Społeczne forum mieszkańców i sympatyków miasta Chorzowa Strona Główna Społeczne forum mieszkańców i sympatyków miasta Chorzowa


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Nowinki techniczne
Autor Wiadomość
Bartek 
Mieszkaniec



Imię: Bartek
Wiek: 27
Dołączył: 13 Sty 2006
Posty: 2794
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2008-01-29, 22:39   Dziewięć trybów świecenia przednich lamp w Oplu Insignia



Aktywne reflektory oświetlające zakręt powoli znajdują sobie swoje miejsce na rynku, ale Opel nie spoczywa na laurach i przygotował już nową wersję aktywnego oświetlenia. Inteligentne lampy pracować będą w dziewięciu trybach.







Niemiecki Opel stawia u następcy popularnego modelu Vectra na nowoczesną technikę i nowe technologie. Główny akcent kładziono na oświetlenie auta. Kombinacja diod i bi-ksenonowych reflektorów sterowana będzie nowoczesną elektroniką, tak więc dostępnych będzie aż dziewięć trybów oświetlenia.

1. Światła do eksploatacji miejskiej – szerszy symetryczny promień światła, który świeci jednak na krótkie odległości. Lepiej oświetlane jest pobocze, tak by kierowca mógł wcześniej zauważyć pieszego. Ten tryb aktywowany jest przez komputer, jeśli prędkość nie przekracza 50 km/h.

2. Oświetlenie drogi dla pieszych – przy prędkościach między 5-30 km/h Opel oferuje specjalny tryb oświetlenia przeznaczony do miejsc, w których kierowca musi naprawdę uważać na to, co dzieje się wokół niego. Tak więc kierowca będzie mógł łatwiej zauważyć dzieci bawiące się na osiedlach czy miejsca z ograniczeniem ruchu. Kąt świecenia poszerza się w tym trybie o osiem stopni na obu stronach.

3. Światło na drogi krajowe
– w odróżnieniu od świateł mijania oferują szerszy promień światła po obu stronach. Poszerzony promień światła pozwoli szybciej zauważyć np. sarny na poboczu. Ten tryb aktywuje się przy prędkościach 50-100 km/h, widoczność wynosi ok. 70 metrów.

4. Światła na autostradę – od 100 km/h czujnik wykrywający skręcanie samochodu jest w stanie wykryć, czy auto porusza się po autostradzie. W tym wypadku aktywuje się czwarty tryb. Intensywność promienia światła zwiększa się, a widoczność wydłuża się do 140 metrów. Kierowca ma nieco szerszy kąt widzenia na lewej stronie jezdni.

5. Światła na złą pogodę - jeśli czujnik deszczu zgłasza przekroczenie pewnej ilości dopadającej wody lub śniegu, włączają się światła na złą pogodę. Świecą one asymetrycznie – prawa lampa świeci nieco więcej (zamiast 35 moc wzrasta do 38 Wattów), by lepiej oświetlać pobocze, zaś moc lewej lampy spada do 32 Wattów, tak by samochód nie oślepiał nadjeżdżających kierowców.

6. Światła długie - moc obu reflektorów bi-ksenonowych wzrasta z 35 do 38 Wattów. Jezdnia oświetlana jest symetrycznie na dużą odległość i pod wielkim kątem.

7. Tryb automatycznego włączania i wyłączania świateł długich - podczas nocnej jazdy kamera inteligentnego systemu umie wykryć zbliżający się pojazd i w odpowiednim momencie zmniejszyć promień światła tak, by nie oślepiać pozostałych kierowców.

8. Dynamiczne oświetlenie zakrętu - umożliwia wychylić promień obu reflektorów o 15 stopni. Kąt oświetlenia zależny jest od promienia zakrętu i prędkości przejazdu. Kierowca będzie miał zarazem możliwość przełączenia do trybu sportowego, w którym system reaguje szybciej i lepiej odpowiada dynamicznemu stylowi jazdy.










Statyczne oświetlenie zakrętu - w sytuacji, gdy samochód zjeżdża na nieoświetloną boczną drogę prędkością 40 i mniej kilometrów, samochód aktywuje dziewiąty tryb oświetlenia, w którym reflektor jest w stanie świecić aż 90 stopni w prawo lub w lewo, w zależności od tego, w którym kierunku podąża samochód. Ten tryb działa także na biegu wstecznym. Po dokończeniu manewru reflektor przechodzi z powrotem do jednego z powyższych trybów pracy.

