Społeczne forum mieszkańców i sympatyków miasta Chorzowa Strona Główna Społeczne forum mieszkańców i sympatyków miasta Chorzowa


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Tragedia w hali wystaw w Chorzowie/Katowicach
Autor Wiadomość
Ewa 
Administrator Forum



Imię: Ewa
Wiek: 51
Dołączyła: 13 Sty 2006
Posty: 11066
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2009-01-28, 21:25   

racja, Olu.... nie wiem, skąd mi się wzięła druga, przecież to było tuż po powstaniu naszego forum :(

to już trzecia rocznica, jak ten czas leci.....
 
 
     
Mirenium 
Przyjaciel forum



Imię: ***
Dołączył: 15 Sty 2006
Posty: 5149
Skąd: SH
Wysłany: 2009-03-15, 06:12   



Targi żądają 41 milionów za zawaloną halę


Spółka Międzynarodowe Targi Katowickie zażądała od Skarbu Państwa 41 mln zł za to, że w styczniu 2006 roku runęła hala, którą zbudowała i użytkowała.

Tłumaczy to tym, że poniosła straty, bo nie dość, że na inwestycję wydała 20 mln zł, to teraz nie ma gdzie organizować wystaw. Tym samym nie może na niej zarabiać.

Hala runęła, gdyż - zdaniem ekspertów - jej konstrukcja była wadliwa, w dodatku źle użytkowana. Dach, na którym zalegał śnieg i lód, zabił 65 osób, a ponad 140 ranił.

- Otrzymaliśmy już zawezwanie do próby ugodowej. Spółka MTK domaga się 41 mln zł z powodu strat i utraconych korzyści - mówi Marek Kopel, prezydenta Chorzowa, który w tej sytuacji występuje w imieniu Skarbu Państwa (MTK działa na obszarze Chorzowa).

Hala zbudowana została na gruntach właśnie Skarbu Państwa, które spółka MTK dzierżawiła od 1995 roku. Przełomowym dla obecnych roszczeń stał się wyrok z 2 czerwca 2008 roku, który zapadł przed Sądem Rejonowym w Chorzowie. Dotyczył mieszkańca Siemianowic Śląskich, którego przygniotły części zawalonego dachu. Po raz pierwszy wówczas sąd nakazał wypłatę odszkodowania właśnie Skarbowi Państwa. Chodziło o 8 tys. zł. Sędzia w uzasadnieniu powołał się na umowę dzierżawy, jaka łączyła właściciela terenu - Skarb Państwa ze spółką MTK. Skarb Państwa, jako właściciel gruntu i w konsekwencji także budowli, miał obowiązek dbać o jej stan techniczny i właściwe użytkowanie. Zdaniem sądu, z tej troski o majątek MTK się nie wywiązał, więc musi ponieść konsekwencje i płacić. Katowicki Sąd Okręgowy 29 grudnia utrzymał w mocy takie właśnie rozstrzygnięcie, a ze względu na wartość sporu - mniej niż 50 tys. zł - skarga kasacyjna nie przysługiwała. To właśnie na ten precedensowy wyrok powołuje się teraz spółka MTK. - Skutki katastrofy budowlanej oceniane są tylko i wyłącznie z punktu widzenia społecznego, odszkodowań za ból i cierpienie ofiar. To jest zrozumiałe. Niemniej Międzynarodowe Targi Katowickie też mają swoje uprawnienia wynikające z katastrofy - tłumaczy Grzegorz Słyszyk, pełnomocnik targów.

- Nie zgadzamy się z rozstrzygnięciem sądów. Uważamy roszczenia MTK za bezpodstawne - mówi prezydent Marek Kopel.

Hala zbudowana została za pieniądze spółki MTK, której wspólnikami są: Expocentres Eastern Europe Limited (51 proc.), gmina Katowice (18 proc.), katowicki "Spodek" (10 proc.), IBC Investments w Warszawie (7 proc.), a także Skarb Państwa (14 proc.).

Wynika więc z tego, że Skarb Państwa sam sobie zapłaci odszkodowanie.

- Jeśli mi się uda wygrać tę sprawę, to zyska na tym również Skarb Państwa. Wzrośnie bowiem wartość udziałów spółki - tłumaczy mec. Słyszyk.

Jest to kolejne żądanie finansowe wobec Skarbu Państwa, czyli nas, podatników. Wcześniej spółka EEEL z Cypru zawezwała Skarb Państwa do próby ugodowej. Żąda wypłacenia 21 mln zł, bo tyle zainwestowała w udziały w spółce MTK, a teraz ponosi straty.

Skarb Państwa nie zapłaci targom


Większościowy udziałowiec Międzynarodowych Targów Katowickich - spółka Expocentres Eastern Europe Limited (EEEL) domaga się od Skarbu Państwa 21 mln zł za zawalenie się hali wystawienniczej.

Dach runął pod koniec stycznia 2006 roku zabijając 65 osób. Zawezwanie do próby ugodowej EEEL trafiło do sądu w Chorzowie, ale nie zostało wczoraj rozpoznane z powodów formalnych. Prokuratoria Generalna, która reprezentuje Skarb Państwa, wytknęła pełnomocnikowi procesowemu EEEL, że jego plenipotencje nie są kompletne i braki trzeba uzupełnić. Sąd podzielił tę opinię i odroczył sprawę.

Spółka EEEL jest zarejestrowana na Cyprze i ma w MTK 51 proc. udziałów. Pozostałe należą do gminy Katowice - 18 proc. Skarbu Państwa - 14 proc., katowickiego "Spodka" - 10 proc. i pomniejszych udziałowców. Przed sądem EEEL reprezentuje mec. Grzegorz Słyszyk. Zawezwanie do ugody uzasadniał tym, że MTK tylko dzierżawił grunty należące do Skarbu Państwa, a więc także zawalona hala należała do właściciela ziemi. Państwo polskie odpowiada więc za skutki tragedii sprzed trzech lat. Hala warta była ponad 20 mln. zł i na tyle cypryjska spółka wyliczyła swoje szkody.

