Społeczne forum mieszkańców i sympatyków miasta Chorzowa Strona Główna Społeczne forum mieszkańców i sympatyków miasta Chorzowa


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Po wyborach do parlamentu 25.X.2015 r.
Autor Wiadomość
emerytslowiansk 
troll


Imię: Franz
Dołączył: 29 Cze 2014
Posty: 407
Skąd: wieś Chorzów
Ostrzeżeń:
 4/3/6
Wysłany: 2016-02-19, 18:00   

Hajduk napisał/a:
emerytslowiansk napisał/a:
w Polsce bezpieczenstwo i wolnosc slowa sa obecnie wieksze niz w niemczech


taka wolność słowa?
'W wieczornym wydaniu "Wiadomości" Krzysztof Ziemiec poinformował, że autentyczność dokumentów, które znaleziono w domu Czesława Kiszczaka została potwierdzona przez grafologa. To nieprawda. O tym, że jeszcze do tego nie doszło, informował sam szef IPN.'
- Nie wiadomo jeszcze, kiedy IPN ujawni wszystkie znalezione dokumenty, bo na razie bada je prokurator. Wiadomo, że materiały są autentyczne, co potwierdził grafolog - zapewniał prowadzący "Wiadomości". To jednak nieprawda. O tym, że badania grafologiczne zajmą bardzo dużo czasu informował Łukasz Kamiński, prezes IPN."
http://polska.newsweek.pl...y,380069,1.htmL

Pod dowództwem pana Kurskiego.Kiedyś bardzo lubiłem Panoramę teraz przeciepna sie na tvn i panią Pohanke.

emerytslowiansk napisał/a:
ps. mi tez szkoda niemiec bo to byl taki fajny kraj

Niemcy się zawsze umieli pozbierać,my powiedzmy za cztery lata znowu zaciskanie pasa bo przewalony budżet.A im dorównamy za pół wieku jak dobrze pójdzie,choć nie wiem kiedy szło.


bylem niedawno w Nadrenii i na ulicach bylo pelno Arabow
za rzadow PO tez wolnosc slowa nie byla idealna
a TVP byla pod wplywem rzadu PO -obecne wiadomosci TVP 1 wydaja mi sie bardziej
pluralistyczne
a w Niemczech nie mozna krytykowac zgody na naplyw uchodzcow
obawiam sie ze Niemcy tym razem juz sie nie podniosa
co do POlskiej gospodarki to PO znacznie zwiekszyla dlug Panstwa
a obecne wladze staraja sie strumien kasy skierowac na mnie zamoznych ktorzy pieniadze
wydadza w kraju np na zywnosc na budownictwo tj zakup mieszkania domku na raty
a nie na zagraniczne wojaze luxusowe auta ubrania perfumy.
To ze nie boicie sie krytykowac obecnych wladz to najlepszy dowod ze w Polsce demokracja
i wolnosc slowa maja sie dobrze bo np w Rosji nikt publicznie nie odwazy sie skrytykowac
Putina
obecnie to Polska jest Zachodem bo stary Zachod stal sie wschodem:)
 
     
Hajduk 
Kronikarz



Imię: Henryk
Wiek: 59
Dołączył: 25 Wrz 2008
Posty: 3693
Skąd: Hajduki
Wysłany: 2016-02-19, 19:14   

Hajduk napisał/a:
Wyznawca kaczyzmu ;(

No Hajduk masz odwagę! Pamiętaj nie znasz dnia, ani godziny...[/quote]

Bo ja wiem czy to odwaga,czasem wydaje mi się że miałbym kilka problemów z głowy,ale wolność kocham i rozumiem jak śpiewali jedni tacy.
_________________
"Jestem śląskie dziecko i Ślązakiem zginę.Kocham śląską ziemię i śląską krainę....."
Juliusz Ligoń.

[*] http://www.youtube.com/watch?v=4Fx4mshinO0 [*]
 
     
Hajduk 
Kronikarz



Imię: Henryk
Wiek: 59
Dołączył: 25 Wrz 2008
Posty: 3693
Skąd: Hajduki
Wysłany: 2016-02-19, 19:16   

[/quote]Tego tak akurat nie wiem, ale ponieważ ma 50 na karku (chociaż jest nadal bardzo atrakcyjną kobietą) zapewne nie łazi po ulicach w Sylwestra, bo ma lepsze zajęcia :) [/quote]

Lubię takie kobiety :)
_________________
"Jestem śląskie dziecko i Ślązakiem zginę.Kocham śląską ziemię i śląską krainę....."
Juliusz Ligoń.

[*] http://www.youtube.com/watch?v=4Fx4mshinO0 [*]
 
     
emerytslowiansk 
troll


Imię: Franz
Dołączył: 29 Cze 2014
Posty: 407
Skąd: wieś Chorzów
Ostrzeżeń:
 4/3/6
Wysłany: 2016-02-19, 21:27   

Hajduk napisał/a:
Hajduk napisał/a:
Wyznawca kaczyzmu ;(

No Hajduk masz odwagę! Pamiętaj nie znasz dnia, ani godziny...


Bo ja wiem czy to odwaga,czasem wydaje mi się że miałbym kilka problemów z głowy,ale wolność kocham i rozumiem jak śpiewali jedni tacy.[/quote]

spoko ja ,My Wszyscy tez kochamy Wolnosc i staram sie ,staramy sie ja rozumiec!!!!!
bo Wolnosc jest Najwazniejsza:)!!!!!!!!!!!!!!
Freiheit ist das wichtigste:)!!!!
ku przestrodze i ku refleksji:
https://www.google.pl/url...114733917,d.bGQ
:)
 
     
salamandra 
Imprezowicz


Imię: Basia
Dołączyła: 17 Mar 2010
Posty: 818
Skąd: Chorzów I
Wysłany: 2016-02-19, 21:40   

emerytslowiansk napisał/a:

bylem niedawno w Nadrenii i na ulicach bylo pelno Arabow


I co ?
Zgwałcili Cię ?
 
     
emerytslowiansk 
troll


Imię: Franz
Dołączył: 29 Cze 2014
Posty: 407
Skąd: wieś Chorzów
Ostrzeżeń:
 4/3/6
Wysłany: 2016-02-19, 21:44   

salamandra napisał/a:
emerytslowiansk napisał/a:

bylem niedawno w Nadrenii i na ulicach bylo pelno Arabow


I co ?
Zgwałcili Cię ?

i nie bo to nie byl SYlwester i podejrzewam ze akurat gwalt mi raczej nie grozi bo jestem z wygladu bardzo malo atrakcyjny:)!!!!!!
ale sama obecnosc ,przewaga osob innej cywilizacji budzi strach.......
 
