Społeczne forum mieszkańców i sympatyków miasta Chorzowa Strona Główna Społeczne forum mieszkańców i sympatyków miasta Chorzowa


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Ewa
2011-04-10, 12:59
Księga Kondolencyjna
Autor Wiadomość
Rafał 
Mieszkaniec



Imię: Rafał
Wiek: 36
Dołączył: 19 Sty 2007
Posty: 3186
Skąd: Chorzów - Klimzowiec
Wysłany: 2016-05-24, 14:52   

Dzis w nocy zmarł o. Gracjan Szołtysik OFM, wieloletni katecheta Zespłu Szkół Technicznych im. W. Korfantego w Chorzowie. Od kilku miesięcy chorował. Posługiwał w klasztorze i kosciele na Klimzowcu. Pełnił wiele zastępstw, miedzy innymi w parafiach św. Wawrzyńca i Marii Magdaleny w Chorzowie. Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie.
P.S. Informacje o pogrzebie będą zapewne wkróce na stronie parafii i szkoły.
_________________
"Tolerancja jest cnotą ludzi bez przekonań" - Gilbert Chesterton
 
 
     
Tomeg 
Mieszkaniec



Imię: Ryszard Ochódzki
Wiek: 37
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 545
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2016-06-22, 12:08   

Nie żyje Andrzej Kondratiuk reżyser m.in. "Hydrozagadki".
Nie ukrywam, że bardzo uwielbiam ten film oraz inne w reżyserii Kondratiuka.



Cytat:


Andrzej Kondratiuk zmarł w wieku 79 lat po długiej chorobie. Została z nami jednak jego twórczość. Nieśmiertelna "Hydrozagadka" obchodziła w kwietniu 45. urodziny. Film zrobiony "dla jaj", uchodzący dziś za kultowy, nie od razu jednak trafił w gusta wybrednej publiczności.
Andrzej Kondratiuk ma na koncie filmy, które na stałe wpisały się w kanon polskiego kina. Twórca wypracował jednak swój własny niepowtarzalny i niepodrabianlny styl. "Wniebowzięci", "Wrzeciono czasu" czy "Córa marnotrawna" to, oprócz "Hydrozagadki", chyba jego najsłynniejsze dzieła. Ale w 1970 roku, kiedy Kondratiuk miał na koncie głównie etiudy i krótkometrażówki, otrzymał swoje pierwsze poważne "społeczno-polityczne" zlecenie. Jego "Dziura w ziemi", historia o poszukujących ropy geologach, zebrała doskonałe recenzje i zdobyła nagrodę specjalną na festiwalu filmowym w Karlowych Warach. Dla reżysera mało wówczas znanego i niedocenianego była to ogromna nobilitacja; nagle rozdzwoniły się telefony, a zdobycie funduszy na kolejny projekt przestało być problemem.