Opel chce pokazać, jak ważne za kierownicą jest widzieć. I nie jest to zależne wyłącznie od reflektorów. Wielu kierowców, którzy cierpią na lekką wadę oczu, nie nosi okularów. Zdrowe oko może przeczytać drogowskaz z odległości ok. 100 metrów, jednak już krótkowzroczność wymagająca 1 dioptrię sprawia, że tablica może być czytelna dopiero z 25 metrów (w zależności od warunków świetlnych).


 
 
     
Bartek 
Mieszkaniec



Imię: Bartek
Wiek: 27
Dołączył: 13 Sty 2006
Posty: 2794
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2008-06-22, 20:45   Opel Insignia rozpozna znaki drogowe



Nie jest tajemnicą, że Opel dokłada wszelkich starań aby jego nowy model Insignia był w przyszłości liderem segmentu D. Z tego też powodu producent sukcesywnie dokłada do tego auta szereg nowatorskich rozwiązań, chociażby takich jak to ostatnie... system "Opel-Eye" ("Oko-Opla") służące rozpoznawaniu znaków drogowych podczas jazdy.

Jeśli kierowcy zdarzy się pogubić w lesie znaków drogowych będzie mógł skorzystać z systemu rozpoznawania tych szyldów. Dzięki kamerze umieszczonej pomiędzy wstecznym lusterkiem i przednią szybą Opel Insignia będzie w stanie zarejestrować najbliższy znak drogowy, np. dotyczący ograniczenia prędkości bądź zakazu wyprzedzania i wyświetlić go w kilka sekund na monitorze umieszczonym na desce rozdzielczej. W każdej chwili kierowca będzie miał możliwość dezaktywacji tego gadżetu.

System opracowany wspólnie z firmą Hella ma być podobno tak skonstruowany aby był w stanie rozróżnić dozwolone limity prędkości dla każdego z pasów na autostradzie z osobna. Zasięg działania kamery jest uzależniony od warunków atmosferycznych. Przy dobrej widoczności znaki będą wychwytywane z odległości około 100 m. "Opel-Eye" ma być jednocześnie powiązany z systemem informującym o niekontrolowanej zmianie pasa ruchu. W ten sposób Opel chce zminimalizować następstwa częstego zjawiska krótkiego zasypiania za kierownicą.

Na początek, a więc od pierwszych miesięcy 2009 roku, kiedy następca modelu Vectra pojawi się w sprzedaży system rozpoznawania znaków drogowych ma być oferowany jako element wyposażenia opcjonalnego. W późniejszym czasie będzie dostępny także w innych modelach niemieckiego producenta.
 
 
     
Bartek 
Mieszkaniec



Imię: Bartek
Wiek: 27
Dołączył: 13 Sty 2006
Posty: 2794
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2009-02-26, 15:31   Francuski sposób na śnieg



Citroen wprowadza do modelu C5 nowe rozwiązanie. Ułatwi ono skuteczną i bezpieczną jazdę po zaśnieżonych nawierzchniach wykorzystując do tego ESP. Technologia nazywa się Snow Motion.

Samochody wyposażone w klasyczny system antypoślizgowy (ASR) umożliwiają regulację poślizgu kół
pędnych. Jednak w ekstremalnych warunkach eksploatacji ten system może utrudniać poruszanie się.

Aby wyeliminować tę niedogodność technologia Snow Motion zapewnia nowatorski układ sterowania
systemem antypoślizgowym, umożliwiając ruszanie i skuteczną jazdę po oblodzonych lub zaśnieżonych drogach.

Działanie Snow Motion przebiega w 3 fazach :
Pierwsza faza : rozpoznanie stylu jazdy kierowcy (przyspieszenie, kąt kół ) i analiza warunków zewnętrznych (kąt nachylenia drogi, przyczepność),

Druga faza : wprowadzenie parametrów jazdy wybranych przez kierowcę, porównanie z rzeczywistymi
warunkami nawierzchni i komputerowe obliczenie wartości zadanych, które są przekazywane do systemu kontrolnego silnika i układu hamulcowego,

Trzecia faza : kontrola i ocena odchylenia między wartościami zadanymi i reakcją samochodu w celu
dokonania korekty umożliwiającej optymalne dostosowanie parametrów jazdy wybranych przez kierowcę do rzeczywistych uwarunkowań.
 