- EEEL zdaje się w ogóle nie pamiętać, że to MTK zbudowała ten pawilon wystawienniczy w 2000 roku i przez cały czas go użytkowała - przypomina Wojciech Dachowski z Prokuratorii Generalnej. Dodaje, że Skarb Państwa nie zamierza iść na ugodę, uważa roszczenie za bezpodstawne. Podobne stanowisko zajmuje w sporach z osobami prywatnymi poszkodowanymi w wyniku tej tragedii. Do sądów trafiło ponad 200 zawezwań do próby ugodowej. Do żadnej mediacji Skarb Państwa nie przystąpił.


Teresa Semik
 
     
Lena 
Administrator Forum



Imię: Lena
Dołączyła: 13 Sty 2006
Posty: 8983
Skąd: Chorzów Stary
Wysłany: 2009-04-20, 08:53   

Cytat:
Premier odmówił ofiarom MTK. Będzie proces

Donald Tusk odmówił ubiegającym się o odszkodowania ofiarom katastrofy hali MTK interwencji w sprawie zawarcia ugody ze Skarbem Państwa.
"Prezes Rady Ministrów nie jest kompetentny do ingerowania w przebieg indywidualnych postępowań sądowych" - napisali podlegli mu urzędnicy. Poszkodowani zapowiadają złożenie pozwów.

Dwa miesiące temu prawie 100 osób, które w gruzach hali MTK straciły bliskich lub zostały ranne, wysłały pisma do Donalda Tuska oraz Lecha Kaczyńskiego. Poszkodowani prosili polityków o wsparcie finansowe, a także o interwencję w sprawie zawarcia ugody ze Skarbem Państwa. Powód? Reprezentujący przed sądem interesy państwa prezydent Chorzowa odmówił uznania ich żądań wypłaty odszkodowania.

Ofiary katastrofy powołują się na wydany w grudniu przełomowy prawomocny wyrok sądu, który odpowiedzialnością za tragedię obarczył Skarb Państwa. Zdaniem sędziów państwo było bowiem nie tylko udziałowcem MTK, ale także właścicielem terenu, na którym stała hala, a reprezentujący je urzędnicy wydali zgodę na jej budowę. Wpływ na takie orzeczenie sądu miała opinia biegłych z Politechniki Krakowskiej. Wskazali oni, że hala została wadliwie zaprojektowana oraz wybudowana i mogła się zawalić w każdych warunkach pogodowych, nawet zaraz po oddaniu do użytku. Z tego powodu sądy oddalają teraz pozwy składane przeciwko MTK, choć do połowy 2008 roku nakazywały targom wypłatę odszkodowań.

Prezydent Lech Kaczyński nie odpowiedział na list poszkodowanych. Z kolei kilka dni temu premier Donald Tusk odmówił interwencji w sprawie zawarcia ugody ze Skarbem Państwa. Uznał, że nie jest kompetentny do ingerowania w przebieg indywidualnych postępowań sądowych. - Na obecnym etapie tych postępowań Prezes Rady Ministrów nie jest również organem właściwym w zakresie zaspokojenia roszczeń odszkodowawczych poszkodowanym - uznał Adam Leszkiewicz, zastępca szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Przypomniał, że w 2006 roku rząd na zasiłki pogrzebowe, transport ciał, pobyt rodzin ofiar w hotelu i renty specjalne wydał ponad milion złotych. - Powyższe działania zostały podjęte jako wyraz troski o los ofiar i ich rodzin oraz starań o ulżenie ich cierpieniom - podkreślał Leszkiewicz.

Poszkodowani są rozczarowani stanowiskiem szefa rządu. - Państwo zachowuje się teraz tak samo jak MTK. To wygląda na grę na czas, jakby się zmówili ze sobą - mówi 25-letni Jarosław Pęgal z Rudy Śląskiej. Stalowy dźwigar walącego się dachu hali zgruchotał mu miednicę, już nigdy nie odzyska sprawności fizycznej. Pęgal do dzisiaj nie dostał odszkodowania od MTK. - Zrobili ze mnie dziada i nagle okazuje się, że nikt się nie czuje winny - wzdycha mężczyzna.

Marcin Marszołek, prezes katowickiego stowarzyszenia Wokanda, które zrzesza kilkadziesiąt ofiar katastrofy, zapowiada złożenie pozwów przeciwko Skarbowi Państwa. - Liczyliśmy na dobrą wolę i zawarcie ugody. Skoro państwo chce walczyć z ofiarami w sądzie, proszę bardzo. Jest to jednak żenujące - mówi Marszołek.

Władze Chorzowa są przygotowane na dziesiątki procesów z poszkodowanymi. - Nasze stanowisko jest niezmienne: Skarb Państwa nie ponosi odpowiedzialności za katastrofę budowlaną na terenie MTK oraz jej skutki - podkreśla Gabriela Kardas, rzeczniczka chorzowskiego magistratu.

GW Katowice


i artykuł z 24.02'2009:

Cytat:
Ofiary MTK interweniują u premiera

Marek Kopel, prezydent Chorzowa, odrzucił możliwość zawarcia ugody z ofiarami katastrofy hali MTK, które domagają się odszkodowania od Skarbu Państwa. Zdesperowani poszkodowani wysłali we wtorek listy do premiera i prezydenta RP. Proszą o interwencję. - Chcemy uniknąć długich i kosztownych procesów - tłumaczą.

