Społeczne forum mieszkańców i sympatyków miasta Chorzowa Strona Główna Społeczne forum mieszkańców i sympatyków miasta Chorzowa


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Dyrektorki skazane za podpowiadanie uczniom.
Autor Wiadomość
tier 
Junior Admin



Imię: Zwierzak
Wiek: 46
Dołączył: 08 Mar 2006
Posty: 6553
Skąd: Chorzów Batory
Wysłany: 2013-09-14, 23:08   Dyrektorki skazane za podpowiadanie uczniom.

Cytat:
Dyrektorki skazane za podpowiadanie uczniom. Na grzywnę
Magdalena Ciepielak 13.09.2013 , aktualizacja: 13.09.2013 17:31

Prawomocny finał sprawy podpowiadania na egzaminie gimnazjalnym w 2009 roku w radomskim PG nr 5. W piątek sąd okręgowy podtrzymał wyrok I instancji, skazujący na tysiąc złotych grzywny ówczesną dyrektorkę i jej zastępczynię za niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień. Sąd ustalił, że dyrektorki podpowiadały i przekazywały uczniom kartki z rozwiązaniami, w efekcie niektórzy słabi dotąd uczniowie napisali egzamin na prawie maksymalną liczbę punktów
Wyrok w I instancji sąd wydał w maju br. Skazał obie oskarżone na kary grzywny po tysiąc złotych. Uznał, że to i tak dolegliwa kara, bo nauczyciel nie może pracować w zawodzie, jeśli zostanie skazany za przestępstwo umyślne.

Z wyroku nie byli zadowoleni ani prokurator, ani obrońcy. Pierwszy chciał dla oskarżonych po pół roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata i grzywny, obrońcy - uniewinnienia. Zofia K. błagała wprost sąd, aby mogła pracować z dziećmi, bo robiła to przez 31 lat i zawód nauczyciela jest jej pasją.

Karteczki z rozwiązaniami

W piątek sąd okręgowy uznał wszystkie apelacje za bezzasadne i wyrok utrzymał w mocy. Przewodniczący składu orzekającego sędzia Maciej Gwiazda uzasadniał, że sąd rejonowy nie pomylił się ani w ocenie społecznej szkodliwości czynu, ani w ustaleniu wysokości kary.

- Niestety, ze szkół zrobiono kombinaty, fabryki, nauczycieli się ocenia po wynikach egzaminów i to prowadzi do takich patologicznych sytuacji, bo każdy chce być dobrze oceniony. Szkoła przestała być miejscem wychowania, a jest wyłącznie miejscem edukacji - oceniał sędzia Gwiazda.

Egzamin odbył się w 2009 r. Ponad 270 uczniów pisało go w kilku salach, najwięcej (75) w gimnastycznej. Część humanistyczną - 22 kwietnia, następnego dnia matematyczno-przyrodniczą. K. była przewodniczącą komisji egzaminacyjnej, a W. zastępcą.

Co ustalił sąd? 22 kwietnia W. weszła do sali gimnastycznej, stanęła przy uczniach w pierwszych ławkach i podyktowała im rozwiązania zadań części zamkniętej, po czym wyszła. Przed egzaminem radziła też uczniom, że jeśli nie będą potrafili odpowiedzieć na pytania, to żeby wychodzili do toalety, a ona im podpowie.

Następnego dnia, gdy dwóch członków komisji opuściło salę gimnastyczną, umożliwiając zdającym wyjście do toalety, weszły K. i W. Stanęły przed pierwszymi ławkami i początkowo K. podawała uczniom rozwiązania zadań. Ponieważ nie wszyscy uczniowie usłyszeli dyktowane odpowiedzi, oskarżone zaczęły chodzić między ławkami, podchodziły do uczniów i podpowiadały. Rozdawały też kwitki, z których spisywali odpowiedzi. K. wyszła, a W. nadal podpowiadała, opuściła salę dopiero po wyraźnym żądaniu przewodniczącej zespołu nadzorującego Anny M.