I tak powstała "Hydrozagadka".
Kompletny odlot
"Toż to był kompletny odlot. Po nagrodzie za »Dziurę w ziemi« kompletnie nam odbiło. Razem ze scenarzystą filmu, Andrzejem Bonarskim, wykorzystaliśmy otrzymane zaufanie, żeby zrobić sobie totalne jaja", cytuje słowa reżysera w książce "Wniebowzięci, czyli jak to się robi hydrozagadkę" Maciej Łuczak. Bo właśnie tym miał być ich nowy film – niczym nieskrępowaną zabawą, beztroskim figlem, ale też, nie da się ukryć, kpiną z ówczesnej sytuacji politycznej i społecznej, satyrą, wyśmianiem propagowanych przez władzę wzorców i napuszonych dzieł socrealistycznych. "Pisząc scenariusz, świetnie się bawiliśmy z Andrzejem Bonarskim, co chwila zaśmiewając się do łez. Byliśmy młodzi, niepoważni, nie interesowała nas ponura rzeczywistość, ale mimo to w filmie jest wiele podtekstów. No choćby postać kwiaciarki grana przez manieryczną aktorkę Wiesławę Mazurkiewicz. Sprzedaje tu i tam kwiaty. Wie wszystko. Wiadomo więc, że reprezentuje określony resort".
Nic dziwnego, że scenariusz powstawał w tak wesołej atmosferze, bo wymyślona przez obu panów fabuła była doskonale przemyślanym, wkraczającym na wyżyny absurdu żartem. Oto doktor Plama sprzymierza się z maharadżą Kaburu, a ich plan jest iście podstępny: chcą odparować wodę z warszawskich zbiorników i przetransportować ją do Kaburu. "Chmury, które nadpłynęły nad pański kraj, należy skroplić. W tym celu instalujemy na pustyni sieć balonów na uwięzi. Każdy balon dźwiga lodówkę. Z oziębionej chmury tworzy się deszcz. No reszta jest oczywista – sprzedając wodę ludności swojego państwa, zbija pan kokosy. Na każdym litrze ma pan centa", tłumaczy Plama oszołomionemu wspólnikowi. I pewnie by im się powiodło, gdyby nie "polski Superman" ("Czy to jest Batman?". "Gorzej. Stosując nomenklaturę międzynarodową, Superman"), prosty kreślarz Jan Walczak, który, gdy zajdzie potrzeba, wciela się w Asa, superbohatera walczącego w obronie prawa i sprawiedliwości. "Jego nie można kupić", stwierdzi ze smutkiem Plama, ale i tak podejmie, skazaną z góry na porażkę, walkę.
Polski Superman
Do sukcesu filmu przyczynili się naturalnie również aktorzy – Kondratiuk postawił bowiem na sprawdzoną ekipę. Maharadżą został Roman Kłosowski, Plamą Zdzisław Maklakiewicz, w pannę Jolę wcieliła się Ewa Szykulska, a w zabiegającego o jej względy macho Tadeusz Pluciński. Asa, który "nigdy nie odmawia w słusznej sprawie", zagrał zaś Józef Nowak, nagrodzony Brązowym Medalem zasługi dla Obronności Kraju, pupilek ówczesnej władzy, zadeklarowany aktywista partyjny, słowem: symbol socrealistycznego kina. Przyjmując rolę w "Hydrozagadce", pokazał, że ma do siebie dystans – jego postać (kpina z lansowanego przez media wzorca bohatera socrealistycznego) została w końcu zdefiniowana jako wzór cnót obywatelskich i obrońca moralności. "Kawaler, nie pije, nie pali, szkołę ukończył z oceną celującą, sportowiec amator, finalista biegów przełajowych, przechodził szczepienia ochronne, w dzieciństwie nie chorował na świnkę, koleżeński, stały w uczuciach, punktualny, obowiązkowy, nienaganny pracownik uśmiechnięty na co dzień, wszechstronnie aktywny, sprawny fizycznie, umysłowo", głosił scenariusz. I faktycznie, As – wierzący całym sercem w resocjalizację – dbał o polskich obywateli, wygłaszając, w zamierzeniu pouczające, komunały. "To alkohol! Największa trucizna!", krzyknie, gdy zobaczy napój z procentami (słusznie wietrząc w tym działanie podstępnego Plamy). Brzydzi się niepotrzebną przemocą i niszczeniem mienia ("Ponieważ szanuję dobro społeczne i spokój publiczny, nie wyrwę tych drzwi, żeby rozprawić się z panem!"), przypomina, jak prawdziwy dżentelmen powinien zachować się w stosunku do płci pięknej ("Kobieta zawsze narażona jest na niebezpieczeństwo! Obowiązkiem mężczyzny jest bronić kobiety i odwrotnie, otaczać ją opieką"), gdy zaś już któryś z obywateli zbłądzi, nie zostaje surowo ukarany, a sprowadzony na dobrą drogę ("Ważne jest przestrzeganie przepisów BHP! Zwłaszcza na kolei", przypomni zaniedbującemu swoje obowiązki dróżnikowi).
Zdejm kapelusz
To oczywiście zaledwie kilka z najbardziej kultowych tekstów w "Hydrozagadce". "Komary rypią, wejdźmy do środka", rzuci w pewnym momencie doktor Plama. "Złoto to jedyne esperanto", stwierdzi innym razem. "Zdejm kapelusz", zażąda od Joli bohater grany przez Plucińskiego. To również on oznajmi: "Czytam »Time« i »Epokę«, pijam tylko Ballantine'a, palę Winstony". Do historii polskiego kina przeszła również nietypowa czołówka, w której Iga Cembrzyńska – aktorka powie później, że jest to jedna z jej ulubionych kreacji filmowych – recytuje nazwiska ekipy. Głosem i mimiką próbuje oddać hierarchię zaangażowanych w produkcję osób; i tak te "ważne" nazwiska wypowiadane są z powagą, głośno, wyraźnie, powoli, inne zaś szybko, ciszej, nierzadko z udawaną wzgardą. Kondratiuk tłumaczył później, że na ten pomysł wpadli w zasadzie przymuszeni sytuacją; zabrakło im bowiem pieniędzy na zrobienie standardowej czołówki. "No więc wymyśliłem, żeby ją zagrać. A dlaczego by nie! Nie bez przyczyny ktoś powiedział, że można przecież zagrać nawet książkę telefoniczną", tłumaczył.
Teraz wydaje się to nieprawdopodobne, ale kiedy "Hydrozagadka" zadebiutowała na małym ekranie, nie spotkała się ze zbyt ciepłym przyjęciem. Niektórzy tłumaczyli to faktem, że druga emisja miała miejsce w lipcu, podczas fali największych upałów, toteż zmęczeni widzowie nie do końca byli w stanie docenić, jak Kondratiuk sprawnie operuje absurdem. "Strasznie nas opieprzono za tę »Hydrozagadkę« – wspominał reżyser. – Pisano, że to zupełnie niepoważne, i apelowano, aby nie dawać mi więcej kamery do ręki. Moi rodzice to wszystko czytali, a ja się bardzo wstydziłem". Cóż, po latach można stwierdzić, że zupełnie niepotrzebnie.