     
Hajduk 
Kronikarz



Imię: Henryk
Wiek: 59
Dołączył: 25 Wrz 2008
Posty: 3693
Skąd: Hajduki
Wysłany: 2016-02-23, 20:42   

O Lechu nikt nic nie napisze?????
_________________
"Jestem śląskie dziecko i Ślązakiem zginę.Kocham śląską ziemię i śląską krainę....."
Juliusz Ligoń.

[*] http://www.youtube.com/watch?v=4Fx4mshinO0 [*]
 
     
Ewa 
Administrator Forum



Imię: Ewa
Wiek: 50
Dołączyła: 13 Sty 2006
Posty: 11016
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2016-02-23, 22:56   

chcesz..? Heniu, naprawdę chcesz..?? ;) :P :D

Cytat:

PILNE: Sejm przegłosował uchwałę, która odbiera imię Lecha Wałęsy Lechowi Wałęsie
ASZdziennik
6 godzin temu

Porządkowania polskiej historii ciąg dalszy. Zawartość szafy Kiszczaka zmusiła Sejm do specjalnej sesji poświęconej byłemu już Lechowi Wałęsie.

– Sejm RP odbiera Lechowi Wałęsie imię Lecha Wałęsy – tak rozpoczyna się uchwała, którą parlament przyjął jednogłośnie głosami posłów PiS i Ruchu Kukiza.
– W świetle ostatnich odkryć nie może być tak, że agent nosi imię bohatera i symbolu "Solidarności" – tłumaczył autor uchwały Stanisław Piotrowicz, który, jak twierdzi, "S" w latach 80. znał od podszewki.

Jak dowiaduje się ASZdziennik, były Lech Wałęsa będzie mógł przyjąć dowolne, niehistoryczne imię. PiS zastanawia się jednak, co zrobić ze zwolnionymi dzisiejszą uchwałą personaliami.

Nieoficjalnie mówi się, że miałby je przejąć Jarosław Kaczyński.

To jest ASZdziennik. Wszelkie wydarzenia i cytaty są jeszcze zmyślone.
 
 
     
Hajduk 
Kronikarz



Imię: Henryk
Wiek: 59
Dołączył: 25 Wrz 2008
Posty: 3693
Skąd: Hajduki
Wysłany: 2016-02-24, 17:03   

Może się tego doczekamy :lol2: tylko imię bardziej bardziej pasowałoby do Lecha-Kaczyńskiego.
_________________
"Jestem śląskie dziecko i Ślązakiem zginę.Kocham śląską ziemię i śląską krainę....."
Juliusz Ligoń.

[*] http://www.youtube.com/watch?v=4Fx4mshinO0 [*]
 
     
Hajduk 
Kronikarz



Imię: Henryk
Wiek: 59
Dołączył: 25 Wrz 2008
Posty: 3693
Skąd: Hajduki
Wysłany: 2016-02-25, 16:06   

http://wiadomosci.onet.pl...s-walesy/1jezt0

IPN zbada, czy SB fałszowała dokumenty ws. Wałęsy
Wszczęto śledztwo ws. podejrzenia poświadczenia nieprawdy przez funkcjonariuszy SB w dokumentach TW "Bolek" - poinformował dzisiaj na konferencji prasowej prezes IPN Łukasz Kamiński.
Śledczy zbadają, czy funkcjonariusze SB fałszowali dokumenty dotyczące Lecha Wałęsy w celu osiągnięcia korzyści majątkowych. Prezes IPN Łukasz Kamiński poinformował, że decyzję podjęto w związku z oświadczeniami byłego prezydenta, a także w związku z zawartością samych dokumentów.

Jak mówił Kamiński, dzisiaj prokurator IPN w Białymstoku "wydał decyzję o postanowieniu wszczęcia śledztwa ws. przestępstwa polegającego na ewentualnym poświadczeniu nieprawdy przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa, w celu osiągniecia korzyści majątkowej lub osobistej w dokumentach tajnego współpracownika o pseudonimie Bolek, ujawnionych w dn. 16 lutego, tj. o czyn w związku z art. 2 ust 1 ustawy o IPN".
Kamiński dodał, że śledztwo wszczęto w związku z wypowiedziami Lecha Wałęsy, w których "twierdził, że funkcjonariusze sfałszowali pokwitowania odbioru pieniędzy przez TW »Bolek«". - Wersja ta wymaga zweryfikowania w trybie procesowym, w ramach śledztwa, gdyż taki ewentualny czyn jest przestępstwem ściganym z urzędu – zaznaczył prezes IPN.

Musieli wykazywać, że współpracuję i pisali za mnie donosy, by brać na moje konto pieniądze" - tak działania funkcjonariuszy SB opisał Lech Wałęsa na swoim mikroblogu. B. prezydent oświadczył też kolejny raz, że nie współpracował z SB, nigdy na nikogo nie donosił, nie brał żadnych pieniędzy i nie dał się złamać.
IPN ujawnia teczki TW "Bolka"
W poniedziałek Instytut Pamięci Narodowej udostępnił w czytelni teczki znalezione w domu gen. Czesława Kiszczaka. Na dokumenty składa się m.in. teczka personalna i teczka pracy TW "Bolek" oraz odręcznie napisane zobowiązanie do współpracy, podpisane: Lech Wałęsa "Bolek" i datowane na 21 grudnia 1970 r. Są tam też doniesienia "Bolka" oraz notatki funkcjonariuszy SB ze spotkań z nim. Dokumenty znajdujące się w obu teczkach obejmują lata 1970–1976.
Wśród dokumentów jest m.in. raport kpt. SB w Olsztynie Edwarda Graczyka, w którym informuje o pozyskaniu do współpracy Lecha Wałęsy. W piśmie podano – jako datę pozyskania – 21 grudnia 1970 r. Jak napisał Graczyk: "po skończonej rozmowie L. Wałęsa napisał zobowiązanie i zachowanie tajemnicy i współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa. W/w obrał pseudonim »BOLEK«".

Natomiast z notatki pochodzącej z teczki TW "Bolka" wynika, że jeszcze przed "rozmową pozyskaniową" Wałęsa relacjonował kpt. Graczykowi przebieg wydarzeń Grudnia '70. w Gdańsku. Notatka służbowa Graczyka pochodzi z 19 grudnia 1970 r. Jest to maszynopis, w którym esbek spisał słowa Wałęsy. To najwcześniej datowana informacja dla SB.

