Społeczne forum mieszkańców i sympatyków miasta Chorzowa Strona Główna Społeczne forum mieszkańców i sympatyków miasta Chorzowa


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Ewa
2006-11-26, 21:13
Dziecko potrafi.
Autor Wiadomość
max 
Mieszkaniec


Wiek: 45
Dołączył: 14 Sty 2006
Posty: 636
Skąd: Świony
Wysłany: 2006-03-17, 11:21   

Skopiowano z Joe Monster:

Autentyki i inne historie z życia wzięte

Rozkoszne diabełki XXVII



Synek koleżanki lat 4 podczas zabawy z globusem i dyskusji o innych kontynentach tj. Afryce.
Mama: W Afryce mieszkają Murzyni
Synek: ?
M: Murzyni mają ciemną skórę, czasem nawet czarną.
S: Cali są czarni?
M: Tak
S: A zęby w jakim mają kolorze?
M: No, białe zęby mają...
S: A... to zupełnie jak ludzie .

by Pinseas

* * * * *

Nasza sąsiadka Karolinka, gdy była jeszcze rozkosznym maluchem, zamiast literki "el" wymawiała "jot". Raz spotkała na podwórku Kubę, który bawił się z koleżanka Kenem i Barbi. Wtedy tak zawołała :
- Kubusiu, Kubusiu , a chłopcy nie mogą bawić się JAJKAMI !! !

by Niezarejestrowany Eimsaw

* * * * *

Dawno temu odbieram brata z przedszkola, gówniarz ma 6 lat Ja niania 16 (jak milo powspominać:)). Brachu zryczany przychodzi okropnie - za nim leci śliczna malutka blondyneczka i mówi i przejętym głosikiem:
- Nie pakaj - ja ci dupci dam.
Przedszkole zamarło, dziw, że się potem nie zawaliło od śmiechu rodziców.

by Arszi

* * * * *

Zasrany dzień. Tak, mam zasrany dzień. A na dobrą sprawę ten dzień rozpoczął się już wczoraj. Wczoraj bowiem mój 2 i 1 letni syn odmówił współpracy w zakresie południowej drzemki i cały czas szalał jakby mu ktoś soli do tyłka nasypał. Wieczorem ok. 19:00 oznajmił, że już musi się kąpać. Napuściłem wody do wanny, wrzuciłem do niej jego ulubione kąpielowe zabawki ( traktor i koparkę na baterie ) i wróciłem do pokoju w celu "zezucia" z niego, uświnionego do granic nieziemskich ubranka. Nic z tego, facet zasnął na fotelu. Zamiast do wanny wrzuciłem go więc w opakowaniu do łóżeczka. Obudził mnie o 01: 14 z pretensjami, że nie ma pidżamki i że nie jadł wieczornego "mlecza". Przebrałem dupka w strój nocny w skład którego wchodzą też majtki Pampers Let’s Go !! ! i poszedłem przygotować "Bebiko 3R". Jak wróciłem gościu spał w najlepsze. Zgonił mnie dzisiaj o 5:44. Wiem z autopsji, że dalsze próby spania, w takich przypadkach nie wchodzą w grę, więc wstałem, włączyłem mu Cartoon Network i wyprowadziłem się do kuchni ( kawka, papierosek ). Po kilkunastu minutach facet przyszedł złapał ściereczkę do naczyń i powiedział " Ja zaraz pospsątam" i wtedy na niego spojrzałem. Był golutki ale za to cały wysmarowany gównem. Wszędzie : na rękach, nogach, buzi. Dogoniłem go w przedpokoju i razem weszliśmy do sypialni. "O ku*wa" - powiedziałem w myślach. Kołdra, prześcieradło, poduszki były wymazane na klasyczny brązowy kolor. Po zrobieniu dwóch kroków w głąb pomieszczenia zorientowałem się, że wlazłem w coś śliskiego o konsystencji dość mazistej, co zostawiło fajny ślad stopy na dywanie. Obok szafki nocnej leżało "obrązowione" sitko, którym pozbywam się fuzli z cytryny w herbacie przelewanej do butelki, a które w tym konkretnym przypadku posłużyło młodemu do wydłubywania i przekładania na szafkę zawartości pieluchy. Sama szafka przedstawiała nie mniej wesoły widok. Ale najbardziej ucieszyło mnie to, że chłopaczysko już zaczęło sprzątać i użyło do tego mojej podkoszulki i "nowiuśkiej" pary czarnych skarpetek wyjętych z mojej szuflady bieliźnianej.
- Kajetan, dlaczego nie siadłeś na nocniku? - zapytałem .
- Bo były Atomówki. - odpowiedział spokojnie i dał się bez oporów zaprowadzić do wanny. Właśnie pół godziny temu skończyłem pranie, szorowanie, czyszczenie mebli i dywanu w sypialni. Boję się tylko jednego. Właśnie na Cartoon’ie znowu lecą "Atomówki"