Źródło Onet.pl - Nie żyje Andrzej Kondratiuk
_________________
To jest miś na miarę naszych możliwości. My tym misiem otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie! - mówimy - to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo!
 
 
     
Martinezku 
Mieszkaniec



Wiek: 42
Dołączył: 20 Paź 2008
Posty: 238
Skąd: Bismarckhutte
Wysłany: 2016-06-29, 05:44   

W poniedziałek w Rzymie w wieku 86 lat zmarł Bud Spencer, popularny aktor szczególnie w latach 70-80. Jego role w komediowych westernach, w których dosłownie jedną ręką rozprawiał się ze złoczyńcami rozbawiały do łez niejednego

Źródło: http://www.expressilustro...6-lat,10347208/
 
     
Tomeg 
Mieszkaniec



Imię: Ryszard Ochódzki
Wiek: 37
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 545
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2016-06-29, 08:08   

Nie żyje Janina Paradowska, przez wiele lat związana z Gazetą Wyborczą i TOK FM (moim ulubionym radiem)



Cytat:

Pani Janina przez lata była prowadzącą Poranki Radia TOK FM. Ostatni swój Poranek prowadziła w miniony czwartek. Komentowała skandaliczną decyzję ws. ekshumacji ofiar katastrofy smoleńskiej.

Absolwentka wydziału polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, studiowała dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Karierę zaczynała od tematów społecznych w"Kurierze Polskim". Po stanie wojennym pracowała w "Życiu Warszawy", gdzie kierowała działem politycznym, ale i kulturalno-oświatowym.

Jednak to polityka wygrała - relacjonowała m.in. obrady Okrągłego Stołu. W 1991 roku dołączyła do redakcji "Polityki", z którą była związana przez następne 25 lat. Była komentatorką polityczną, inicjatorką Salonów Polityki i prowadzącą spotkania z tego cyklu z udziałem polityków, przedsiębiorców, przedstawicieli mediów i kultury.

W 2008 roku zaczęła prowadzić program "Puszka Paradowskiej" w Superstacji.

Była wielokrotnie nagradzana za swoją działalność dziennikarską.

W 2011 roku ukazała się jej książka "A chciałam być aktorką".


Źródło
TOK FM - Nie żyje Janina Paradowska
_________________
To jest miś na miarę naszych możliwości. My tym misiem otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie! - mówimy - to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo!
 
