Patrz w gwiazdy, a nie pod nogi. Bądź ciekawski. I jakkolwiek trudne wydaje się życie, zawsze jest coś, w czym możesz osiągnąć sukces. Wystarczy tylko, że się nie poddasz – przekonywał Stephen Hawking. Tak narodził się geniusz.



Źródło: Nie żyje Stephen Hawking
_________________
To jest miś na miarę naszych możliwości. My tym misiem otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie! - mówimy - to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo!
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
| Wsparcie techniczne: e-matteo.pl

Nasz email


Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 12