Pod koniec stycznia poszkodowani w katastrofie MTK złożyli w sądzie 114 wezwań do zawarcia ugody z reprezentującym Skarb Państwa prezydentem Chorzowa. Opiewają one na co najmniej kilkanaście milionów złotych. Pokrzywdzeni powołują się w wezwaniach na wydany w grudniu przełomowy wyrok sądu, który odpowiedzialnością za tragedię obarczył Skarb Państwa. Zdaniem sędziów państwo było bowiem nie tylko udziałowcem MTK, ale także właścicielem terenu, na którym stała hala, a reprezentujący je urzędnicy wydali zgodę na jej budowę. Wpływ na takie orzeczenie sądu miała opinia biegłych z Politechniki Krakowskiej. Wskazali oni, że hala została wadliwie zaprojektowana oraz wybudowana i mogła się zawalić w każdych warunkach pogodowych. Nawet zaraz po oddaniu do użytku. Z tego powodu sądy oddalają teraz pozwy składane przeciwko MTK.

"Gazeta" dowiedziała się, że poszkodowani nie mają co liczyć na odszkodowanie ze strony Skarbu Państwa. Prezydent Chorzowa odrzucił bowiem możliwości zawarcia z nimi ugody. - Naszym zdaniem Skarb Państwa nie ponosi odpowiedzialności za katastrofę budowlaną na terenie MTK i jej skutki - wyjaśnia Gabriela Kardas, rzeczniczka prasowa Urzędu Miasta w Chorzowie.

Wczoraj reprezentujące pokrzywdzonych katowickie stowarzyszenie Wokanda zwróciło się o interwencję w tej sprawie do premiera Donalda Tuska oraz prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Pod wysłanymi pocztą listami do obu polityków podpisało się 70 starających się o odszkodowanie ofiar katastrofy. Wokanda przypomina w listach, że tuż po zawaleniu się hali rząd PiS-u deklarował pomoc finansową dla ofiar.

"Cała nadzieja, jaką Ci ludzie pokładali w tych, którzy tak szumnie obiecywali im pomoc, okazała się jedynie pustym uspokojeniem ich bólu, żalu i cierpienia. Wówczas taka pociecha była wiarą w to, że mimo wielkiego nieszczęścia, jakie ich dotknęło, nie zostaną sami. Na dzień dzisiejszy osoby, które wystąpiły z roszczeniami, nadal ufają, że sprawiedliwość zwycięży" - czytamy w liście adresowanym do premiera i prezydenta.

Poszkodowani proszą o interwencję i porozumienie się z prezydentem Chorzowa w celu zdobycia pieniędzy na odszkodowania: - "Zważywszy na pomoc udzieloną przez Polski rząd ofiarom innych wypadków, jak np. tragedia polskiego autokaru pod Grenoble we Francji, czy też poszkodowanym w wichurach, które nawiedziły Europę w ubiegłych latach, liczymy, że osoby poszkodowane na terenie MTK otrzymają wreszcie finansowe wsparcie".

Na razie nie wiadomo, jakie stanowisko w tej sprawie zajmą premier i prezydent. - Wypowiemy się dopiero, gdy poczta dostarczy nam list wysłany przez pokrzywdzonych - powiedziano nam wczoraj w kancelarii premiera.

Jeżeli szef rządu i prezydent odmówią interwencji lub będzie ona nieskuteczna, poszkodowani zapowiadają złożenie pozwów przeciwko Skarbowi Państwa. - Procesy będą jednak długie i kosztowne - podkreśla Marcin Marszołek, prezes stowarzyszenia Wokanda.

Kto i jak pomagał ofiarom MTK?

Hala MTK runęła w styczniu 2006 roku. Pod jej gruzami zginęło 65 osób, a 144 zostały ranne. Tuż po tragedii marszałek Sejmu i kancelaria premiera Kazimierza Marcinkiewicza zadeklarowali po milionie złotych na pomoc dla osób poszkodowanych w katastrofie. Większość pieniędzy poszła na rozbiórkę ruin hali, bo Międzynarodowych Targów Katowickich nie było stać na opłacenie tego przedsięwzięcia. Rząd przeznaczył ponadto po 5 tys. zł dla 19 rodzin na pokrycie kosztów pogrzebu ich bliskich. 251 osób dostało po 1 tys. zł zapomogi. Dodatkowo 44 dzieciom, które w katastrofie straciły swoich rodziców, przyznano rządowe renty specjalne - po mniej więcej 400 zł miesięcznie. W sumie z kasy rządowej do osób poszkodowanych w katastrofie trafiło około 500 tys. zł. Pomagali też inni. Najwięcej, bo około 4 mln zł, przekazała Caritas, władze Katowic i Chorzowa dały 1,75 mln zł, 500 tys. zł zebrali posłowie PiS-u, a 100 tys. zł SLD.

GW Katowice
 
     
Mirenium 
Przyjaciel forum



Imię: ***
Dołączył: 15 Sty 2006
Posty: 5149
Skąd: SH
Wysłany: 2009-06-18, 02:23   



Katastrofa MTK: wersja oskarżonych

Żaden z przesłuchanych przez sąd oskarżonych w sprawie zawalenia hali MTK nie przyznał się do winy. Bruce R., były prezes spółki, zarzucił w środę prokuraturze tendencyjne zbieranie dowodów. - Tak, aby mnie skazano - mówił w sądzie.
Hala MTK runęła 28 stycznia 2006 roku podczas międzynarodowej wystawy gołębi. W środku było tysiąc osób. 65 zginęło, a 140 zostało rannych. To największa katastrofa budowlana w powojennej historii Polski.

Katowicka prokuratura odpowiedzialnością za tragedię obarczyła 11 osób: projektantów hali, jej wykonawców oraz ówczesnych szefów MTK. Ich proces toczy się przed katowickim sądem.