by W_irek

* * * * *
Siedmioletni syn koleżanki oglądał z nią Teleexpres, podczas którego pokazali fragment wizyty Kaczyńskiego u naszych zachodnich sąsiadów. Dziecko patrzy, patrzy i w pewnym momencie mówi:
- Mamo, jakie to brzydkie! Kto to jest?
- Twój prezydent synku

by Silvana

* * * * *

Młodszy mój latoroślek (lat 5,5) jest ministrantem, ponoć bardzo grzecznym podczas mszy (aż się wierzyć nie chce widząc jego zachowanie na co dzień. Ostatniej niedzieli będąc na "wyjeździe" poszedł z małzowinką moją do kościoła gdzie go jeszcze nie znali. Siedzi sobie w pierwszej ławce, grzeczniutko i cichutko. Ksiądz z pomocnikami właśnie skończyli udzielać komunii i przechodzili obok niego. Młody kiwnął na księdza coś tam zagadał a ksiądz JEB na kolanko przed nim i coś mu tam klaruje na ucho i gmera mu przy butach. "Święty jakiś chyba" -pomyśleli pewnie ludzie w kościele - "Ksiądz mu będzie stopy całował" . Ministranci towarzyszący księdzu pospuszczali głowy i rżą jak konie, a ten coś tam jeszcze z małym poszeptał pogmerał mu przy butach i poszedł sobie. Po mszy żona pyta małego o czym tam gadał z księdzem a ten na to:
- Powiedziałem żeby rzepy przy butkach mi poprawił bo się porozpinały.
- To nie mogłeś sam tego zrobić?
A na to młody
- Toż ksiądz mówił, żeby podczas mszy się nie wiercić, tylko siedzieć grzecznie!

by Specmaniek

* * * * *

Znajoma pracuje w przedszkolu, a dokładniej - jest dyrektorką przedszkola. Przechadza się więc owa znajoma, uśmiecha się do małoletnich i patrzy, jak panie przedszkolanki dają sobie radę, aż tu nagle widzi... Śmiecia! Papierek na podłodze. Do przechodzącego obok chłopca mówi więc:
- Zobacz, że jest brudno. Podnieś, proszę, papierek.
- Twoje przedszkole - sama sprzątaj!
Co było robić...

by SatAnka

* * * * *

Mój kochany Kuba uczeń trzeciej klasy przyszedł do domciu i oznajmił zwięźle:
- Bal mamy. Przebierańców.
I poszedł do pokoju. Zajęci nie podjęliśmy tematu, ale przy obiedzie pytamy:
- To co Kuba za kogo się przebierasz?
Z odpowiedzi cytat będzie:
- A co ja jakiś gej jestem żeby się przebierać?

by Mierzey

* * * * *

Okres Bożego Narodzenia, choinka, klimat świąt, kolędy już jak zwykle zaczęły się dużo wcześniej. Moja siostra miała lat ok. 3 - 4 i wsłuchiwała się co to za pieśni śpiewamy, trochę się ich też nauczyła. Przyszła w końcu Wigilia, rodzinka, stół wigilijny, miły klimat no i... kolędy. Mała wpada i zaczyna śpiewać w rytm puszczonego CD’ika z kolędami:
- Pała na wysokości, pała na wysokości, a pokój na ziemii...
Wszyscy ze śmiechu niemal pod stołem wylądowali...