 
     
Bartek 
Mieszkaniec



Imię: Bartek
Wiek: 27
Dołączył: 13 Sty 2006
Posty: 2794
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2009-03-02, 16:54   Żarówki Kraft



Na rynek trafiły nowe żarówki samochodowe marki Kraft z filtrem UV, który zapobiega matowieniu odbłyśnika i szkła reflektora.




Jest to szczególnie istotna cecha, ponieważ w wyniku promieniowania UV reflektory zostają uszkodzone nieodwracalnie, a ich jakość świecenia pogarsza się nawet o 30 proc. w ciągu jednego sezonu. Producenci samochodów zastrzegają sobie nawet prawo do odebrania gwarancji w przypadku stosowania żarówek bez filtra UV w reflektorach poliwęglanowych. Oferta żarówek samochodowych Kraft obejmuje najpopularniejsze referencje. Jest to około 50 pozycji zarówno żarówek reflektorowych, wskaźnikowych, jak i oświetlenia dodatkowego.
 
 
     
Bartek 
Mieszkaniec



Imię: Bartek
Wiek: 27
Dołączył: 13 Sty 2006
Posty: 2794
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2009-03-04, 16:15   Podwójne oblicze automatu



Automatyczne skrzynie biegów to wynalazek, który doskonale sprawdził się w Stanach Zjednoczonych, gdzie zakręty występują tak często, jak stacje paliw przy polskich autostradach, a galon paliwa kosztował mniej niż sześciopak piwa. Dlatego nikt nie przejmował się tam takimi kwestiami jak większe zużycie paliwa, straty mocy czy słabsze właściwości jezdne.



Kierowcy na Starym Kontynencie mieli bardzo długo opory przed przekonaniem się do przekładni, które zmieniają biegi za nich. Kilka lat temu pojawiło się jednak objawienie, które zaczęło żmudną, ale przynoszącą pracę. Nazwa "skrzynia dwusprzęgłowa" może brzmi niepozornie, ale skutecznie. Jeszcze niedawno mogliśmy uznać powiedzenie "Lancer Evo z automatem" co najmniej za oksymoron, a autora takiego tekstu uraczyć wymownym spojrzeniem.

Trendy zmieniają się za sprawą takich oto prostych zasad działania. Konstruktorzy postanowili wykorzystać elementy znane ze skrzyń ręcznych, aby wykluczyć stosowanie drogich i skomplikowanych w działaniu przekładni planetarnych. Koła zębate na których znajdują się biegi parzyste i nieparzyste umieszczono na dwóch odrębnych wałkach. Każdy z tych wałków został wyposażony w sprzęgło, działające całkowicie niezależnie jedno od drugiego. Jednak w tym samym czasie tylko jedno z nich może być włączone. W praktyce wygląda to tak, że w momencie kiedy samochód jedzie na jednym biegu, drugi jest już przygotowywany na drugim wałku. Jedno sprzęgło się wyłącza, drugie włącza. W efekcie wszystko trwa ułamki sekund. W praktyce - daje to nierzadko lepsze osiągi w porównaniu z manualem oraz niekwestionowany komfort. Zamiast przekładni hydrokinetycznej służącej do ruszania z miejsca, kompetencje przejmuje jeno ze sprzęgieł.

Reasumując bardzo krótko eliminuje to wszystkie straty, których można było się naliczyć przy tradycyjnych skrzyniach automatycznych, co odzwierciedla się przy przyspieszaniu, a także zużyciu paliwa.

Prekursorem w temacie przekładni dwusprzęgłowych na rynku europejskim był niemiecki koncern Volkswagen, ze swoim legendarnym już DSG. Skrzynia występuje w modelach koncernu VAG w dwóch wersjach. Pierwsza z nich to sześciobiegowa przekładnia, współpracująca z dieslami i benzyniakami. Siedmiobiegowa wersja jest wykorzystywana przy nowoczesnych silnikach TSI. W audi odpowiednik tej skrzyni został nazwany S-Tronic. Korzystając z "rodzinnego" doświadczenia niedawno nawet Porsche postanowiło wkroczyć w tematykę tych nowoczesnych przekładni. Tutaj technologia ukrywa się pod skrótem PDK (Porsche Doppelkupplung).