Wczoraj sędziowie przesłuchali Nowozelandczyka Bruce'a R., byłego prezesa oskarżonego o umyślne spowodowanie zagrożenia katastrofą. Zdaniem prokuratury kilkanaście dni przed wystawą poszycie dachu wygięło się, a wezwany na miejsce rzeczoznawca zalecił natychmiastowe odśnieżenie oraz ustalenie z projektantem sposobów wzmocnienia konstrukcji dachu. Szefowie MTK mieli o tym wiedzieć, ale nie zareagowali. Kazali pracownikom usuwać śnieg tylko z parkingów i dróg dojazdowych do hali. Te zaniechania miały być bezpośrednią przyczyną katastrofy.

Bruce R., który wyjaśnienia składał z udziałem trzech biegłych, tłumaczy, nie przyznał się wczoraj do winy. Zarzucił prokuraturze, że ta podczas śledztwa zbierała dowody w sposób tendencyjny.

- Tak, aby zobrazować moją winę i dać sądowi możliwość skazania - mówił sądowi Bruce R. Skarżył się, że śledczy odmówili przeprowadzenia dowodów świadczących o jego niewinności, twierdząc, że doprowadzi to przewlekłości postępowania.

Nowozelandczyk tłumaczył wczoraj, że kiedy pojawił się w MTK, pracownicy spółki nie przejawiali żadnej inicjatywy, a ich praca ograniczała się wyłącznie do wykonywania poleceń. Nie było też jasno określonego podziału kompetencji. Bruce R. przez kilka godzin opowiadał więc sądowi o przekształceniach własnościowych w spółce i wprowadzonych przez siebie zmianach w stylu jej zarządzania. Sprowadzało się to do tego, że konkretni pracownicy ponosili odpowiedzialność za poszczególne sfery działalności MTK.

Dopiero w przyszłym tygodniu Bruce R. odniesie się do kwestii zaniechania odśnieżania dachu.

Oprócz byłego prezesa MTK sąd przesłuchał też rzeczoznawcę budowlanego Grzegorza S., który także nie przyznał się do winy. W 2002 r., po pierwszym uszkodzeniu przez śnieg dachu hali, S. wydał ekspertyzę, na podstawie której dokonano jego naprawy. Zdaniem prokuratury S. nie sprawdził jednak wszystkich dźwigarów dachu, leczy tylko ten, który został uszkodzony. S. wyjaśniał podczas śledztwa (wczoraj sąd odczytał jego zeznania), że wnioski i decyzje o naprawie zostawił projektantom, którzy najlepiej znali konstrukcję. Zapewnił też, że nakazywał właścicielom odśnieżenie dachu.

Zdaniem biegłych, którzy wydali opinię w sprawie katastrofy, hala MTK mogła runąć nie tylko od nadmiaru śniegu, ale także od nagłego podmuchu wiatru. Projektanci, chcąc obniżyć koszty, błędnie określili bowiem współczynnik kształtu dachu (określa jego wytrzymałość, powinien wynosić 1,6, a wynosił 0,8) i źle zaprojektowali pokrycie dachowe oraz słupy podtrzymujące konstrukcję.

Marcin Pietraszewski
 
     
Mirenium 
Przyjaciel forum



Imię: ***
Dołączył: 15 Sty 2006
Posty: 5149
Skąd: SH
Wysłany: 2009-10-09, 06:55   



Nie będzie ugody ze 165 ofiarami katastrofy MTK

Skarb Państwa odrzucił w czwartek propozycję ugody ze 165 ofiarami katastrofy MTK. - Nie ponosimy odpowiedzialności za zawalenie się hali - twierdzą jego przedstawiciele. Pełnomocnik poszkodowanych zapowiada, że w tej sytuacji zasypie sąd lawiną wielomilionowych pozwów.

Propozycję ugody złożył mecenas Adam Car z Gdańska, który reprezentuje 165 ofiar katastrofy hali Międzynarodowych Targów Katowickich. Budynek runął 28 stycznia 2006 r. podczas wystawy gołębi. Pod gruzami zginęło 65 osób, a 144 zostały ranne. Była to największa katastrofa budowlana w powojennej historii Polski.

Mecenas Car występuje w imieniu krewnych ofiar, rannych, a także wystawców, którzy w zawalonej hali stracili pieniądze i towar. Część poszkodowanych to Niemcy i Belgowie. Wszyscy domagają się odszkodowania od MTK oraz skarbu państwa. Kwoty poszczególnych roszczeń wahają się od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych.

- Chcemy uniknąć długotrwałego procesu, dlatego liczymy na wyraz dobrej woli i podpisanie ugody - mówił w czwartek w katowickim sądzie mecenas Car. Jego zdaniem kwota wyjściowa do rozpoczęcia negocjacji to przynajmniej 15 mln zł dla wszystkich klientów.

Do zawarcia ugody jednak nie doszło. Radca Ewa Hanusiak, pełnomocnik skarbu państwa, odrzuciła ofertę mecenasa Cara. - Kwestionujemy zarówno zasadę, jak i wysokość składanych roszczeń - stwierdziła w sądzie.

- Proszę wyjaśnić dlaczego? - dopytywał się adwokat poszkodowanych. Jednak odpowiedzi się nie doczekał.

- Skarb państwa nie zamierza zawierać ugód, bo nie ponosi odpowiedzialności za katastrofę budowlaną na terenie MTK oraz jej skutki - wyjaśniła nam wczoraj Gabriela Kardas, rzecznik prasowy prezydenta Chorzowa, który reprezentuje interesy skarbu państwa.