by Sebekseba

* * * * *

Mały bączek syn mojego kolegi ( lat 4,5) jest zafascynowany filmem Władca Pierścieni. Z wiadomych względów ogląda jednak wersję animowaną. A potrafi ją oglądać po 3-4 razy dziennie. W większości nie kuma o co chodzi ale uwielbia bajki "akcji" i podobają mu się mali hobbici. Pewnego wieczoru podczas spotkania "towarzyskiego" w dość dużym gronie, młody cały czas dokazywał. Wreszcie poszedł do swojego pokoju, przyniósł kasetę z filmem "Władca Pierścieni" i tak oto rzecze:
- Mamusia, włąc mi mój film o Dildo w akcji!!!!!!
Chodziło mu o Bilbo....

by Nouzad
 
     
Mak 
Mieszkaniec



Imię: ładne
Dołączyła: 26 Lut 2006
Posty: 980
Skąd: ChorzówII/Świony
Wysłany: 2006-03-17, 11:34   

Kiedyś mojemu maleństwu (Miał wtedy około 5 lat) zadaje zagadke co to jest nie je nie pije a chodzi i bije - odpowiedz mojej kruszynki - cham :wink:
_________________

 
 
     
korek 
Mieszkaniec



Dołączyła: 13 Sty 2006
Posty: 815
Skąd: batory
Wysłany: 2006-03-17, 12:11   

historia o balu przebierańców jest bomba :hahaha:
_________________
... kawa , kawusia.... kochana...
 
 
     
Qry 
Mieszkaniec
Kukuryku !



Dołączył: 08 Lut 2006
Posty: 324
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2006-03-28, 21:50   

Dzisiaj nie dziecko, ale tatuś walnął głupstwo:

Moja starsza pociecha już trochę pisze, no i uwielbia bawić się w szkołę. No to stary zrobił jej dzisiaj dyktando, a ponieważ słowawzdaniujejsięjeszczetrochęzlewają machinalnie staram się jej pomóc dyktując. Dyktuję więc co mi tam ślina na jezyk niesie i nagle słyszę pytanie: "A co to jest spacja?"
_________________
Qry
 
     
tier 
Junior Admin



Imię: Zwierzak
Wiek: 46
Dołączył: 08 Mar 2006
Posty: 6553
Skąd: Chorzów Batory
Wysłany: 2006-03-29, 00:11   

Moj syn ma na imię Paweł. Jak miał chyba ok 2-3 latka, to kupiłem 2 wedlowskie wafelki "Pawełek". Jeden dałem synkowi, drugi trzymam w ręku i pokazując napis pytam "wiesz co tu pisze?" (po czym sam odpowiadam) - tu pisze "Pawełek" - a mój potomek mówi wskazując na napis na swoim wafelku - "a tu pisze Tatuś!!!" :glupek: :hahaha: :lol: :rotfl:

A tak a'propos dzieci i radiców - zawsze jest tak, że rodzice uważają swoje dziecko za najmądrzejsze, najpiękniejsze, najcudowniejsze itd. itp.
... ale w moim przypadku to najświętsza prawda!!!
:jupi: :jupi: :hahaha:
:jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :hahaha: :lol2: :lol: :rotfl: :brawo: :wink: :lol2: :P :lol: :rotfl: :hahaha: :lol: :rotfl: :wink: :brawo:

Dziecko jest doskonałym obserwatorem swoich rodziców - przekonałem się o tym jak kupiłem swojemu dziecku autko. Paweł usiadł za kierownicą i zaczął krzyczeć - "no jedź facet!! No jedź!!!" - szczęki nam z żoną opadły do ziemi - bo ani ja, ani żona nie zwróciliśmy uwagi :glupek: na to, że czasami :hahaha: w czasie jazdy coś wyrwało mi się pewnego rodzaju opinia o szybkości reakcji innych kierowców na zielone światło...
:hahaha:
PS.: Żeby było śmieszniej - mieliśmy wówczas autko o najmniejszej możliwej pojemności silnika - 595 cm3 jeśli dobrze pamiętam...


:rotfl: :hahaha:
 
     
Qry 
Mieszkaniec
Kukuryku !



Dołączył: 08 Lut 2006
Posty: 324
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2006-03-29, 21:49   

tier napisał/a:
Paweł usiadł za kierownicą i zaczął krzyczeć - "no jedź facet!! No jedź!!!"