W udostępnionych aktach jest także katalog wypłat dla TW "Bolek" – pierwsza z datą 5 stycznia 1971 r., na kwotę 1000 zł. Są też m.in. odręcznie napisane potwierdzenia odbioru pieniędzy.

Pierwsze pokwitowanie: "Kwituję odbiór tysiąca złotych: 1000 zł od pracownika służby bezpieczeństwa za współpracę i przekazywane informacje. Bolek". Dopisane na tej samej kartce niżej: "W dniu 5.01.1971 r. na spotkaniu z TW ps Bolek wręczyłem mu sumę 1000 zł. (jeden tysiąc zł) za współpracę i przekazywane informacje (wydarzenia grudniowe)". Podpisane kpt. E Graczyk. Pod tym pieczątka "Naczelnik Wydziału III K.W.M.O. w Gdańsku" i na niej nieczytelny podpis.

Są też odręczne pokwitowania datowane na 18 lutego 1971 r. i 29 listopada 1971 r. W arkuszach wypłat widnieje 12 wpisów z roku 1971, 5 wpisów z 1972 roku, dwa z 1973 roku i jeden z 1974 roku. Opiewają na kwoty od 500 do 1500 zł.
=======================================================
No więcej niż super,zgodnie z prawem gówna i jego zdolnościach przylepiania się.
Przylepić się przylepiło a że coś nie gra to trza zbadać bo przylgnie na amen do nas,a nie do Lecha
.Wałęsy oczywiście.
=========================================================
I teraz najlepsze z http://wiadomosci.onet.pl...komunizm/kyrdlj

Maria Kiszczak: to mój mąż obalił komunizm
- To mój mąż, a nie Wałęsa obalił komunizm i przyczynił się do budowy demokracji w Polsce – mówi w rozmowie z "Super Expressem" Maria Kiszczak.

Wdowa po gen. Czesławie Kiszczaku zaznacza, że gdyby jej mąż nie chciał zmian politycznych, to by do nich nie doszło. – Inicjatorem zmian był Kiszczak, który jest wielkim patriotą i narodowym bohaterem – mówiła Kiszczak.

Rozmówczyni Kamila Szewczyka surowo oceniła także Lecha Wałęsę. – Mąż mi kiedyś powiedział, że to prosty robotnik, którego klasa robotnicza wylansowała na przywódcę "Solidarności" – dodała Kiszczak.
Akta w domu gen. Kiszczaka

W ubiegły wtorek wdowa po gen. Czesławie Kiszczaku Maria Kiszczak spotkała się z prezesem IPN. Przedstawiła zapisaną obustronnie odręcznie kartkę "Informacja opracowania ze słów T.W. »Bolek« z odbytego spotkania w dniu 16 XI 74 r. »datowaną: Gdańsk, dn. 16.11.74, opatrzoną w lewym górnym rogu nagłówkiem« źrodł. T.W. »Bolek«, przyj. rez. »Madziar«, wpłyn. 16 XI 74 r., odeb. kpt. Z. Ratkiewicz«". Maria Kiszczak miała powiedzieć, że ma więcej tego typu dokumentów i zaoferować Instytutowi ich sprzedaż za 90 tys. zł. Wdowa - w wypowiedzi dla mediów - zaprzeczała natomiast, by przynosząc dokumenty do IPN, miała na celu ich sprzedaż.

Jak relacjonował prezes IPN, o sprawie poinformowano naczelnika Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie. We wtorek po południu prokurator IPN, w asyście policji, podjął w miejscu zamieszkania wdowy po Kiszczaku czynności mające na celu zabezpieczenie dokumentów podlegających przekazaniu do IPN.
W zeszłą środę prezes IPN poinformował, że u wdowy po gen. Kiszczaku zabezpieczono materiały - w ramach wszczętego w ub.r. śledztwa w sprawie ukrycia akt podlegających przekazaniu Instytutowi Pamięci Narodowej. Przejęto rękopisy, maszynopisy i fotografie - w sumie sześć pakietów.

- Tam przy tych dokumentach Wałęsy był odręcznie napisany przez mojego męża taki list. Mówił, że ze względu na dobro tego człowieka, Wałęsy, który jest bohaterem Polski, należy te dokumenty chronić. I mąż powiedział, że tylko można je dopiero ujawnić po kilku latach. Ja nie widziałam tego, to było wewnątrz. Nie widziałam tego pisma, bo tak bym zrobiła - powiedziała Maria Kiszczak w TVN24 w czwartek.

Pytana, dlaczego akurat teraz zdecydowała się na przekazanie tych dokumentów, podkreśliła, że tak radził jej mąż, mówiąc: "jak będziesz mieć jakieś kłopoty, to zanieś te dokumenty do IPN-u". Dopytywana, czy oferowała Instytutowi sprzedaż tych materiałów, powiedziała: "to znaczy tak rozmawialiśmy, ja rozmawiałam na temat kosztów, rozmawiałam, jakie koszty poniosłam, co mnie jeszcze czeka. Pewnie, że mi potrzeba jeszcze pieniędzy, bo jest do zrobienia ten pomnik".

Co kryje się w "teczkach Kiszczaka"?

W poniedziałek IPN udostępnił dokumenty dotyczące agenta SB "Bolka", zabezpieczone w domu gen. Czesława Kiszczaka. Wśród dokumentów są teczka personalna i teczka pracy z lat 1970-1976 TW "Bolek", gdzie znajduje się odręcznie napisane zobowiązanie do współpracy, podpisane: Lech Wałęsa "Bolek" i datowane na 21 grudnia 1970 r. Są tam też doniesienia "Bolka" oraz notatki funkcjonariuszy SB ze spotkań z nim. Instytut Pamięci Narodowej przygotował dla mediów 40 kopii tych dokumentów.

Wczoraj Instytut Pamięci Narodowej udostępnił dziennikarzom i historykom drugą partię materiałów znalezionych w domu gen. Czesława Kiszczaka.

W dokumentach są m.in.: fragmenty wspomnień Kiszczaka i jego odręczne notatki na różne tematy. Jest też maszynopis książki dotyczącej Kiszczaka i materiały do jego przygotowywanej biografii.

W tych tekstach Kiszczak mówi m.in. o tym, że w latach 80. były "ogromne naciski na resort, na mnie o aresztowanie księży naruszających prawo". - Wszystkie załatwiłem odmownie - dodał b. szef MSW. Wspominał też, że "bardzo ciężko przeżył" zabójstwo ks. Jerzego Popiełuszki w 1984 r. przez trzech oficerów MSW. W kontekście tego mordu padło stwierdzenie o "puczystach".