Car zapowiada, że w tej sytuacji zasypie sąd lawiną pozwów, których wysokość będzie kilka razy wyższa od kwoty proponowanej w ugodzie. Powoła się przy tym na wydany pod koniec grudnia przełomowy prawomocny wyrok katowickiego sądu, który odpowiedzialnością finansową za zawalenie się hali obarczył właśnie skarb państwa. Sędziowie uznali, że państwo było nie tylko udziałowcem MTK, ale także właścicielem terenu, na którym hala stała, a urzędnicy reprezentujący państwo wydali zgodę na jej budowę. Powodem takiego stanowiska sądu była opinia biegłych z Politechniki Krakowskiej. Wskazali oni, że hala została wadliwie zaprojektowana oraz wybudowana i mogła zawalić się w każdych warunkach pogodowych. Nawet zaraz po oddaniu do użytku. W efekcie skarb państwa wypłacił już jednej z ofiar 8 tys. zł wraz z odsetkami.

- Jego przedstawiciele mogą więc próbować grać na czas, stosować różne sztuczki, ale i tak nie uciekną od konieczności wypłacenia odszkodowań. Szkoda tylko, że zmuszają ofiary do wyszarpywania pieniędzy przed sądem - stwierdził mecenas Car.

Co z propozycją ugody zrobi MTK? Na razie nie wiadomo. W czwartek przedstawiciel targów nie przyjechał do sądu, bo nie dostał wezwania. - Uważam jednak, że w świetle wydanego w grudniu wyroku to skarb państwa jest pierwszorzędną stroną do składania roszczeń o odszkodowanie. Nasza rola i odpowiedzialność jest marginalna - powiedział nam mecenas Grzegorz Słyszyk, pełnomocnik MTK. Takie stanowisko oznacza, że podczas listopadowego posiedzenia sądu borykające się z problemami finansowymi targi najprawdopodobniej także odrzucą ugodę z ofiarami katastrofy.

Przed katowickim sądem od kilku miesięcy toczy się proces karny w sprawie zawalenia się hali MTK. O spowodowanie katastrofy oskarżono byłych członków zarządu MTK, jej projektantów i budowniczych.

Marcin Pietraszewski
 
     
masaccio
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-13, 20:47   

MTK 12.11.2009

zarząd spółki również odrzucił propozycje ugody z poszkodowanymi i ich spadkobiercami
Cytat:
(...)Jednak Targi odrzuciły w sądzie tę propozycję. Piotr Kubica, prezes MTK, uznał, że spółki na nią nie stać. - Nie mogliśmy uznać tych żądań także dlatego, bo zostały bardzo ogólnie przedstawione. Każda sprawa powinna być rozpatrywana oddzielnie, bo tragedia tragedii nie jest równa - powiedział wczoraj dziennikarzom. Zaznaczył jednak, że spółka nie uchyla się od wypłaty odszkodowań, ale musi je dostosować do swoich realnych możliwości.(...)

http://miasta.gazeta.pl/k...katastrofy.html
 
     
Mycu 
Mieszkaniec


Imię: Tomek
Dołączył: 18 Sty 2010
Posty: 1
Skąd: Katowice
Wysłany: 2010-01-18, 11:53   Prasa z okresu katastrofy

Witam serdecznie,

Dysponuję pewną ilością prasy codziennej z okresu tragedii w hali MTK (ok. 15 wydań dzienników).
Chętnie oddam całość w rece zainteresowanej osoby.
Proszę o info: tomyc(at)wp.pl

pozdrawiam
 
     
Ewa 
Administrator Forum



Imię: Ewa
Wiek: 51
Dołączyła: 13 Sty 2006
Posty: 11066
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2010-01-28, 14:52   

to już 4 lata...

 
 
     
Mirenium 
Przyjaciel forum



Imię: ***
Dołączył: 15 Sty 2006
Posty: 5149
Skąd: SH
Wysłany: 2010-01-29, 07:09   



MTK - Winnych katastrofy nadal brak

Cztery lata po katastrofie budowlanej hali Międzynarodowych Targów Katowickich pokrzywdzeni w tej tragedii wciąż czekają na sprawiedliwość. Na osądzenie sprawców ich nieszczęścia i na odszkodowania. W najbliższych latach nie mają na to żadnych szans.

Wczoraj przed katowickim sądem okręgowym spadła z wokandy kolejna rozprawa karna przeciwko użytkownikom hali, jej konstruktorom, budowlańcom. Także procesy odszkodowawcze toczą się jak po grudzie. Uchyla się od odpowiedzialności za skutki tego dramatu nie tylko spółka MTK, ale także Skarb Państwa.

Jacek J., konstruktor hali, już dziś zapowiada, że zakwestionuje ekspertyzę przygotowaną przez Politechnikę Krakowską i domagać się będzie powołania nowych biegłych.

- Znalazłem w niej 61 błędów - wylicza. Zapisano tam na przykład, że 70 proc. spoin było źle wykonanych, bez przetopów (zostały posklejane, a nie zespawane), co ma wpływ na nośność konstrukcji. Biegły mówi, że to wina projektanta, ale należy to do technologa firmy produkującej konstrukcje stalowe. Nie popękały elementy stalowe. Są pęknięcia w miejscu spoin. Z ekspertyzy wynika, że zastosowano złą normę obciążenia śniegiem, ale biegli z Gliwic i Wrocławia są innego zdania.

Cieniem na pracę zespołu krakowskich biegłych wciąż kładzie się udział w nim profesora, którego w 2007 roku krakowska prokuratura oskarżyła o naruszenie przepisów budowlanych i spowodowanie zagrożenia katastrofą współprojektowanych domów w Katowicach przy ul. Stawowej 9 i w Krakowie.