Moja starsza na tylnej kanapie w takich sytuacjach darła się "No jedź chopie" - ja tez nie wiem czemu :lol:
_________________
Qry
 
     
Lena 
Administrator Forum



Imię: Lena
Dołączyła: 13 Sty 2006
Posty: 8983
Skąd: Chorzów Stary
Wysłany: 2006-04-11, 16:58   

:]



Skąd się biorą dzieci według dzieci


Krzyś, 6 lat:
Ale z pana dzieciak! Dzieci biorą się z brzucha mamy. A w brzuchu mamy są różne składniki. Komórki, ale nie takie do rozmawiania...

Julcia, 5 lat:
Dzieci? Jakby Ci to powiedzieć? Z jedzenia się robią, z picia niektórego, z komórek... Jakich? Witaminowych. W kapuście są witaminy. W owocach też. Musi być dużo witamin.

Nikola, 6 lat:
Żeby urodzić dziecko, trzeba się dobrze odżywiać. Jeść banany, śliwki, jabłka... aż brzuch bedzie duży. Ale żadnych słodyczy. Dlaczego? Bo wtedy się popsuje rączka.

Piotruś, 4 lata:
Dzieci biorą się z gadania. Kiedyś mama mówiła do taty: "Ty nie gadaj tyle, tylko uważaj, bo z tego gadania będą dzieci". Ale tata chyba tak specjalnie się zagadał, bo na urodziny dostałem braciszka zamiast pieska.

Ola, 5 lat:
Dzieci dostaje się za karę. Jak byłam na wakacjach u cioci, to ciocia mówiła do wujka: "Lepiej bądź dziś grzeczny, chyba, że chcesz mieć drugie dziecko". Wujek potem był cały dzień na grzybach.

Jaś, 6 lat:
Na dziecko trzeba się zapisać do szpitala. Najpierw do szpitala idzie mama, a potem tata idzie z kwiatami. Tata musi mamę wypisać ze szpitala i wtedy, razem z mamą, dostaje od szpitala dziecko. A kwiaty zostają w szpitalu.

Justynka, lat 5:
Dzieci się klonuje. Trzeba iść do parku na spacer, nazbierać tych motylków do przyklejania do nosa, wydłubać ziarenka i połknąć. I te klony potem rosną w brzuchu u mamy. U taty nie, bo tata nie ma czasu na spacery.

Mareczek, lat 6:
Słyszałem, że dzieci się rodzą z plemników. Plemniki to takie ziarenka, które trzeba zasiać, a potem się czeka dziewięć miesięcy. Trzeba najpierw wstrzyknąć do pupy, najlepiej u lekarza.

Sonia, lat 5:
A na podwórku mówili, że dzieci biorą się z seksu. Pan i pani idą na spacer, biorą sie za ręce, patrzą, potem dają sobie buzi. I to jest seks. A jak ten seks robi mama i tata, to potem jest dziecko.

Kasia, lat 6:
Coś ty, to nie żaden seks, seks jest na golasa i z seksu nie ma dzieci. Mama i tata muszą być w ubraniu, to mogą się całować i wtedy jest miłość. I z tej miłości biorą się dzieci.

normal_ten_pierwszy_raz.jpg
Plik ściągnięto 380 raz(y) 24,87 KB

 
     
Mak 
Mieszkaniec



Imię: ładne
Dołączyła: 26 Lut 2006
Posty: 980
Skąd: ChorzówII/Świony
Wysłany: 2006-04-11, 18:08   

:lol2: Teraz juz wiem na czym polega klonowanie :glupek: :hahaha:
_________________

 
 
     
Pina 
Mieszkaniec


Imię: Paulina
Wiek: 29
Dołączyła: 18 Sty 2006
Posty: 1113
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2006-04-11, 20:47   

haha ale boomba ja nie moge hahaahah
_________________
Bądź lepszym sobą, każdego dnia!
 