Wyniki są tutaj o tyle przekonujące, że auto w porównaniu z wersja manualną przyspiesza ciut szybciej, natomiast jeden z zagranicznych dziennikarzy udowodnił, że Porsche 911 z nową skrzynią może spalać tyle co przedstawiciel klasy kompakt (6,7l/100km). Kolejnym europejskim producentem, który zdecydował się wprowadzenie nowej skrzyni był Ford (w aliansie z Volvo). Dwusprzęgłowy Powershift opracowany przez firmę Getrag współpracuje na początek z dieslami. Poza Porsche również inni producenci o mocnym rodowodzie wyścigowo-rajdowym postanowili zaryzykować swoich sił w nowej tematyce.

W nowym BMW M3 można zamówić opcjonalnie skrzynię DCT. Posiada siedem przełożeń i na pocieszenie mało ma wspólnego z owianą złą sławą skrzynią SMG. Nowe wydanie M3 jest również szybsze w wersji automatycznej. Dziesiąta edycja Mitsubishi Lancer Evo jest pierwszą w której można zamówić skrzynię automatyczną. Twin Clutch-SST to dwusprzełowy automat. W standardzie jednak auto jest dostępne z pięciobiegową skrzynią manualną i gdyby nie wymogi homologacji rajdowej, kto wie czy w standardzie nie pojawiłby się "jedyny i słuszny" automat.

Najbardziej nowatorskim połączeniem technologii z pewnością może się pochwalić nowe dziecko Nissana robiące furorę na torze Nurnburgring. GT-R jest w standardzie wyposażony w skrzynię Dualtronic. Zamontowano ją jednak w układzie transaxle, gdzie skrzynia jest umieszczona przy tylnej osi, a napęd jest dostarczany z silnika do skrzyni i z powrotem rozdzielany na przednią i tylną oś.
 
 
     
Bartek 
Mieszkaniec



Imię: Bartek
Wiek: 27
Dołączył: 13 Sty 2006
Posty: 2794
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2009-03-11, 16:15   Pierwsza taka poduszka



Toyota opracowała, jako pierwszy producent na świecie, centralną poduszkę powietrzną chroniącą pasażerów na tylnej kanapie, dzięki której wzrośnie ich bezpieczeństwo przy uderzeniu bocznym.




Nowa poduszka powietrzna będzie wyposażeniem modeli Toyoty, które już w niedalekiej przyszłości zadebiutują na rynku japońskim. Jej konstrukcja została umieszczona w specjalnej konsoli centralnej tylnej kanapy. W przypadku uderzenia w bok pojazdu, poduszka otwiera się począwszy od górnej części konsoli, tworząc skuteczną barierę między pasażerami, dzięki czemu zminimalizowane jest ryzyko ich obrażeń w skutek wzajemnego zderzenia i przemieszczania się ciał.

Tylna centralna poduszka powietrzna jest kolejnym osiągnięciem Toyoty w zakresie bezpieczeństwa. Na początku 2009 roku do sprzedaży trafił model iQ, który jest pierwszym na świecie samochodem wyposażonym w poduszkę kurtynową umieszczoną za głowami pasażerów tylnej kanapy. Wcześniej w produktach Toyoty do seryjnej sprzedaży wprowadzono poduszki powietrzne chroniące kolana kierowcy.
 
 
     
Bartek 
Mieszkaniec



Imię: Bartek
Wiek: 27
Dołączył: 13 Sty 2006
Posty: 2794
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2009-03-24, 20:56   WiFi w Cadillacu



Cadillac dokłada swoje pięć groszy do kwestii mobilnego internetu w samochodach. W nowym CTSie zaprojektowano nowy system multimedialny, który przy okazji będzie działał jak hot-spot, udostępniając internet.



Pasażerowie jadący Cadillakiem CTS będą mogli uzyskiwać dostęp do internetu za pomocą laptopa czy telefonu komórkowego korzystając z hot-spota w swoim samochodzie. Według władz Cadillaca dodawanie WiFi do samochodu jest w tym momencie naturalnym rozszerzeniem jak twardy dysk czy czytnik portu USB.

To, że samochód będzie wyposażony w hot-spot WiFi nie oznacza, że trzeba będzie jeździć samochodem w poszukiwaniu zasięgu sieci. Według producenta urządzenie będzie "pobierać" internet w różnych miejsc, nie tylko sieci WiFi, ale także dzięki połączeniom komórkowym.