Innym dokumentem jest notatka ws. struktury i obsady departamentu IV MSW z 25 października 1984 r. (czyli krótko po zabójstwie księdza przez oficerów departamentu). Mowa w niej, że w departamencie pracuje 180 funkcjonariuszy, w tym 154 - operacyjnych. Jako szef wydziału I, rozpoznającego "antypaństwową działalność wśród duchowieństwa Kościoła rzymskokatolickiego", wymieniony jest kpt. Grzegorz Piotrowski (jeden z morderców księdza - PAP). Notatka opisuje zadania i obsadę wszystkich dziewięciu wydziałów.

W zbiorze znajdują się również projekty wystąpień Kiszczaka przed sejmową Komisją Odpowiedzialności Konstytucyjnej, która w latach 90. badała odpowiedzialność sprawców stanu wojennego (w latach 90. Sejm odmówił postawienia ich przed Trybunałem Stanu). - Stan wojenny wprowadzono w oparciu o konstytucję - mówił tam Kiszczak. Kwestionował też, że stan wojenny pochłonął ponad 100 ofiar śmiertelnych.

Są także dokumenty o przebiegu służby wojskowej Kiszczaka. "Skromny, bezpośredni, koleżeński" - pisał o nim w 1983 r. gen. Jaruzelski we wniosku o mianowanie go na stopień generała broni. Z kolei w jednym maszynopisów Kiszczaka jest jego wzmianka o Jaruzelskim: "Lubił dziewczyny, ale nie pił ani kieliszka".
===================================================
Teraz wszystko pasuje
Skoro padło już dawno stwierdzenie że komuna sama się obaliła(np. by zostać przy władzy) przy pomocy TW Bolka,a pani profesor Pawłowicz upiera się że wszystkie wybory od 1991 roku były fałszowane,to wniosek jest jeden.
Od tego pamiętnego roku rządzą sami komuchy,ich dzieci,potomkowie,poplecznicy,jak zwał tak zwał. :vom: tak chce mi się :vom: Takie mamy elity.
Jak odwaga staniała do "0" to bohaterów nam się namnożyło i są zazdrośni.
_________________
"Jestem śląskie dziecko i Ślązakiem zginę.Kocham śląską ziemię i śląską krainę....."
Juliusz Ligoń.

[*] http://www.youtube.com/watch?v=4Fx4mshinO0 [*]
 
     
Hajduk 
Kronikarz



Imię: Henryk
Wiek: 59
Dołączył: 25 Wrz 2008
Posty: 3693
Skąd: Hajduki
Wysłany: 2016-02-27, 09:08   

To może kandydować do pomysłu roku

PiS chce znieść zakaz wykorzystywania nielegalnie zdobytych dowodów
PiS chce przeprowadzić kolejną kontrowersyjną zmianę w prawie. Rządząca partia zamierza znieść zakaz wykorzystywania w sądzie dowodów, które zostały pozyskane w sposób nielegalny. Przeciwko takiemu rozwiązaniu protestuje Helsińska Fundacja Praw Człowieka. O nowym pomyśle PiS donosi "Gazeta Wyborcza".

Obecnie w sądzie nie można się posługiwać "owocami zakazanego drzewa", czyli dowodami, które zostały pozyskane w sposób nielegalny np. przez podsłuch lub prowokację. PiS wniósł jednak do Sejmu projekt, który znosi tę zasadę. Nielegalne pozostałyby jedynie dowody uzyskane przez funkcjonariusza w wyniku zabójstwa, spowodowania uszczerbku na zdrowie lub pozbawienia wolności.
Ministerstwo Sprawiedliwości chciałoby również, aby przepisy zezwalały, by materiał z podsłuchu założonego w jednej sprawie wykorzystać w innej - "także dotyczącej przestępstwa dla ścigania którego podsłuchu w ogóle zakładać nie wolno". O takim skorzystaniu z dowodów decydowałby nie jak dotąd sąd, ale prokurator.

Zdaniem Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka takie rozwiązanie prawne drastycznie obniża rzetelność postępowania karnego. Zaprzecza to także konstytucyjnej zasadzie lojalności państwa wobec obywateli, o czym można przeczytać w "Gazecie Wyborczej".
Ziobro o 100 dniach: odejście od kontradyktoryjności i połączenie MS i PG

Odejście od tzw. kontradyktoryjnego modelu procesu karnego i połączenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego - to według ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry najważniejsze działania resortu w pierwszych stu dniach rządu Beaty Szydło.

- Zmiany w wymiarze sprawiedliwości są oczekiwane przez Polaków i my słowa dotrzymaliśmy. Wszystkie projekty na bieżąco są omawiane z udziałem premier Szydło, która na bieżąco uczestniczy w pracach - powiedział Ziobro podczas wczorajszej konferencji prasowej. Dodał, że jego ministerstwo jest "wśród liderów jeśli chodzi o rząd pod względem liczby przygotowanych projektów aktów prawnych".

Przypomniał, że 4 marca minister sprawiedliwości znowu będzie prokuratorem generalnym. - Chodzi o to, by prokuratora była skuteczna i efektywna. Dotrzymaliśmy słowa, zrealizowaliśmy projekt z kampanii wyborczej, przedstawiany przez Jarosława Kaczyńskiego - lidera obozu prawicy. Chodzi o przywrócenie porządku konstytucyjnego, gdy chodzi o walkę z przestępczością - aby prokuratura była podległa rządowi - wyjaśnił.

Zmianę kontradyktoryjnej procedury karnej, która weszła w życie 1 lipca zeszłego roku, Ziobro uznał za zmianę "fundamentalną". - Mówi się, że wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, a ja mówię, że wszystkie oczy prowadzą do Italii - w 1988 r. oni wprowadzili kontradyktoryjność - w ostatnich 10 latach we Włoszech przedawniło się milion spraw. Jeszcze jeden kraj się na to zdecydował - to Polska, głosami koalicji PO-PSL, bez szerszych konsultacji społecznych i naukowych - powiedział Ziobro.

Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł, współautor projektu odwrócenia tej reformy (pracuje nad tym Sejm) uznał, że zeszłoroczne zmiany doprowadziły do tego, że "mamy do czynienia z zapaścią, dramatyczną sytuacją i zatorem w prokuraturach. Ten rząd przywraca normalność w wymiarze sprawiedliwości. Wydłużyliśmy też okresy przedawnień - w ostatnim czasie około 1000 spraw się przedawniło. Komu to służyło? Cofnęliśmy to, dzięki temu mafia paliwowa będzie osądzona" - mówił.