 
     
Kama 
Mieszkaniec


Imię: Kamila
Dołączyła: 12 Sie 2011
Posty: 568
Skąd: Chorzów Batory
Wysłany: 2016-06-29, 21:03   

(*)
Panie Boże, coś Ci się pokręciło chyba :nie:
Toż powinno się odsiewać plewy a ziarno zostawiać dla podtrzymania gatunku.
 
     
salamandra 
Imprezowicz


Imię: Basia
Dołączyła: 17 Mar 2010
Posty: 825
Skąd: Chorzów I
Wysłany: 2016-06-30, 07:53   

Wzór dziennikarstwa, nawet jej polityczni przeciwnicy ją szanowali.
Wielka strata [']
 
     
Hajduk 
Kronikarz



Imię: Henryk
Wiek: 59
Dołączył: 25 Wrz 2008
Posty: 3787
Skąd: Hajduki
Wysłany: 2016-07-01, 04:43   

Czwartki w TOK-FM już nie będą tak ciekawe i merytoryczne [*]
_________________
"Jestem śląskie dziecko i Ślązakiem zginę.Kocham śląską ziemię i śląską krainę....."
Juliusz Ligoń.

[*] http://www.youtube.com/watch?v=4Fx4mshinO0 [*]
 
     
Tomeg 
Mieszkaniec



Imię: Ryszard Ochódzki
Wiek: 37
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 545
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2016-07-01, 10:24   

Hajduk napisał/a:
Czwartki w TOK-FM już nie będą tak ciekawe i merytoryczne [*]


Zgadza się, jednak mimo to uważam, że TOK FM jest najlepszą stacją radiową.
_________________
To jest miś na miarę naszych możliwości. My tym misiem otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie! - mówimy - to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo!
 
 
     
Hajduk 
Kronikarz



Imię: Henryk
Wiek: 59
Dołączył: 25 Wrz 2008
Posty: 3787
Skąd: Hajduki
Wysłany: 2016-07-01, 12:54   

Tomeg napisał/a:
Hajduk napisał/a:
Czwartki w TOK-FM już nie będą tak ciekawe i merytoryczne [*]


Zgadza się, jednak mimo to uważam, że TOK FM jest najlepszą stacją radiową.


Informacyjną,publicystyczną,bo muzycznie to jakoś nie bardzo.
_________________
"Jestem śląskie dziecko i Ślązakiem zginę.Kocham śląską ziemię i śląską krainę....."
Juliusz Ligoń.

[*] http://www.youtube.com/watch?v=4Fx4mshinO0 [*]
 
     
Ewa 
Administrator Forum



Imię: Ewa
Wiek: 51
Dołączyła: 13 Sty 2006
Posty: 11055
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2016-11-10, 23:13   

Cytat:
Jerzy Cnota nie żyje. Wybitny śląski aktor zmarł po długotrwałej chorobie

Jerzy Cnota zmarł w czwartek 10 listopada 2016 w wielu 74 lat



Nie żyje Jerzy Cnota, pochodzący ze Śląska aktor filmowy i telewizyjny znany z takich obrazów jak "Janosik", "Sól ziemi czarnej", "Perła w koronie" czy "Miś". Jerzy Cnota zmarł w czwartek 10 listopada 2016 po długiej i ciężkiej chorobie. W październiku skończył 74 lata.

Jerzy Cnota urodził się 17 października 1942 roku w Jastrzębiu-Zdroju. Potem jego rodzina przeniosła się do Chorzowa, gdzie ukończył III Liceum Ogólnokształcące im. Stefana Batorego. Skończył potem filologię rosyjską na Uniwersytecie Jagiellońskim i eksternistycznie warszawską PWST.

Jeszcze w czasie studiów występował w teatrach studenckich i Piwnicy pod Baranami. W 1965 roku zadebiutował w filmie grając rolę Nowoka w obrazie Juliana Dziedziny "Święta wojna".
W 1969 i 1971 roku zagrał w dwóch śląskich filmach Kazimierza Kutza - "Soli ziemi czarnej" i "Perle w koronie". Od tego momentu rozpoczęła się jego bogata kariela filmowa i serialowa. Grywał głównie role drugoplanowe i epizodyczne, ale takie, które zapisywały się w pamięci widzów zawsze wywołując u nich uśmiech i sympatię.