Cadillac nie jest pierwszym producentem, który zdecydował się na wprowadzenie nowoczesnego gadżetu do wyposażenia. Rok temu BMW uruchomiło usługę ConnectedDrive w Niemczech.
 
 
     
Nameless 
Mieszkaniec



Imię: Andrzej
Wiek: 29
Dołączył: 12 Gru 2008
Posty: 274
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2009-03-26, 21:53   

Hmm mnie trochę zastanawia wprowadzenie tej poduszki powietrznej... jak na mój gust, to takie rozwiązanie nie ma racji bytu w samochodach 5cio osobowych, ponieważ uderzała by ona w tego środkowego pasażera tylnej kanapy... chyba, że pomysł dotyczy tylko samochodów czteroosobowych (są takie w ogóle? :co: ).
 
     
Ewa 
Administrator Forum



Imię: Ewa
Wiek: 51
Dołączyła: 13 Sty 2006
Posty: 11066
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2009-03-29, 09:26   

Nameless napisał/a:
(są takie w ogóle? :co: ).

:) np. Mercedes klasy S - ogromna, komfortowa limuzyna i tylko 4 osobowa :)
 
 
     
egon 
Mieszkaniec



Imię: Egon
Dołączył: 14 Maj 2006
Posty: 1251
Skąd: Chorzów/KH
Wysłany: 2009-03-29, 10:14   

Również te z kratką są często 4-osobowe
_________________
Ksiądz pana wini, pan księdza, A nam, prostym, zewsząd nędza ...
 
     
Piotr 
Mieszkaniec



Imię: też Piotr
Dołączył: 04 Gru 2006
Posty: 1298
Skąd: Chorzów Stary
Wysłany: 2009-03-29, 10:51   Re: Pierwsza taka poduszka

A ja się zastanawiam, gdzie jest granica rozsądku w pakowaniu do auta poduszek.
www.mojeauto.pl napisał/a:
Toyota iQ – mierzący niecałe 3 metry długości, 4-osobowy maluszek japońskiego koncernu w najbliższy weekend zadebiutuje na polskim rynku. Cena to minimum 54.300 zł. (...)Wersja podstawowa zawiera m.in. 10 poduszek powietrznych

Auto które powinno kosztować 35tys, kosztuje 20tys więcej - no ale za poduszki trzeba zapłacić.
www.mojeauto.pl napisał/a:
Toyota opracowała, jako pierwszy producent na świecie, centralną poduszkę powietrzną chroniącą pasażerów na tylnej kanapie, dzięki której wzrośnie ich bezpieczeństwo przy uderzeniu bocznym. (...) Tylna centralna poduszka powietrzna jest kolejnym osiągnięciem Toyoty w zakresie bezpieczeństwa. Na początku 2009 roku do sprzedaży trafił model iQ, który jest pierwszym na świecie samochodem wyposażonym w poduszkę kurtynową umieszczoną za głowami pasażerów tylnej kanapy. Wcześniej w produktach Toyoty do seryjnej sprzedaży wprowadzono poduszki powietrzne chroniące kolana kierowcy.

A co za problem wymyślać kolejne miejsca w aucie, gdzie jeszcze nie ma poduszek? Dlaczego jeszcze nie ma poduszek nad głowami, między deską a kierownicą (ochrona palców) i w bagażniku (gdyby akurat ktoś tam kogoś wiózł)? A specjalne poduszki do ochrony psa wożonego na tylnej kanapie? Przecież każdy chętnie wyłoży te dodatkowe 10 patyków żeby pupilowi zapewnić bezpieczeństwo podczas jego wariackiej jazdy...
 
     
Bartek 
Mieszkaniec



Imię: Bartek
Wiek: 27
Dołączył: 13 Sty 2006
Posty: 2794
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2009-03-30, 12:55   

Piotr napisał/a:
Dlaczego jeszcze nie ma poduszek nad głowami


W samochodach wyższej klasy znajdziesz te poduszki ;) Poduszki są montowane w skrzydełkach przeciwsłonecznych ;)
_________________
Zapraszam :)
 
 
     
Bartek 
Mieszkaniec



Imię: Bartek
Wiek: 27
Dołączył: 13 Sty 2006
Posty: 2794
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2009-04-24, 08:38   Poskromi kierowcę i zmniejszy spalanie



Z wibrującym pedałem gazu firma Continental, zamierza zdobyć kolejne poletko na drodze efektywnego ograniczania spalania w samochodach. System nazywa się AFFP i ma sporą szansę na wdrożenie do seryjnej produkcji w Europie.