Jego zdaniem wprowadzona w zeszłym roku reforma nastąpiła "naprędce, w sposób nieprzemyślany". - Proces karny został sprowadzony do procesu prawników. Państwo nie może być polem doświadczalnym dogmatyzmu i idei znanych z filmów amerykańskich. To ślepy dogmatyzm. Cofnęliśmy to - dodał.
Ziobro zapowiedział też powołanie resortowego zespołu ds. zmian w kodeksie karnym. - Chcemy, aby kara była sprawiedliwa, odstraszająca, a jeśli trzeba - izolacyjna. Trwają bardzo intensywne prace - ujawnił Ziobro. Nie omawiając szczegółów, zapowiedział tylko, że resort chce zaproponować nowy system kar - aby sądy w zależności od charakteru sprawy mogły orzekać pozbawienie wolności na okres od tygodnia do 30 lat (miałby to być szok dla osoby wcześniej niekaranej, aby odczuła dolegliwość pobytu w więzieniu, ale nie miała szansy się zdemoralizować). Dziś kary mogą wynosić od miesiąca do 15 lat, 25 lat lub dożywocie. - Adekwatna kara ma odstraszać najgroźniejszych przestępców - podkreślił Ziobro.

Wśród dotychczasowych działań ministerstwa Ziobro wymienił też projekty dotyczące utworzenia rejestrów pedofilów. - To narzędzia o charakterze prewencyjnym: społeczeństwo ma prawo do wiedzy, żeby lepiej chronić nasze dzieci. To narzędzie sprawdza się w Wielkiej Brytanii i Francji - mówił Ziobro. Przypomniał też projekt wprowadzający karalność zwrotu "polskie obozy śmierci".

Kolejny projekt zakłada uniemożliwienie odbierania dzieci jedynie z powodu biedy rodziców. - Do Polaków docierały takie alarmujące informacje. Państwo jest od tego, aby w takiej sytuacji pomagać, a nie dodatkowo karać. Projekt koresponduje z programem 500 Plus - powiedział Ziobro, a wiceminister Patryk Jaki podkreślił, że na utrzymanie dziecka odebranego rodzicom przez państwo wydawano ponad 2 tys. zł miesięcznie. - Gdyby dać te pieniądze rodzicom, nie byłoby w rodzinie biedy i nie trzeba byłoby odbierać dzieci - ocenił.

Ziobro mówił także o tegorocznej ok. 10-procentowej podwyżce płac dla pracowników wymiaru sprawiedliwości. - To także spełnienie obietnicy - wskazał.

http://wiadomosci.onet.pl...-dowodow/4l9yr3

Prawo i Sprawiedliwość czyli co i jak bezprawne działania legalne.
Dla porządku nic nie mam przeciw rejestracji pedofilów,krew mnie zalewała kiedy dzieci odbierano z powodu biedy i to jest O.K.
Ale to
"Obecnie w sądzie nie można się posługiwać "owocami zakazanego drzewa", czyli dowodami, które zostały pozyskane w sposób nielegalny np. przez podsłuch lub prowokację. PiS wniósł jednak do Sejmu projekt, który znosi tę zasadę."
Wolna amerykanka zapanuje byle złapać haki,albo to może świadczyć o nieudolności owego wymiaru sprawiedliwości i trza sie łapać wszelkich sposobów aby komukolwiek cokolwiek udowodnić czyli pójście na łatwiznę.
Ciekawe czy to uchwalą jak do tego dojdzie między 2-4 w nocy.
_________________
"Jestem śląskie dziecko i Ślązakiem zginę.Kocham śląską ziemię i śląską krainę....."
Juliusz Ligoń.

[*] http://www.youtube.com/watch?v=4Fx4mshinO0 [*]
 
     
Hajduk 
Kronikarz



Imię: Henryk
Wiek: 59
Dołączył: 25 Wrz 2008
Posty: 3693
Skąd: Hajduki
Wysłany: 2016-02-27, 09:18   

I dalej kto mieczem wojuje .........................

"Sfałszowane życiorysy" braci Kaczyńskich? IPN: źródła tego nie potwierdzają"

Krótki tekst z 2011 r. autorstwa byłego opozycjonisty Krzysztofa Łozińskiego o biografiach braci Kaczyńskich przypomniano na stronie MediumPubliczne.pl, więc zyskuje on popularność w internecie. - To się stało bez mojej inicjatywy i wiedzy - mówi Łoziński, domyślając się, że powodem wracania do "Sfałszowanych życiorysów Lecha i Jarosława w Encyklopedii Solidarności" jest ujawnienie teczki TW "Bolka". - Zarzuty Łozińskiego nie znajdują potwierdzenia w literaturze przedmiotu i źródłach - odpiera oskarżenia Jan Olaszek, redaktor naczelny "ES".
W tekście tym (pierwotnie opublikowanym na stronie Kontrateksty.pl) Łoziński, który teraz jest działaczem środowiska Komitetu Obrony Demokracji, stawiał tezę, że w Encyklopedii Solidarności w sposób nieuzasadniony i nie oparty na historycznych faktach rozbudowano biogramy Lecha i Jarosława Kaczyńskich. Oto fragment tego przypomnianego tekstu: - Ze zdumieniem przeczytałem życiorysy Lecha i Jarosława Kaczyńskich zamieszczone w Encyklopedii Solidarności, publikacji powstałej, jak twierdzi wydawca, we współpracy z IPN. Życiorysy te nie tylko tworzone są "metodą Adama Słodowego - czyli coś z niczego", ale i zawierają informacje ewidentnie nieprawdziwe.
Łoziński wskazywał np. na cytat z życiorysu prezesa PiS zamieszczonego w ES: - Od 1976 współpracownik KOR, nast. KSS KOR, w 1976 zbierał informacje o represjach wobec uczestników wydarzeń Czerwca, uczestnik akcji pomocy, w czasie wyjazdu do Płocka zatrzymany. Od 1977 współpracownik Biura Interwencyjnego KOR, nast. KSS KOR, badał m.in. przypadki morderstw popełnionych przez funkcjonariuszy MO i SB. Uczestnik akcji ulotkowych w 1978 w związku z procesem Kazimierza Świtonia, nast. w 1980 w obronie Edmunda Zadrożyńskiego. W 1978 przez kilka miesięcy p.o. kierownik Biura Interwencyjnego w zastępstwie Zofii Romaszewskiej.
Do tego fragmentu Łoziński miał uwagi, że jest to "jedno i to samo rozbudowane do granic wytrzymałości papieru, a znaczy tylko: »współpracownik Biura Interwencyjnego KOR<<, reszta się w tym zawiera«". - W przypadku obu panów niby wszystkie te informacje są prawdziwe, ale pisane jest metodą pracowitego wyliczania wszystkiego, co robili, nawet gdy jest to naciągane za uszy, jak owo zastępowanie Zofii Romaszewskiej (w konspiracji raz po raz ktoś kogoś zastępował, ale mało kto pisze to w życiorysie). Ale zostawmy ten wątek, bo to w zasadzie się zgadza, tylko jest sztucznie rozdęte by robić wrażenie czegoś znacznie większego, niż w rzeczywistości było - dodawał były opozycjonista.