 
     
tier 
Junior Admin



Imię: Zwierzak
Wiek: 46
Dołączył: 08 Mar 2006
Posty: 6553
Skąd: Chorzów Batory
Wysłany: 2006-04-11, 20:49   

"Fakt autentycny":
Podczas spaceru w parku, mijaliśmy dwie dziewczynki, w towarzystwie dwóch panów - opiekunów. Dziewczynki cały czas chichotały patrząc na dziewczyną i chłopaka, którzy mocno do siebie przytuleni całowali się. Nasz 8-letni syn głośno zastanawiał się, z czemu ich to tak rozbawiło. Tłumaczymy mu, że może nie znają tego - ich rodzice być może się nie tulą i nie całują w domu. Nasz syn na to - one tego nie znają, bo mają dwóch tatusiów...
:hahaha:
 
     
Lena 
Administrator Forum



Imię: Lena
Dołączyła: 13 Sty 2006
Posty: 8983
Skąd: Chorzów Stary
Wysłany: 2006-04-13, 22:03   

Słodkie dzieciątko.....

normal_dziecko.jpg
Plik ściągnięto 407 raz(y) 20,26 KB

 
     
korek 
Mieszkaniec



Dołączyła: 13 Sty 2006
Posty: 815
Skąd: batory
Wysłany: 2006-05-21, 15:06   

Skopiowane z Joe Monster



Autentyki i inne historie z życia wzięte

Rozkoszne diabełki XXXVI



Siedzę ostatnio z moimi przedszkolakami na angielskim. Nagle słyszymy, jak jedna pani z jednej grupy woła inną panią z sąsiedniej grupy w sprawie zaginionych literek:
- Baaasiaaa!!!
Na co mała Daria wrzeszczy:
- Nie Basia, tylko Ketoprom!

by Grigorkap

* * * * *

Mój 8 letni syn:
- Mamo! Zrób mi coś do jedzenia!
- A co chcesz?
- A są parówki?
- Są.
- To zrób mi jajka...

by Chrissex

* * * * *

Koleżanka Martynka opowiadała mi jak to się kiedyś ładnie przysłużyła śpiącemu tatusiowi. A że akurat w rączkach miała koralik a tatuś miał ładnie odsłonięte jedno uszko, zręcznie dopasowała do siebie wyżej wymienione obiekty i koralik znalazł się w organizmie tatusia. Mimo długich prób wygrzebania koralika z ucha konieczna była wizyta na pogotowiu. Później opisali to w jakiejś gazecie w dziale o najdziwniejszych przypadkach z pogotowia.

by Niemolibe

* * * * *

W naszym kościele była uroczystość rocznicy pierwszej Komunii świętej. Podczas kazania ksiądz wziął mikrofon bezprzewodowy i chodzi między ławkami z dziećmi i pyta o różne rzeczy. Pada pytanie:
- Co przynosimy, jak idziemy na urodziny albo imieniny?
Zgłasza się jakaś dziewczynka i mówi:
- Prezenty.
- Bardzo dobrze - rzecze ksiądz. - A co jeszcze bierzemy?
Na to zgłasza się jakiś chłopiec i pewny siebie mówi, prawie krzyczy:
- Wódkę!
Nawet ksiądz nie powstrzymał się od śmiechu.

by Kuziox

* * * * *

- Wychodzę Olaf, zrobiłam listę już ...- mówię.
- Listę tortur?
- Zakupów. Jakich tortur?!
- Komunijnych.
- ?? ????????
- Tortura nr 1 - spowiedź. Nr 2 - garnitur. Nr 3 - dwie godziny mszy.

I poleciał.....

by Konwalia

* * * * *

Moja kuzynka była w ciąży, była to ciąża około 4-go miesiąca i nie wiadomo było jeszcze jakiej płci będzie dziecko. Więc siedzimy sobie w gronie razem (ja, moja siostra, kuzynka i jej 6-letnia córeczka Maja) i wymyślamy imiona dla chłopczyka i dziewczynki. Nagle ktoś wypalił by chłopczyk miał na imię Szczepan (i śmiech).
- A jakie imię jak by była dziewczynka? - pyta kuzynka
- Szczepionka! - odpala Maja