Kwestia poprawy ekologii w motoryzacji jest bez wątpienia tematem na czasie. Zarówno dostawcy jak i sami producenci aut prześcigają się w rozwiązaniach, które ograniczać mają kolejne dziesiątki litrów paliwa podczas jazdy. Stąd między innymi coraz większa liczba marek wyposaża swoje auta w takie systemy jak chociażby Start & Stop, czy kontrolki świetlne na tablicy przyrządów, sugerujące zmianę biegów na wyższy bądź niższy aby w ten sposób zwiększyć płynność jazdy i zmniejszyć konsumpcję paliwa.

Również najnowszy wynalazek Continentala dotyczy tego szczególnie modnego trendu w motoryzacji. Accelerator Force Feedback Pedal, czyli w skrócie AFFP to autorski projekt niemieckiej firmy, który zagwarantować ma obniżenie spalania nawet o 1/10. Działanie AFFP oparte zostało na wibrującym oporniku umieszczonym pod pedałem gazu. Poprzez drganie sygnalizuje on kierowcy w którym momencie, na skutek prędkości i konkretnej skali obrotów silnika, sensownie jest zmienić bieg na wyższy lub ściągnąć na chwilę nogę z przepustnicy. Całym systemem steruje silniczek elektryczny. Według informacji Continentala wibracje mogą zostać zastąpione bardziej wyczuwalną opornością na pedału gazu, poprzez zwiększenie ciśnienia w układzie.

Jako dodatkową, bonusową zaletę AFFP można wskazać, że poprzez intuicyjne zachowanie kierowcy, daje mu możliwość szybszej reakcji niż jakikolwiek inny system świetlny czy dźwiękowy. Tak przynajmniej wynika z szeregu badań przeprowadzonych przez konstruktorów tej technologii.



Te same testy wykazały, że AFFP podczas jazdy może ograniczyć apetyt samochodu na paliwo od 5 do 10 procent. To automatycznie przekłada się
na mniejszą emisję CO2 i wpływa na płynność samej jazdy.

Drżące pedały gazu są już produkowane na masową skalę. Póki co, na razie tylko w Japonii, gdzie montuje je Nissan oraz w Stanach Zjednoczonych. Jak zapewnia jeden z twórców tego mechanizmu, dr Peter Laier, rozwojem AFFP zainteresowani są już także europejscy producenci. Trudno jednak precyzyjnie określić, kiedy z systemu będą mogli skorzystać kierowcy ze Starego Kontynentu.
 
 
     
Bartek 
Mieszkaniec



Imię: Bartek
Wiek: 27
Dołączył: 13 Sty 2006
Posty: 2794
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2009-04-28, 17:17   Nowoczesny radar samochodowy



Delphi opracowało nowy, wielofunkcyjny, elektronicznie skanujący radar (ESR), który montowany będzie w samochodach osobowych.



System przygotowano w amerykańskich centrach technicznych Delphi w Malibu (stan Kalifornia) i w Kokomo (stan Indiana). Urządzenie będzie produkowane w Singapurze.

Pierwszą aplikacją używającą ESR jest, wchodzący do produkcji w połowie 2009 r., tempomat adaptacyjny czwartej generacji (ACC), instalowany w autach wprowadzanych na rynek w USA. System ten będzie również instalowany w kilku europejskich samochodach w modelach z roku 2010.

Największym wyzwaniem w projektowaniu ACC i systemów radarowych przewidujących i unikających kolizji jest połączenie szerokiego pola widzenia o krótkim zasięgu, aby wykrywać samochody nadjeżdżające z sąsiednich pasów ruchu i pieszych znajdujących się na wysokości samochodu; z wysokiej rozdzielczości pomiarem o dużym zasięgu, służącym do dokładnej oceny odległości i prędkości, umożliwiającym skuteczne rozróżnianie obiektów.

Aktualnie stosowane rozwiązania, aby otrzymać wymagany obraz sytuacji, wykorzystują radary z wieloma wiązkami, zarówno w połączeniu z mechanicznym skanowaniem, jak i nakładaniem na siebie kilku nieruchomych wiązek. Systemy mechanicznego skanowania drogi są bardzo dokładne, ale wymagają precyzyjnych i delikatnych urządzeń instalowanych w najbardziej narażonych na zniszczenie i silne wibracje miejscach samochodu. Systemy wykorzystujące nakładanie na siebie kilku nieruchomych wiązek są bardziej trwałe niż system skanowania mechanicznego, ale zwykle ich pole widzenia i rozdzielczość kątowa pozostawiają wiele do życzenia.