Pod zawalonym dachem hali MTK 28 stycznia 2006 roku zginęło 65 osób, a ponad 140 zostało rannych. Kiedy opadły emocje, z problemami i ogromem nieszczęść zostali sami. - Ofiary rezygnują z walki z MTK przed sądami cywilnymi, bo nie chcą ponosić kosztów. Czekają na wynik procesu karnego, na ustalenie, kto ponosi winę za tę tragedię - mówi Marcin Marszołek, prezes katowickiego stowarzyszenia Wokanda.

Sąd uznał w jednej sprawie, że wdowa po hodowcy gołębi nie dostanie ani grosza odszkodowania, bo jej finansowa sytuacja nie zmieniła się w wyniku tej tragedii, a wręcz uległa polepszeniu. Sędzia Joanna Kozera wyliczyła, że tragicznie zmarły mąż zarabiał miesięcznie 1,4 tys. zł. Po jego śmierci przyznano wdowie 1,2 tys. zł renty rodzinnej, sama zaczęła też pracować i zarabia 800 zł. W sumie ma więc 600 zł więcej miesięcznie niż w czasie, gdy żył jej małżonek. Otrzymała też pomoc od ubezpieczyciela hali, Caritasu, rządu, władz Opolszczyzny i Katowic. Łącznie - 68,5 tys. zł.

Nawet prawnicy komentowali, że to był wyjątkowo okrutny wyrok.

Fiaskiem zakończyły się zawezwania Skarbu Państwa do zawarcia ugody i wypłacenia odszkodowania ponad stu ofiarom MTK. Mimo precedensu, który miał miejsce przed sądem, kiedy to uznano za zasadne roszczenia wobec Skarbu Państwa.

Sąd powołał się wówczas na umowę dzierżawy, jaka łączyła właściciela terenu - Skarb Państwa ze spółką MTK. Zgodnie z podstawową zasadą prawa cywilnego - czyj grunt, tego stojąca na nim budowla. Jako właściciel gruntu i w konsekwencji także budowli Skarb Państwa miał obowiązek dbać o jej stan.

Proces karny ruszył przed Sądem Okręgowym w Katowicach w maju ubiegłego roku. Prokurator Emil Melka oskarżył o przyczynienie się do tej katastrofy 12 osób. Tylko jedna z nich przyznała się do zarzucanych czynów i dobrowolnie poddała karze - pracownik spółki MTK, który w dniu katastrofy nie otworzył wszystkich drzwi hali. Do tej pory przesłuchano zaledwie ośmiu spośród ponad dwustu świadków oskarżenia.

Teresa Semik
 
     
Hajduk 
Kronikarz



Imię: Henryk
Wiek: 60
Dołączył: 25 Wrz 2008
Posty: 3830
Skąd: Hajduki
Wysłany: 2010-01-30, 08:27   

gazeta napisał/a:
Sąd uznał w jednej sprawie, że wdowa po hodowcy gołębi nie dostanie ani grosza odszkodowania, bo jej finansowa sytuacja nie zmieniła się w wyniku tej tragedii, a wręcz uległa polepszeniu. Sędzia Joanna Kozera wyliczyła, że tragicznie zmarły mąż zarabiał miesięcznie 1,4 tys. zł. Po jego śmierci przyznano wdowie 1,2 tys. zł renty rodzinnej, sama zaczęła też pracować i zarabia 800 zł. W sumie ma więc 600 zł więcej miesięcznie niż w czasie, gdy żył jej małżonek. Otrzymała też pomoc od ubezpieczyciela hali, Caritasu, rządu, władz Opolszczyzny i Katowic. Łącznie - 68,5 tys. zł.


Więc nie liczy się bolesna strata bliskiej osoby która mogła żyć długo i szczęśliwie,gdyby nie wadliwa hala i zaniedbania w tej materii tylko sytuacja finansowa?
Więc jak będziemy żyć kiedyś dostatnio,to wszystko się będzie mogło walić,palić bez konsekwencji finansowych?Czegoś tu nie rozumiem.
_________________
"Jestem śląskie dziecko i Ślązakiem zginę.Kocham śląską ziemię i śląską krainę....."
Juliusz Ligoń.

[*] http://www.youtube.com/watch?v=4Fx4mshinO0 [*]
 
     
Rudolf 
Mieszkaniec



Imię: Rudi
Dołączył: 08 Lut 2011
Posty: 871
Skąd: Koźle
Wysłany: 2011-04-10, 09:14   

Cytat:
Zbiorowy pozew ofiar MTK został odrzucony
Teresa Semik
2011-04-09 09:30:05, aktualizacja: 2011-04-09 09:30:05

Pięć lat temu pod ruinami hali MTK zginęło 65 osób, a ponad 140 zostało rannych. Poszkodowani: Skarb Państwa unika płacenia nam odszkodowań.



Z powodów formalnych warszawski Sąd Okręgowy odrzucił w piątek pozew zbiorowy, który złożyło 16 poszkodowanych w katastrofie katowickiej hali targowej. - Sąd tym samym zamyka możliwość wspólnego dochodzenia odszkodowań - ocenia Adam Car, autor pozwu.

Sąd uznał, że w postępowaniu grupowym nie można dochodzić roszczeń o ochronę dóbr osobistych, jak jest w tym przypadku. Nie wypowiedział
się natomiast na temat zasadności roszczeń zgłoszonych przeciwko Skarbowi Państwa.

Poszkodowani pochodzą z całej Polski. Pod zawalonym dachem stracili bliskich, zdrowie i mienie. Od dłuższego czasu prawnicy chcą dowieść, że za tragedię jest odpowiedzialny Skarb Państwa - właściciel nieruchomości, na której zbudowano halę targową. Skarb Państwa nie wywiązał się z nadzoru właścicielskiego, swoje obowiązki zaniedbali inspektorzy nadzoru budowlanego. Sprawa trafiła do Warszawy, bo tam jest siedziba Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego. Pozwani są: prezydent Chorzowa, który reprezentuje Skarb Państwa, oraz powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w tym mieście.