Był Jerzy Cnota jednym ze zbójników w "Janosiku", autostopowiczem w "Podróży za jeden uśmiech", pasażerem autobusu w "Niespotykanie spokojnym człowieku", pracownikiem kotłowni w "Misiu" czy przewoźnikiem po Dnieprze w "Ogniem i mieczem". Grywał też w filmach śląskich takich jak "Grzeszny żywot Franciszka Buły", "Komedianci z wczorajszej ulicy" czy "Sławna jak Sarajewo". W ostatnich latach widzowie kojarzyli Cnotę jako emeryta Tadeusza Kopcińskiego w telewizyjnym "Świecie według Kiepskich".

- Moją cnotą jest wierność Śląskowi. Ale ten Śląsk nie jest taki sam, gdy wróciłem tu po 37 latach. Kiedyś było weselej. Ludzie byli życzliwsi - mówił Jerzy Cnota w rozmowie z "DZ".

Aktor od wielu lat mieszkał w Chorzowie. W 2009 roku otrzymał nagrodę prezydenta tego miasta w dziedzinie kultury. Miesiąc temu na ulicy Wolności odsłonięto mural z jego podobizną.

źródło: http://www.dziennikzachod...robie,11445913/
 
 
     
Hajduk 
Kronikarz



Imię: Henryk
Wiek: 59
Dołączył: 25 Wrz 2008
Posty: 3787
Skąd: Hajduki
Wysłany: 2016-11-11, 08:59   

[*]
_________________
"Jestem śląskie dziecko i Ślązakiem zginę.Kocham śląską ziemię i śląską krainę....."
Juliusz Ligoń.

[*] http://www.youtube.com/watch?v=4Fx4mshinO0 [*]
 
     
zygamar 
Mieszkaniec



Imię: Zygamar
Dołączył: 11 Kwi 2008
Posty: 974
Skąd: Bismarckhütte
Wysłany: 2016-11-11, 14:50   

(*)

22b1.gif
Plik ściągnięto 6 raz(y) 102,3 KB

 
     
mrufa 
Imprezowicz


Imię: mrufa
Dołączyła: 27 Lut 2007
Posty: 511
Skąd: Chorzów Batory
Wysłany: 2016-11-15, 14:40   

Cytat:
Pogrzeb aktora Jerzego Cnoty, który zmarł w mijającym tygodniu, odbędzie się 16 listopada w Chorzowie. Spocznie na cmentarzu parafii Najświętszej Marii Panny przy ul. Granicznej.
Czytaj więcej: http://www.dziennikzachod...torym,11453435/
 
     
Tomeg 
Mieszkaniec



Imię: Ryszard Ochódzki
Wiek: 37
Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 545
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2016-11-24, 10:40   

Co prawda było to 25 lat temu, ale warto jednak pamiętać twórczość Freddie'go Mercury, który zmarł dokładnie 25 lat temu, 24.11.1991.
Uwielbiam twórczość Queen i Freddie'go Mercury. Żadna inna grupa rockowa nie zrobiła na mnie tak kolosalnego wrażenia jak własnie Queen.

Kawałek, którego mało kto nie zna These are the days of our lives. Nota bene jest ostatnie nagranie Freddie'go.
Queen - These are the days of our lives
_________________
To jest miś na miarę naszych możliwości. My tym misiem otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie! - mówimy - to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo!
 
 
     
elmer 
Mieszkaniec


Imię: *******
Dołączył: 10 Wrz 2012
Posty: 75
Skąd: RŚl
Wysłany: 2016-11-24, 21:37   

Tomeg napisał/a:
Co prawda było to 25 lat temu, ale warto jednak pamiętać twórczość Freddie'go Mercury, który zmarł dokładnie 25 lat temu, 24.11.1991.
Uwielbiam twórczość Queen i Freddie'go Mercury. Żadna inna grupa rockowa nie zrobiła na mnie tak kolosalnego wrażenia jak własnie Queen.

Kawałek, którego mało kto nie zna These are the days of our lives. Nota bene jest ostatnie nagranie Freddie'go.
Queen - These are the days of our lives

ale nie nagranie wokalu. To jest w piosence "Mother love" ze świetnej płyty "Made in heaven" z 1995 roku
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
| Wsparcie techniczne: e-matteo.pl

Nasz email


Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 13