Społeczne forum mieszkańców i sympatyków miasta Chorzowa Strona Główna Społeczne forum mieszkańców i sympatyków miasta Chorzowa


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Agresywny chłopiec bije rówieśników w szkole.
Autor Wiadomość
tier 
Junior Admin



Imię: Zwierzak
Wiek: 46
Dołączył: 08 Mar 2006
Posty: 6553
Skąd: Chorzów Batory
Wysłany: 2013-10-16, 13:21   Agresywny chłopiec bije rówieśników w szkole.

Cytat:
Agresywny chłopiec bije rówieśników w szkole. Rozwiązanie? Wszyscy mają być cicho

Wszystko zaczęło się rok temu, gdy dzieci po raz pierwszy przekroczyły mury swojej nowej szkoły w miejscowości pod Warszawą. Do dwudziestopięcioosobowej klasy trafił też chłopiec z zespołem Aspergera i orzeczeniem z poradni psychologiczno-pedagogicznej, że może uczęszczać do klasy masowej. Asperger łączy się z trudnościami w relacjach społecznych, zdarza się, że idzie w parze z agresją. Tu – problem z agresją był duży.

Rodzice pozostałych sześciolatków nie zostali poinformowani, że do klasy przychodzi dziecko z problemem. Zgodnie z prawem, niepełnosprawność jest kwestią prywatną i nic nikomu do tego. Ale w tym wypadku siniaków i zadrapań u dzieci było zdecydowanie ponad szkolny standard. Rodzice niepokoili się. W końcu zwołali zebranie, na którym nauczyciel potwierdził, co i tak było wiadome: w klasie jest agresywny chłopiec. Z orzeczeniem o niepełnosprawności, a więc o samej jego chorobie nie wolno szkole rozmawiać. Zgodnie z prawem rodzic nie ma obowiązku ujawnić w szkole nawet faktu, że dziecko takowe orzeczenie posiada.

Dyrekcja na początek postanowiła po prostu poczekać. Tymczasem jedno z dzieci wróciło ze szkoły z rozciętą wargą, inne z siniakami od kopnięć, bo chłopiec dotkliwie gryzł. Jakąś dziewczynkę ściągnął za włosy po schodach, innej próbował wbić widelec w rękę. Pobił też nauczycielkę, która broniąc się upadła na inne dziecko. Gdy jedno z dzieci zaczęło się jąkać, inne panicznie bały się pójść do szkoły, a kilkoro zaczęło moczyć się w nocy, rodzice zaczęli pisać skargi.

Mniej więcej po miesiącu, dyrekcja wprowadziła do klasy dodatkowego nauczyciela - ale nie posiadał przeszkolenia. Grono pedagogiczne zagrało intuicyjnie: w klasie powinno być cicho, bo widać hałas powodował nasilenie ataków u chłopca. Wprowadzono zasadę: jeśli któreś z dzieci się odezwie, to dostanie minusa. Sześciolatki nie potrafiły zrozumieć zaistniałej sytuacji.

Po kolejnych rozpaczliwych monitach rodziców, po kolejnych tygodniach, do zespołu pracującego z klasą dołączyli jeszcze pedagog i psycholog - raz w miesiącu mieli wchodzić na lekcje i obserwować, co się dzieje. A fundacja, opiekująca się chłopcem z Aspergerem, zaproponowała trzydniowe szkolenie dla nauczycieli. Ale dzieci dalej były bite, kopane, gryzione i duszone.

W końcu rodzice pisali już wszędzie. Do Kuratorium Oświaty, do Rzecznika Praw Dziecka, Burmistrza, radnych miasta z Komisji Oświaty. A w końcu - ogłosili strajk. Odmówili posyłania dzieci do szkoły do momentu, aż dyrekcja nie zapewni ich podopiecznym należytego bezpieczeństwa.

Dostępna diagnoza
Dzieci z problemami z agresją przybywa. Z przyczyn, o które spierają się specjaliści, coraz więcej jest diagnoz zespołu Aspergera (gdy człowiek nie potrafi wczuć się w emocje innych), czy ADHD (gdy nie jest w stanie zapanować nad odruchami). Szacuje się, że z ADHD zmaga się już około 5 proc. uczniów (czyli ponad 200 tys. dzieci w Polsce). Diagnozę Aspergera ma kilkadziesiąt tysięcy. Do tego 30 tys. dzieci z niewiążącym się z zwykle z agresją Autyzmem.