by Niezarejestrowana

* * * * *

Moja półtoraroczna wtedy córeczka jechała sobie z mamą pociągiem do dziadka. W przedziale były jeszcze 3 osoby, w tym pewna korpulentna pani, która cały czas jadła kanapki, jedna po drugiej - całe mnóstwo kanapek... Zuzia przerwała sobie drzemkę i zaczęła z ogromnym zainteresowaniem przyglądać się owej kobiecie. W pewnym momencie zwraca się do swojej mamy i pokazując paluszkiem na konsumentkę naprzeciwko, mówi:
- Pani...
- Tak, kochanie, to jest pani - odpowiada mama, zadowolona, że dziecko wykazuje się znajomością słów... Zuzia kontynuuje:
- Jee...
- Tak, słoneczko, pani je - mówi mama. A na to Zuzia:
- Duuuużo...
...
Kobieta zrobiła takie duuże oczy i zaczęła się krztusić. Wszyscy w przedziale dusili się ze śmiechu, a moja dzielna żona wzięła córeczkę na krótki spacerek po korytarzu pociągu...

by Niezarejestrowana

* * * * *

Mając lat 5 byłem z rodzicami na wczasach nad morzem. Tzn. ja z tatą byłem a mama miała dojechać 2 dni później. A że byliśmy tam ze znajomymi to jak to znajomi razem z moim tatą "obalili" małe co nieco wieczorem. Na drugi dzień rano miała przyjechać autobusem moja mama i tata od rana powtarzał mi, żebym nie mówił jej, że dzień wcześniej była "mała imprezka". Ja jako grzeczny synek oczywiście pamiętałem o tym co mi powiedział i jak tylko zobaczyłem mamę w drzwiach autobusu wrzasnąłem na cały głos:
- Mamo a tata wczoraj pił wódkę!
Miny mojego taty nie zapomnę do końca życia, ale przynajmniej moim młodym nie staram się narzucać co mają mówić

by Markulus4

* * * * *

Odwoziłem dziś rano moją młodszą o 19 lat siostrę do zerówki. Smarkula od dłuższego czasu stara się abym wysadził ją tylko przed bramą, a ona dalej dojdzie sama. Dziś było podobnie, zaprotestowałem i stwierdziłem, że muszę ją odprowadzić, bo jeszcze jej coś strzeli do głowy i pójdzie na wagary. Jej odpowiedź mnie rozbroiła
- Bracie, ale ja nie wiem gdzie są wagary.

by Pkowal

* * * * *

Synek mój (2.5 roku z górką) zapałał miłością wielką do piłki nożnej. Gra swoją "piłką sportową" wszędzie. Małżowina ma, już parę szklanych elementów wystroju chatki wyrzucić na śmietnik musiała. Ale nic to, niech się młody uczy. W szczególności, że tatuś już teraz mecze sobie może z synkiem oglądać. (A mistrzostwa tuż)
Do rzeczy jednakże.
Któregoś dnia, podczas gry nauczyłem go tak:
- Jak się nazywasz? Ro....
- Ronaldinio!!
I zabawa była świetna. I tak się utarło, że jak gra, to wie, jak się nazywa.

Imieniny żony. My z młodym, oczywiście zgrana drużyna, kopiemy sobie piłkę, goście biesiadują przy stole. W pewnym momencie , cały dumny i blady pytam młodego:

- Jak się nazywasz? Ro...
- Roman Giertych!!

We własnym domu, jak pragnę zdrowia...

by Kolleck
_________________
... kawa , kawusia.... kochana...
 
 
     
max 
Mieszkaniec


Wiek: 45
Dołączył: 14 Sty 2006
Posty: 636
Skąd: Świony
Wysłany: 2006-05-22, 08:20   

Dziecko podobno jest albo czyste albo szczęśliwe :)
To chyba jest szczęśliwe :lol2:
 
     
Mak 
Mieszkaniec



Imię: ładne
Dołączyła: 26 Lut 2006
Posty: 980
Skąd: ChorzówII/Świony
Wysłany: 2006-05-22, 10:57   

A mnie sie przypomniała historia jak moi dwaj Chlopcy (Duży-mąż i Mały-synuś) idą sobie po plaży między kocykami na których leżały piekne dziewczyny a Mały (wtedy około 3 lat) zaczyna sobie śpiewać co sił "Patrz Pan co to za dziewuszki ale maja nóżki olaboga co za noga hej" --> Oj zrobili wrażenie na dziewczynach moi chłopcy :hahaha:
_________________

 
 