Od katastrofy minęło 5 lat. Zginęło w niej 65 osób, ponad 140 odniosło rany. Nawet połowa roszczeń za te straty nie została zaspokojona.

- Gdyby nasi bliscy zginęli w rządowym samolocie, byłoby nam łatwiej dochodzić odszkodowań - mówią z żalem ofiary.

W 2012 r. minie termin przedawnienia roszczeń m.in. dla tych, którzy wezwali Skarb Państwa do zawarcia ugody, ok. 170 osób, ale niczego nie wywalczyli.
Katowicka "Wokanda" wygrała w marcu br. (nieprawomocnie) 50 tys. zł dla wdowy po zabitym uczestniku wystawy gołębi. Zapłacić ma Skarb Państwa i Międzynarodowe Targi Katowickie - solidarnie.


Zaskarżymy decyzję sądu
Rozmowa z Adamem Carem, adwokatem, autorem pozwu zbiorowego

To kolejna porażka w sporze ze Skarbem Państwa o odszkodowania.
Z pewnością zaskarżymy tę decyzję sądu, bo zamyka poszkodowanym możliwość wspólnego dochodzenia odszkodowania.
Jakie dobra osobiste zostały naruszone wraz z zawaleniem się hali targowej?
Dobra osobiste to nie tylko dobre imię, życie czy zdrowie, ale także prawo do życia w rodzinie, do relacji z ojcem, który zginął pod tym dachem.
Sąd twierdzi, że w tym trybie nie można dochodzić roszczeń o ochronę dóbr osobistych.
Domagaliśmy się przede wszystkim rozstrzygnięcia o odpowiedzialności Skarbu Państwa za wypłatę odszkodowań. Nie dochodzimy bezpośrednio ochrony dóbr.
Jeżeli decyzja sądu pierwszej instancji zostanie utrzymana, to co?
To będzie oznaczać, że ustawa o dochodzeniu roszczeń w trybie zbiorowym jest martwa i bezsensowna.
Czy Twoim zdaniem państwo próbuje uniknąć wypłaty odszkodowań ofiarom tragedii w MTK?

Wszystkie komentarze »
Komentarze (3)
Tadeusz Marek Kluszczyński
09.04.11, 15:03:05
Jeszcze dojdzie do tego, że Skarb Państwa wytoczy pośmiertnie proces 65 ofiarom tragicznego wypadku za dokonanie zbiorowego samobójstwa a rannym nieudaną próbę tego nikczemnego czynu.
Ślązak
09.04.11, 13:25:43
To zakrawa na kpinę i woła o pomstę do nieba na to jak traktuje się ofiary i rodziny ofiar katastrofy!
To stało się za rządów premiera Kaczyńskiego i jakoś nie widziałem Go w comiesięcznym składaniu
kwiatów, co rocznym oddawania hołdu ofiarom i wielotysięcznych odszkodowań.
Wstyd i hańba i mam nadzieję, że wszyscy prawi Ślązacy łączący się w bólu podziękują Kaczyńskiemu i jego poplecznikom w najbliższych wyborach.
eska
09.04.11, 11:35:12
za smierc w hali nie ma naleznych odszkodowan to i za smolensk tez nie powinno byc odszkodowan zgineli ludzie wielka tragedia nalezy im sie hold i pamiec zycie idzie dalej ciekawa jestem czy to zal bolesc czy walka o jak najwieksze odszkodowania naraz taki zalosc a jak bylo kiedy oni zyli zrobcie sobie rachunki sumienia jesli je macie za pieniadze ksiadz sie modli a czlowiek p-o-d-l-i czy forsa mozna zrekompesowac zycie chyba mozna

http://www.dziennikzachod...html#pz_1078432
_________________
Hörst du mein Herz … http://www.youtube.com/watch?v=qEaPWioTUjM :)
 
     
Ewa 
Administrator Forum



Imię: Ewa
Wiek: 51
Dołączyła: 13 Sty 2006
Posty: 11066
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2011-11-23, 09:06   

Cytat:
Ofiary MTK chcą odszkodowań

W sprawie katastrofy hali Międzynarodowych Targów Katowickich po raz pierwszy zapadł wyrok, w którym odpowiedzialnością obciążono i władze spółki, i skarb państwa. Poszkodowani chcą ugody z premierem w sprawie odszkodowań.
Znaczenie wydanego pięć dni temu przez sąd w Katowicach wyroku polega na tym, że do tej pory sądy uznawały winę wyłącznie Międzynarodowych Targów Katowickich (właściciel hali, która runęła) albo skarbu państwa (właściciel gruntu, na którym stała). Teraz sędziowie uznali, że odpowiedzialność za zawalenie się hali wystawowej, pod gruzami której zginęło 65 osób, a 144 zostały ranne, ponoszą i jedni, i drudzy. Wyrok jest prawomocny.

Zapadł on w procesie, jaki skarbowi państwa i MTK wytoczyła Ewa W., wdowa po wystawcy, który zginął w katastrofie. Kobieta domagała się 125 tys. zł zadośćuczynienia za ból i cierpienie spowodowane śmiercią męża.

- Utraciłam jego wsparcie, zwiększyły się moje obowiązki związane z wychowaniem syna, pogorszyła się sytuacja materialna i doznałam wstrząsu psychicznego - wyliczała przed sądem kobieta i wspomniała, że na domiar złego pół roku po katastrofie straciła pracę.

MTK nie poczuwały się do winy, bo jak argumentował prawnik spółki, nie są właścicielem terenu, na którym stała hala. Z kolei skarb państwa domagał się oddalenia powództwa, twierdząc, że to MTK wybudowały halę, która się zawaliła. Stwierdził też, że po śmierci męża sytuacja Ewy W. nie pogorszyła się na tyle, żeby uzasadniało to występowanie na drogę sadową.