Natomiast w biogramie Lecha Kaczyńskiego Łoziński zwracał uwagę m.in. na fragment, że przyszły prezydent to "w VIII 1980 uczestnik strajku w Stoczni Gdańskiej im. Lenina, doradca MKS, współautor tekstu Porozumienia Gdańskiego". - W rzeczywistości Lech Kaczyński wcale nie uczestniczył w strajku sierpnia 1980 roku w Stoczni Gdańskiej. Nie był ani doradcą MKS, ani współautorem tekstu porozumienia. Był w stoczni jeden raz, pod sam koniec strajku przez około godzinę. Poza krotką rozmową z Bogdanem Borusewiczem (z której nic nie wynikało), nic więcej tam nie robił. Co ciekawe, Lech Kaczyński nigdy publicznie nie twierdził, że brał udział w tym strajku. Takie bajki rozpowszechniał natomiast jego brat - oceniał Krzysztof Łoziński.
Dlaczego tekst został przypomniany na www Medium Publicznego? - Wydaje mi się, że mamy tutaj jakąś interesującą sytuację: z jednej strony teczki pokazujące Wałęsę w agenturalnym świetle, zmieniające nasze spojrzenie na powstanie III RP, a z drugiej strony próba zbudowania legendy Lecha i Jarosława w nie do końca uczciwy sposób. Ilustrują to także w moim mniemaniu dość sekciarski charakter trzonu rządzącej prawicy. Natomiast co do tez zawartych w artykule odsyłam do autora - mówi Rafał Betlejewski, szef MP.

Krzysztof Łoziński podtrzymuje swoje wszystkie zastrzeżenia co do biogramów. Ale dodaje: - Ten tekst jest dosyć stary i nie ma w nim niemal żadnej argumentacji i źródeł. Dlatego trochę mi się nie podoba to, że akurat ten tekst jest przypominany. Nie cieszę się z tego powodu. Później pisałem bardziej szczegółowo.

Z zarzutami wobec biogramów braci Kaczyńskich nie zgadza się Jan Olaszek, redaktor naczelny "Encyklopedii Solidarności". Jak podkreśla, biogramy te opublikowane w I tomie "ES" oraz na jej stronie internetowej powstały w oparciu o analizę dostępnych źródeł historycznych i literaturę naukową. - Każdy z opublikowanych w "ES" biogramów był weryfikowany przez redakcję jej pierwszego tomu, w skład której wchodzili cenieni historycy zajmujący się tematem opozycji w PRL. Nie mamy podstaw, by negować prawdziwość zamieszczonych w obu biogramach informacji. Zarzuty stawiane przez Krzysztofa Łozińskiego nie znajdują potwierdzenia w literaturze przedmiotu i źródłach - dodaje.
A odpowiadając na konkretne zarzuty, wskazuje, że sposób opisywania działań opozycyjnych jest jednakowy wobec wszystkich i wyliczane są wszelkie formy aktywności opozycyjnej, nawet jeśli miały podobny charakter. Olaszek dodaje też, że J. Kaczyński uczestniczył w pracach prawnych Ośrodka Badań Społecznych NSZZ "Solidarność" Regionu Mazowsze, co autorzy biogramu mieli na myśli, pisząc o "sekcji prawnej". Podobnie też jego opisane funkcje w Tymczasowej Komisji Koordynacyjnej i Krajowej Komisji Wykonawczej NSZZ "Solidarność" "zgodne są z aktualnym stanem badań nad historią podziemnej »Solidarności«". - Zapis dotyczący inwigilacji Jarosława Kaczyńskiego jest zgodny ze stanem faktycznym - zaznacza szef "ES".

Ma na myśli "Raport gęgaczy", który w ocenie Łozińskiego pokazuje "życiorysową mitomanię" wielu polityków, także Prawa i Sprawiedliwości. Były opozycjonista zaznacza, że wolałby, aby w publicznym obiegu był właśnie tej jego - bo jest współautorem - raport, dlatego też przygotowuje jego publikację w formie książki, a nie tylko jako pliku w internecie.

A dlaczego pana artykuł wraca właśnie teraz? - Jak sądzę, tekst jest przypominany ze względu na nagonkę na Wałęsę i słowa Jarosława Kaczyńskiego, że teraz ikoną "Solidarności" będzie Lech Kaczyński. A to przecież kompletny absurd, bo rola Lecha Kaczyńskiego w "S" jest marginalna i wysoce wątpliwa - odpowiada.

Szef "ES" Jan Olaszek, mówiąc o opozycyjnej karcie Lecha Kaczyńskiego, potwierdza natomiast, że faktycznie "(Lech Kaczyński) uczestniczył w strajku w Stoczni Gdańskiej w Sierpniu‘80 i był nieformalnym doradcą Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego. A od stycznia 1986 roku Lech Kaczyński wchodził w skład Tymczasowej Komisji Koordynacyjnej NSZZ »Solidarność«, wcześniej pełnił rolę jej nieformalnego doradcy, uczestnicząc w konspiracyjnych spotkaniach tej struktury".