Na poziomie prawa wszystko jest w porządku: państwo płaci więcej gminom, prowadzącym szkoły, za edukację dzieci ze specjalnymi potrzebami, a szkoła powinna te potrzeby uwzględnić. W praktyce nic takiego się nie dzieje.

Co więcej, zaświadczenia o specjalnych potrzebach edukacyjnych wystawiają opłacani prywatnie specjaliści. Czasem – pracujący w poradniach, w których podstawą jest biznes. Równie chętnie diagnozuje się tam za 200-500 zł dysleksję (co przekłada się na inne kryteria stawiania ocen), co Aspergera, dopisując, że szkoła publiczna jest właściwym miejscem dla dziecka – jeśli tak sobie życzy rodzic. W wielu z tych przychodni nie przeprowadza się nawet badań w grupie rówieśniczej, mimo że Zespół Aspergera to zaburzenie interakcji z otoczeniem. Konsekwencji żadnych poradnie nie ponoszą, ich opinia dla szkoły ma jednak wartość obligatoryjną. Jest niepodważalna.

A rodzice życzą sobie często, by w diagnozie napisać, że dziecko może chodzić do zwyczajnej szkoły - bo tak rozumieją jego dobro. Wiedzą już z forów internetowych, albo z życia, albo z książek, że dla ich dziecka priorytetem jest integracja z resztą społeczeństwa. W tym społeczeństwie przecież przyjdzie im żyć. Pozostawieni samym sobie – bo niepełnosprawne dziecko to w Polsce sprawa rodzinna – walczą, jak potrafią.

Ale szkoły publiczne nie są gotowe na problemowe dzieci. Bo nie mają kadry. Nie dostają od gmin odpowiednich środków. Państwo przelewa gminom na problemowe dzieci więcej, ale te tną dotacje dla szkół, gdy budżet i tak się nie dopina. Relegować dziecka szkoła nie może. Można namawiać rodziców, by zrobili to sami. Względnie wystąpić do sądu o decyzję o wykreśleniu dziecka z listy uczniów.

Rodzice dzieci z zaburzeniami upewniają się więc tym bardziej, że muszą walczyć o swoje dziecko, bo nikt inny nie zrobi tego za nich. Rodzice dziecka z zespołem Aspergera z Warszawy długo szukali szkoły, która – znając orzeczenie – zdecydowałaby się wziąć ich syna i znaleźli jedną, po znajomości, tyle, że do tej akurat podstawówki chodziło sporo dzieciaków z rodzin patologicznych. Były trudne, agresywne słownie i nie tylko, choć nie miały żadnych diagnoz. Chłopiec z zaburzeniem stał się ofiarą tych kolegów. Było coraz gorzej.

Wcześniej ci sami rodzice szukali dla niego miejsca w szkole integracyjnej – ale nigdzie w mieście nie było wolnych miejsc. A gdy, chroniąc syna, rodzice zdecydowali się na nauczanie indywidualne, wpadli jak z deszczu pod rynnę. Zdolny chłopiec stracił motywację do nauki. Nudził się. Źle się czuł bez grupy.

Koniec historii

W podwarszawskiej podstawówce to media regionalne stały się katalizatorem zmian – gdy zainteresowały się strajkiem rodziców. Artykuł ukazał się na pierwszej stronie.

Gdy małe miasteczko obiegła informacja o „terroryzującym kolegów i koleżanki chłopcu”, opiekunowie trudnego chłopca zostali postawieni pod ścianą. Zrezygnowali z walki. Wiedzieli już, że w okolicy innej szkoły nie znajdą, a w obecnej placówce na zmiany liczyć nie mogą. Postawili więc na nauczanie domowe – na zasadzie przeczekania. I przeczekiwał tak pół roku. Od września ich syn wreszcie chodzi do szkoły - integracyjnej. Udało się wyszarpać miejsce. Tymczasem w tamtej szkole, w której problem załatwiano za pomocą ciszy, po roku od tamtej historii jedno z dzieci wciąż się jąka (nie jąkało się, gdy poszło do szkoły), jedno chodzi do psychoterapeuty, a kilkoro skarży się na koszmary senne.