Sędzia Ewa Solecka odrzuciła jednak te argumenty i zasądziła na rzecz wdowy 50 tys. zł. Płacić mają obie pozwane instytucje. MTK dlatego, że nie dbały o wybudowaną halę, a skarb państwa, bo nie kontrolował stanu technicznego nieruchomości na swoim terenie.

W tej sytuacji katowickie stowarzyszenie Wokanda, które reprezentuje kilkudziesięciu poszkodowanych w katastrofie MTK, wysłało w poniedziałek list do premiera Donalda Tuska. Powołuje się w nim na wyrok Ewy W.

"Zwracamy się do Pana Premiera z prośbą o podjęcie tematu wypłaty na rzecz osób poszkodowanych należnego im odszkodowania i zadośćuczynienia w podobnych kwotach, jak zostało przyznane członkom rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, a także członkom rodzin ofiar katastrofy CASA [chodzi o 250 tys. zł -przyp. red.]" czytamy w piśmie.

- Zawarcie ugody ze skarbem państwa spowodowałoby, że poszkodowani z MTK nie musieliby już przeżywać przed sądem ponownej traumy związanej z tym, co się wydarzyło - wyjaśnia Marcin Marszołek, prezes Wokandy. Przypomina, że kiedy hala się zawaliła, na miejscu pojawili się ówczesny premier Kazimierz Marcinkiewicz i prezydent Lech Kaczyński. Obiecywali, że nikt nie zostanie bez pomocy.

Rząd PiS sfinansował rozbiórkę hali (MTK nie było na to stać), pokrył rodzinom ofiar pobyt w hotelu, 19 osobom wypłacił po 5 tys. zł zasiłku pogrzebowego, a 251 osób dostało po 1 tys. zł zapomogi. Dodatkowo dzieciom, które w katastrofie straciły rodziców, przyznano renty. Kiedy w 2009 r. ofiary katastrofy MTK pisemnie poprosiły Lecha Kaczyńskiego o pomoc w zawarciu ugody ze skarbem państwa, nie dostały odpowiedzi z Kancelarii Prezydenta. - Tak naprawdę największą pomoc otrzymały od Caritasu oraz samorządów - mówi prezes Marszołek.

Na razie nie wiadomo, jaka będzie odpowiedź premiera. List ofiar MTK do niego jeszcze nie dotarł. Reprezentująca skarb państwa Prokuratoria Generalna zapowiada jednak złożenie do Sądu Najwyższego kasacji wyroku na korzyść Ewy W.


źródło: http://katowice.gazeta.pl...dszkodowan.html
 
 
     
Rudolf 
Mieszkaniec



Imię: Rudi
Dołączył: 08 Lut 2011
Posty: 871
Skąd: Koźle
Wysłany: 2011-11-23, 12:48   

Cytat:
"Zwracamy się do Pana Premiera z prośbą o podjęcie tematu wypłaty na rzecz osób poszkodowanych należnego im odszkodowania i zadośćuczynienia w podobnych kwotach, jak zostało przyznane członkom rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, a także członkom rodzin ofiar katastrofy CASA [chodzi o 250 tys. zł -przyp. red.]"



Prawo powinno być jedno dla wszystkich, a tu się okazuje wciąż, że prawo ludzi u władzy i ich rodzin jest ważniejsze, a to już jest największym bezprawiem – niestety !
_________________
Hörst du mein Herz … http://www.youtube.com/watch?v=qEaPWioTUjM :)
 
     
Kama 
Mieszkaniec


Imię: Kamila
Dołączyła: 12 Sie 2011
Posty: 570
Skąd: Chorzów Batory
Wysłany: 2012-01-24, 19:35   

Ocaleni z wystawy gołębi. Zapraszamy na film

Cytat:
8 stycznia, w szóstą rocznicę katastrofy budowlanej na terenie MTK w Chorzowie, odbędzie się przedpremierowy pokaz filmu poświęconego temu zdarzeniu. W obrazie Wojciecha Szumowskiego o tragedii opowiedzą ci, którzy ocaleli. Projekcja w kinie Światowid w Katowicach.
Film "Ocaleni", zrealizowany przez Wojciecha Szumowskiego, zostanie zaprezentowany w samo południe 28 stycznia w katowickim kinie Światowid. Wstęp jest bezpłatny, ale trzeba mieć wejściówkę. Mamy 90 podwójnych zaproszeń dla naszych czytelników. Wystarczy wysłać e-maila na adres: konkurs@katowice.agora.pl i podać w nim swoje imię i nazwisko oraz nr telefonu. Decyduje kolejność zgłoszeń.

Przypomnijmy, że 28 stycznia 2006 roku podczas wystawy gołębi, która odbywała się w Międzynarodowych Targach Katowickich, zawalił się dach hali. Pod zwałami zmrożonego śniegu i resztkami konstrukcji ratownicy odnaleźli kilkaset osób. 200 zostało rannych, zaś 65 zabitych.

Po ekspertyzach okazało się, że przyczyną zawalenia obciążonego zmrożonym śniegiem dachu były błędy konstrukcyjne i niedostateczna wytrzymałość elementów nośnych. Zarzuty postawiono 14 osobom.


Zródło:http://katowice.gazeta.pl/katowice
 
     
Lena 
Administrator Forum



Imię: Lena
Dołączyła: 13 Sty 2006
Posty: 8983
Skąd: Chorzów Stary
Wysłany: 2012-01-24, 19:39   

Chyba "zjadło" dwójkę na początku cytatu,bo to 28 stycznia było.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
| Wsparcie techniczne: e-matteo.pl

Nasz email


Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 11