Łoziński staje w obronie Lecha Wałęsy. - W opozycji znalazłem się w 1968 r. i wiem, jak wyglądały przesłuchania. Ktoś, kto przez to nie przeszedł, nie ma moralnego prawa oceniać. Tych ludzi bito do nieprzytomności, parę osób zatłuczono na śmierć - tak było w latach 70. W latach 80., kiedy przesłuchania odbywały się bardziej kulturalnie, to jeden pan przystawiał mi odbezpieczony pistolet do głowy i nie byłem pewny czy mnie nie zastrzeli. Jeśli zatem ktoś 13 grudnia spał sobie do południa, to niech teraz milczy - podkreśla, mając na myśli prezesa PiS. I daje przykład, który pozwala mu wątpić w prawdziwość akt SB dot. TW "Bolka", które ujawnił IPN. - W moich aktach znalazły się raporty porucznika SB, który donosił, że mam pistolet, a potem nawet 15 kałasznikowów zakopanych w lesie. A ja żadnej broni nie miałem. To jeden przykład, ale pokazuje, jak ostrożnie należy podchodzić do takich dokumentów. Trzeba więc sprawdzić, czy dokumenty ws. Lecha Wałęsy są prawdziwe - konkluduje.

Krzysztof Łoziński jest byłym opozycjonistą, obecnie na emeryturze. Działa w środowisku KOD, ale - jak przyznaje - nie ma nawet specjalnie za co jeździć na demonstracje KOD. - Siedzę po uszy w debetach.

Jedyną rzeczą, która po tekście Łozińskiego "wymaga dodatkowej weryfikacji", która zostanie podjęta, to informacja o tym, czy w sierpniu 1980 r. J. Kaczyński został aresztowany czy jedynie zatrzymany przez SB.

http://wiadomosci.onet.pl...ierdzaja/kct6t8

Ziobro musi wkroczyć bo inaczej wszystko się zawali,być może ustawa o posługiwaniu się "owocami zakazanego drzewa",ma w tym pomóc.Albo jest/są święcie o tym przekonani.
A " słowa Jarosława Kaczyńskiego, że teraz ikoną "Solidarności" będzie Lech Kaczyński. " musi stać się ciałem bo taka wola prezesa.
_________________
"Jestem śląskie dziecko i Ślązakiem zginę.Kocham śląską ziemię i śląską krainę....."
Juliusz Ligoń.

[*] http://www.youtube.com/watch?v=4Fx4mshinO0 [*]
 
     
Hajduk 
Kronikarz



Imię: Henryk
Wiek: 59
Dołączył: 25 Wrz 2008
Posty: 3693
Skąd: Hajduki
Wysłany: 2016-02-28, 22:28   

Wajda persona non grata?

Liderzy polityki kulturalnej PiS sprawiają wrażenie jakby chcieli bojkotować wielkiego polskiego reżysera. Tymczasem to, że Andrzej Wajda zaangażował się po jednej ze stron polskiego sporu nie powinno być żadnym argumentem przeciwko jego twórczości.
Niedawno na stołecznym Zamku Królewskim wręczano nagrodę im. Aleksandra Gieysztora. Tegoroczni laureaci to Andrzej Wajda i jego żona, Krystyna Zachwatowicz Wajda, wybitna scenograf, współpracująca z mężem przy wielu spektaklach teatralnych i filmach (incydentalnie także jako aktorka!). Wajdowie dostali nagrodę przede wszystkim za pracę na rzecz dziedzictwa kulturowego, a w szczególności zasługi, także finansowe, jakie oddali na rzecz powstania w Krakowie Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej.
Uroczystość na Zamku (w której brałem udział) była niewątpliwie okazją do spotkania środowiska mało przyjaznego obecnie rządzącym. Taki swoisty zlot. Była Pierwsza Dama, Anna Komorowska, była premier Hanna Suchocka, była minister kultury Małgorzata Omilanowska. Do tego Maja Komorowska, Daniel Olbrychski, Krzysztof Penderecki, Jarosław Kurski... Mieszanka kulturalno artystycznego skrzydła Unii Demokratycznej, Unii Wolności, a bliżej naszych czasów Platformy Obywatelskiej oraz komitetów honorowych Donalda Tuska czy Bronisława Komorowskiego.

Tak, wiem, że dla polityków partii rządzącej (także tych kulturalnych i horyzontem intelektualnym sięgających poza Matejkę i Chopina) podobne spotkanie to zlot czarownic. Udział w nim jest niemal jak pchanie się wprost w paszczę lwa. Stąd pewnie postawa AA – absolutnej absencji - ze strony wicepremiera i ministra kultury Piotra Glińskiego, wiceministra kultury Jarosława Sellina czy marszałka Sejmu, Marka Kuchcińskiego.

Ktoś powie Wajda sam sobie winien. Po co w wyjątkowo emocjonalny sposób popierał Tuska i PO? Po co rzucał ostrymi, niewybrednymi słowami przeciwko środowisku Kaczyńskiego i jego zwolenników? I będzie miał, na swój sposób., rację. Też mi się nie podoba, gdy artysta o tak wielkim dorobku, humanista z podobnymi horyzontami, zachowuje się jak polityczny żyrant i poputczyk, dając się wykorzystywać politycznym graczom i cwaniakom. Z przykrością przyznam: Wajda w ten sposób dał się wykorzystać. Tym bardziej przykro, gdy zrobił to z pełnym przekonaniem i osobistą pasją. Panie Andrzeju, naprawdę uważa Pan, że zwolennicy PiS nie kochają Pańskich filmów?

Przyglądając się uroczystości na Zamku, słuchając wystąpienia Wajdy i Zachwatowicz (pozbawionego w zasadzie akcentów politycznych, może z wyjątkiem swoistej obrony gimnazjów, które PiS zamierza wciąż w systemie naszej oświaty zlikwidować) pomyślałem, że nie daj Boże w głowach rządzących dziś kulturą państwową zrodziła się śmiała myśl ignorowania czy wręcz bojkotowania Wajdy. Za karę, że siedzi z Michnikiem w spółce Agora, że daje kredyt Tuskowi i jego akolitom, niech będzie non grata!

Najbardziej złośliwi, do których z pewnością nie należę, twierdzą, że Jarosław Kaczyński i związani z nim kreatorzy dzisiejszej polskiej rzeczywistości (tak, tak, minister Sellin jest w tym gronie jak najbardziej!) chcą budować nowe mity, spektakularnie burząc stare, zmurszałe gmachy polskiej legendy.
Tak ma dziać się na naszych oczach z Wałęsą. Zatem, idąc tropem podobnego myślenia, tak samo miałoby dziać się z obchodzącym za kilka dni swoje 90. urodziny Andrzejem Wajdą. Naprawdę? Polacy odrzucić mają „Brzezinę”, „Panny z Wilka”, a choćby „Popiół i diament” czy „Kanał” i zastąpić je „Historią Roja” Jerzego Zalewskiego. „Smoleńskiem” Antoniego Krauzego i przyszłymi filmami Ewy Stankiewicz?