Źródło: http://natemat.pl
 
     
Megi 
Imprezowicz



Imię: Iza
Wiek: 45
Dołączyła: 21 Sie 2006
Posty: 962
Skąd: Chorzów Batory
Wysłany: 2013-10-16, 14:06   Re: Agresywny chłopiec bije rówieśników w szkole.

Cytat:
Agresywny chłopiec bije rówieśników w szkole. Rozwiązanie? Wszyscy mają być cicho

W wielu z tych przychodni nie przeprowadza się nawet badań w grupie rówieśniczej, mimo że Zespół Aspergera to zaburzenie interakcji z otoczeniem. Konsekwencji żadnych poradnie nie ponoszą, ich opinia dla szkoły ma jednak wartość obligatoryjną. Jest niepodważalna.



Tak, póki nie zmienią się przepisy takich przypadków będzie coraz więcej. Nie słyszałam o przypadku, żeby poradnia badała dziecko w grupie rówieśniczej, a 90% problemów wynika z aspołecznych postaw chorych dzieci.

Doszliśmy do momentu, w którym w szkołach specjalnych specjaliści nie maja pracy, bo dzieci chore z problemami, ale mające normę dydaktyczną, chodzą do szkół publicznych. W tych ostatnich pracują nauczyciele, którzy nie maja kwalifikacji i pojęcia jak pracować z takimi dziećmi, ale muszą, bo tak orzeka poradnia.

Efekt? Dziecko chore nie ma fachowej pomocy, wiecznie słyszy, że źle się zachowuje, nie pasuje do reszty, nie pracuje na lekcjach, więc nic nie umie. Cały czas mówi się, że takie dzieci mają pełne prawo chodzić z innymi uczniami do publicznej szkoły. A co z prawem pozostałych dzieci do normalnej nauki? O nich cicho, bo przecież nie przeszkadzają, uczą się....., a potem jąkają ze strachu, moczą po nocach....

Sytuacja jest chora i myslę, że bez radykalnych rozwiązań prawnych o takich przypadkach w mediach będziemy słyszeć ciągle, bo nie jest to obecnie problem jednej szkoły pod Warszawą. Tam po prostu rodzice już nie wytrzymali. W innych ciągle cierpliwie czekają :>
_________________
"To co chcesz mówić, musi dojrzewać w milczeniu"
 
     
Rafał 
Mieszkaniec



Imię: Rafał
Wiek: 36
Dołączył: 19 Sty 2007
Posty: 3192
Skąd: Chorzów - Klimzowiec
Wysłany: 2013-10-16, 14:47   

Podpisuję sie pod twoimi słowami obiema rękami. Sytuacja jest chora. A zmian nie widać na choryzoncie,
_________________
"Tolerancja jest cnotą ludzi bez przekonań" - Gilbert Chesterton
 
 
     
luttek
[Usunięty]

Wysłany: 2014-03-24, 16:01   

Rodzice wysoko postawieni i więc dziecko nie zostanie nawet przeniesione...
 
     
Kama 
Mieszkaniec


Imię: Kamila
Dołączyła: 12 Sie 2011
Posty: 571
Skąd: Chorzów Batory
Wysłany: 2014-03-24, 17:59   

luttek napisał/a:
Rodzice wysoko postawieni i więc dziecko nie zostanie nawet przeniesione...

A skąd o tym wiesz?
Ja tu nie widzę najmniejszego zawinienia ze strony rodziców. Świadomi sytuacji szukali miejsca dla swojego dziecka. Najlepszego.
Takie powinno się znaleźć w szkole integracyjnej.
 
     
makos 
Mieszkaniec


Imię: Marcin
Dołączył: 29 Paź 2013
Posty: 13
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2014-03-28, 17:17   

Wychowanie bezstresowe, czyżby efekty?
 
     
Kama 
Mieszkaniec


Imię: Kamila
Dołączyła: 12 Sie 2011
Posty: 571
Skąd: Chorzów Batory
Wysłany: 2014-03-28, 17:42   

makos napisał/a:
Wychowanie bezstresowe, czyżby efekty?

Może zapoznaj się najpierw z tematem dyskusji, czyli z treścią cytatu wklejonego przez tiera
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
| Wsparcie techniczne: e-matteo.pl

Nasz email


Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 11