     
Mirenium 
Przyjaciel forum



Imię: ***
Dołączył: 15 Sty 2006
Posty: 5149
Skąd: SH
Wysłany: 2006-11-16, 14:53   

Temat: Wypowiedzi dzieci

1. Wiewiórka żywi się orzechami bardzo twardymi, bo gdyby nie jadła twardego pożywienia, to by jej zarosła paszcza.
2. Porażonego prądem należy przede wszystkim wyciągnąć z kontaktu.
3. Poznać, że koń jest chory, po tym, ze traci swą naturalną wesołość i jest zamyślony.
4. Las ten był tak brzydki, ze wcale nie miał drzew.
5. Najczęściej spotykanym ssakiem górskim jest góral.
6. Znanym drapieżnikiem leśnym jest drapichrust.
7. Szkielet utrzymuje nas na nogach. Gdyby nie było szkieletu, to mięso ciągle spadałoby na ziemię.
8. Ptaków nie należy potępiać.
9. Ludzie nie maja ogonów, bo do odpędzania much wynaleźli packi.
10. Źródłami mineralnymi nazywamy źródła, w których rozpuszczona jest sól, cukier, mleko i inne lekarstwa.
11. W zimie należy dokarmiać leśne zwierzęta, aby były smaczne na wiosnę.
12. Człowiek rozmnaża się nie przez pączkowanie, tylko przyjemniej.
13. U mrówki wyróżniamy nóżki, brzuszki, różki itd.
14. Jaskółka jest zwierzęciem, tylko że w powietrzu.
15. Gdyby nie szkielet, to człowiek byłby workiem z mięsem i ze smalcem.
16. Aby się nie zarazić, to trzeba myć wszystkie owoce i nie jeść na tej samej misce co pies.
17. Kogut różni się od kury tym, ze ma ostrogi, jest bardziej spadzisty, pieje i nie znosi jaj.
18. Po skończonym wdechu odkładamy nasze usta na bok.
19. Zając ma cztery nogi. Tylne ma dłuższe, a przednie krótsze i gdy leci to skacze.
20. Krowa jak urwie koniczynę, to żuje i połyka, a owca odwrotnie i taka jest miedzy nimi różnica.
21. Porodem nazywamy wydalenie organizmu na powierzchnie ziemi.
22. Ludzie pierwotni żywili się łonem natury.
23. Grzyby są jadalne i trujące, mając przez to dużo do powiedzenia w gospodarce.
24. Opiszę psa. Ma nogi i głowę przyczepioną do tułowia.
25. Ptaki bardzo różnią się od gadów - lataniem i budową gęby.
26. Wilki zaliczamy do zwierząt zębatych.
27. Błony komórkowe spełniają bardzo ważną funkcję w życiu komórki: wiedzą kogo wpuścić, a kogo wypuścić, czyli funkcję celnika.
28. Białe motyle, których dzieci jedzą kapustę, nazywają się kapuśniaki.
29. Do chorób zawodowych zaliczamy: pylicę, gruźlicę i rzeżączkę.
30. Układ oddechowy służy do wydalania płuc z organizmu.
31. Dziedziczność pozwala wyjaśnić, dlaczego - skoro dziadek i ojciec nie mieli dzieci - także i my będziemy bezdzietni.
32. Ja nie wierzyłem w bociany, ale one są naprawdę, co widziałem w locie.
33. W puszczy żyje dużo drapieżników, które mogą człowieka pożreć, zadusić i zostawić.
34. Najmniejszą częścią organizmu jest palec.
35. W lesie rosną różne drzewa, a mianowicie wysokie, średnie i małe.
36. Temat lekcji: oglądanie ryb wodnych.
37. Higiena polega na pomnażaniu dzieci w internatach i szkołach.
38. Pingwiny nie mogą latać, bo nie mają śmigieł.
39. Ślimak ma jednocześnie płeć żeńską i męską, ale z tego nie korzysta.
40. Dorsz jest to ryba wędzona.
41. Królik składa się z głowy, nóg, brzuszka i kożuszka.
42. Człowiek zjadłszy mięso z wągrem, przekształca się w tasiemca.
43. Niedźwiedź staje na tylnych łapach i rzuca nimi we wrogów.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
| Wsparcie techniczne: e-matteo.pl

Nasz email


Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 13