Nie wierzę, by było aż tak źle. Nie zakładam, że komuś do głowy wpadać mogą tak szalone pomysły. Także dlatego, że sami Zalewski i Krauze (których cenię) podnieśliby larum przy podobnym zabiegu (Stankiewicz pewien nie jestem…).

Nie, to się nie uda.

http://wiadomosci.onet.pl...on-grata/m7dntq
========================================================
Idziemy kulturę formować zgodnie z jedyną ideą prezesa? Takie coś żeśmy już przerabiali,ale jeśli ktoś się kształcił za komuny to przesiąkł pewnymi hm. sposobami myślenia.
_________________
"Jestem śląskie dziecko i Ślązakiem zginę.Kocham śląską ziemię i śląską krainę....."
Juliusz Ligoń.

[*] http://www.youtube.com/watch?v=4Fx4mshinO0 [*]
 
     
Hajduk 
Kronikarz



Imię: Henryk
Wiek: 59
Dołączył: 25 Wrz 2008
Posty: 3693
Skąd: Hajduki
Wysłany: 2016-02-29, 09:37   

Trybunał Konstytucyjny.

Komisja Wenecka miażdży przeprowadzone przez PiS zmiany w Trybunale Konstytucyjnym.

Trybunał Konstytucyjny został zablokowany, co uderza w kluczowe wartości demokratyczne. Sejm powinien niezwłocznie wycofać się z uchwał, które naruszają wyrok TK - to tylko jeden z wielu wniosków, do jakich doszła Komisja Wenecka.
„Rola Trybunału Konstytucyjnego jest szczególnie istotna w czasach dużej przewagi u władzy jednej opcji politycznej” - zaznacza Komisja Wenecka w swojej opinii, do której dotarła „Gazeta Wyborcza”.
Zdaniem członków Komisji Trybunał jest obecnie sparaliżowany i co za tym idzie - nie może skutecznie wykonywać swoich ustawowych zadań. „W ten sposób nie tylko praworządność jest w niebezpieczeństwie, ale także demokracja i prawa człowieka” - uzasadniają.
Komisja w cytowanym dokumencie z dużą stanowczością zaznacza, że absolutną podstawą każdego rozwiązania obecnego sporu wokół TK musi się zaczynać o całkowitego respektowania i wcielania w życie jego orzeczeń. Dlatego „apeluje do Sejmu o wycofanie uchwał, które zostały przyjęte, a są sprzeczne z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego”. Chodzi o powołanie trzech nowych sędziów na miejsce trójki wybranej - jak orzekł później TK - prawidłowo przez poprzedni Sejm.
Urzędnicy z Komisji wykluczają też tzw. opcję zerową jako metodę rozstrzygnięcia sporu wokół TK. Takie rozwiązanie proponowały kluby Kukiz'15 oraz PiS. „To nie może być częścią rozwiązania szanującego rządy prawa” - napisano w opinii Komisji Weneckiej.
Jeszcze surowiej oceniona została tzw. ustawa naprawcza o TK z 22 grudnia 2015 roku, o której zbadanie Komisję poprosił szef polskiego MSZ Witold Waszczykowski. „Nie sposób uznać jej za działanie zaradcze na brak pluralizmu w składzie Trybunału. Taka argumentacja świadczy o niezrozumieniu roli pluralizmu sądu konstytucyjnego, którego istotą nie jest reprezentowanie interesów i partii politycznych. Ponadto, zamiast usprawnić pracę Trybunału, doprowadzi do poważnego spowolnienia jego działalności tak, że przestanie być efektywnym strażnikiem konstytucji” - nie pozostawia złudzeń Komisja Wenecka.
Jej zdaniem „wyniszczający dla skuteczności Trybunału efekt [ustawy] naprawczej podważy wszystkie trzy podstawowe zasady Rady Europy”, czyli zasadę demokracji, zasadę praw człowieka oraz zasadę sprawiedliwości i praworządności.
Komisja kategorycznie sprzeciwia się ustawowemu uczynieniu Trybunału instytucją z gruntu nieskuteczną. „Przepisy zmian z 22 grudnia 2015 roku, które wpływają na efektywność Trybunału Konstytucyjnego, muszą zostać usunięte” - stwierdza.
Komisja Wenecka jest organem opiniodawczo-doradczym Rady Europy, ale blisko współpracuje również z Unią Europejską. Działa od 1990 roku, zasiadają w niej eksperci z 60 państw. Komisja zajmuje się doradztwem w zakresie standardów instytucji demokratycznych. Jest opinie nie są wiążące, ale cieszą się olbrzymim poważaniem na arenie międzynarodowej.

http://polska.newsweek.pl...y,380694,1.html

Złośliwi mówią że prezydent ją podpisał zanim do niego dotarła,albo że wręcz podpisał ją in blanco.Teraz widzi jakieś machloje z ogłoszeniem orzeczenia komisji.
My też jesteśmy członkiem komisji,liczono na mruganiem oczka?
Po jaką cholerę się pytać o opinię skoro potem się twierdzi ( jak nie po myśli-jedynie słusznej linii) że to tylko niewiążąca opinia a my jesteśmy niezależnym,demokratycznym państwem ale niedawno prezes mówił że dopiero teraz będziemy.Więc jak to jest z tą niezależnością.
Oj oberwie się temu pytającemu,prezes już coś tam napomknął o przedwczesności zapytania w tej sprawie.

Czytelność tego działu wysoka ale nie o to mi chodziło,widać wszystko wszystkim pasuje skoro odzew żaden.
Może Was ruszy jak będę piał pochwalne peany,wynosił pod niebiosa tej opcji.
_________________
"Jestem śląskie dziecko i Ślązakiem zginę.Kocham śląską ziemię i śląską krainę....."
Juliusz Ligoń.

[*] http://www.youtube.com/watch?v=4Fx4mshinO0 [*]
 
     
emerytslowiansk 
troll


Imię: Franz
Dołączył: 29 Cze 2014
Posty: 407
Skąd: wieś Chorzów
Ostrzeżeń:
 4/3/6
Wysłany: 2016-02-29, 21:46   

Pamietam , ze PO jak rzadzila tez idealna nie byla,nasylala policje na kiboli
teraz sluzby mecza na szczescie nie prostych ludzi a bylych agentow i
teraz jestem przekonany,ze nikt na koszt Panstwa nie je juz osmiorniczek:)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
| Wsparcie techniczne: e-matteo.pl

Nasz email


Strona wygenerowana w 0,22 sekundy. Zapytań do SQL: 10