Sąd stwierdził, że w innych salach także były takie nieprawidłowości. W. rozdawała karteczki z rozwiązaniami. Z protokołów komisji wynikało natomiast, że egzamin przebiegł bez zakłóceń.

Nie mogli sprostać wymaganiom

Oskarżone się nie przyznały. W. odmówiła składania wyjaśnień. K. twierdziła, że zobaczyła otwarte drzwi do sali gimnastycznej, więc się zaniepokoiła i weszła sprawdzić, co się stało. W ręku miała tylko chusteczkę higieniczną. K. wskazywała też na konflikt z nauczycielem, który był członkiem komisji egzaminacyjnej, a potem został zwolniony. To on złożył doniesienie do prokuratury. O nieprawidłowościach w czasie egzaminu zdecydowała się w końcu powiedzieć prokuratorowi także Anna M., która najpierw wszystkiemu zaprzeczała.

Sąd przeanalizował wyniki egzaminu i uznał, że także one świadczą o niesamodzielnej pracy zdających. Okazało się, że aż 82 uczniów uzyskało od 45 do 50 pkt. Właśnie tę maksymalną liczbę punktów otrzymało kilku bardzo słabych wcześniej gimnazjalistów. Sąd podkreślił, że w ten sposób zostali przyjęci do szkół, do których nie mieliby szans się dostać, jeśli pisaliby egzamin bez podpowiedzi. Niektórzy powtarzali potem pierwsze klasy, a jeszcze inni rezygnowali z nauki, bo nie mogli sprostać wymaganiom. No i zajęli miejsca uczniom, którzy słabiej zdali egzamin, ale bez pomocy, i zabrakło im punktów, by do danej szkoły się dostać.

Krąg solidarności

Adwokaci oskarżonych wskazywali m.in., że przesłuchano kilkuset świadków, a tylko kilku twierdziło, że kobiety podpowiadały, w dodatku ich zeznania co do tych samych okolicznościach się różniły. - Nie chciałbym bagatelizować tej sprawy, ale sąd zdecydowanie częściej ma do czynienia z dużo poważniejszymi zarzutami - podnosił adwokat Zofii K. Jego zdaniem sformułowania z apelacji prokuratora, np.: "druzgocące skutki", "zachowanie zasługujące na szczególne potępienie" wskazują, że zabrakło mu obiektywizmu i świadczą o jego emocjonalnym zaangażowaniu.

- Czy w innych szkołach nie mamy do czynienia z sytuacjami podpowiadania? - pytał z kolei adwokat W.

- To, czy w 100 szkołach się ściąga, czy w jednej, nie ma znaczenia. Nie może być na takie zachowania przyzwolenia. Ta sprawa nie była prosta, bo rolą sądu, a wcześniej organów ścigania było rozbicie swoistego kręgu solidarności. Tym większy więc szacunek dla tych, którzy zdecydowali się zeznawać - uzasadniał Maciej Gwiazda. Według sądu to, że zeznania były różne, świadczy właśnie o tym, że były szczere. Bo gdyby były identyczne, adwokaci pewnie podnosiliby, że zostały wyuczone.

Sędzia zwrócił także uwagę, że wiek gimnazjalny jest kluczowy w rozwoju człowieka i to, jakie postawy zostaną młodym ludziom postawione za wzorzec, ma kapitalne znaczenie na przyszłość.

Źródło: http://wyborcza.pl


To jakaś masakra jest! :sciana:
 
     
luttek
[Usunięty]

Wysłany: 2014-03-24, 16:02   

No proszę, a to ciekawe, z jednej strony dziwne, że dyrektorka mogła sobie na to pozwolic...
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
| Wsparcie techniczne: e-matteo.pl

Nasz email


Strona wygenerowana w 1,34 sekundy. Zapytań do SQL: 10