Nowy system wykorzystuje szyk antenowy zbudowany z elementów promieniujących opartych na liniach mikropaskowych. Pole widzenia wynika z konstrukcji elementów. Dwa odrębne zestawy antenowe są wykorzystywane do realizacji dwóch trybów pomiaru: długiego zasięgu, o polu widzenia 20 stopni i średniego zasięgu o polu widzenia 90 stopni. Sygnały z tych elementów łączone są w celu stworzenia wąskiego promienia, który może być skanowany elektronicznie w całym polu widzenia. Projekt szyku antenowego zapewnia kąt równy 3,5 stopnia i skanuje 64 pozycje wiązki. Czas pomiarowy dla każdego trybu to 25 milisekund, co daje częstotliwość aktualizacji równą 20Hz.

Firma Delphi wybrała pasmo częstotliwości 76GHz, aby móc wdrożyć swój system na całym świecie oraz aby zminiaturyzować antenę. Jednoczesna transmisja i odbiór impulsu metodą Dopplera (STAR PD) dostarcza niezależny pomiar odległości i szybkości jego zmian, co umożliwia precyzyjną detekcję nieruchomych grup obiektów. Wraz z elektronicznie skanującym układem, właściwości te zapewniają doskonałe rozróżnienie różnorodnych celów, precyzję oceny odległości, prędkości zbliżania się obiektu i kąta, pod jakim znajduje się dany obiekt.

Kompletny moduł radaru, łącznie z układem elektronicznego sterowania, ma wielkość jedynie 13 cm x 9 cm x 3,9 cm. Niewielkie wymiary urządzenia umożliwiają umieszczenie czujnika pod maską samochodu i pozwalają na zintegrowanie go tak, aby dopełniał stylizację samochodu lepiej niż istniejące projekty. Ponieważ urządzenie nie ma żadnych ruchomych części, jest całkowicie odporne na wibracje.

Jakość danych dostarczanych przez urządzenie umożliwia skuteczne funkcjonowanie tempomatu adaptacyjnego typu stop-and-go i złagodzenie kolizji poprzez usprawniony system samoczynnego hamowania, wyposażony w wykrywanie obecności pieszych i możliwość szybkiego reagowania na zbliżające się obiekty.

Ponadto nowy system pozwoli układom hamowania i ochrony pasażerów być wstępnie gotowym i doprowadzi do powstania systemów pełnego hamowania awaryjnego samochodu, aby pomagać w unikaniu kolizji.
 
 
     
Bartek 
Mieszkaniec



Imię: Bartek
Wiek: 27
Dołączył: 13 Sty 2006
Posty: 2794
Skąd: Chorzów
Wysłany: 2009-07-23, 10:16   Zelektryzują Europę, ale nie tak szybko



Przyszłość samochodów elektrycznych stoi w blokach startowych. Producenci w znacznym stopniu zdołali opanować większość technicznych zawiłości nowego napędu i dumnie zapowiadają produkcję pierwszych seryjnych egzemplarzy. Niestety na przeszkodzie do rozpoczęcia elektrycznej rewolucji w motoryzacji stoją póki co wysokie koszty produkcji i znajdująca się w powijakach infrastruktura.



Przynajmniej ten ostatni problem zamierza rozwiązać własnym rękami Nissan. Japoński koncern szuka na całym świecie partnerów, którzy pomogliby mu rozbudować - głównie w Europie - sieć stacji, z lejącym się do "baków" prądem. Cel szlachetny, ale czy możliwy do zrealizowania?

Nissan do swojego projektu nie zamierza włączać tylko prywatnych inwestorów. Pomocy chce szukać w państwowych programach rozwoju, które opracowuje każdy cywilizowany kraj. Do rozwoju sieci elektrycznych stacji chce zachęcić także innych producentów, którzy w przyszłości mogliby czerpać profity, podobnie jak japońska firma. Kłopot w tym, że koszty takiej inwestycji są obecnie trudne do oszacowania. Sam Nissan w swojej prezentacji tego projektu stroni od podawania jakichkolwiek kwot. Jedno jest pewne - zależy mu na czasie.

Już w 2011 roku Nissan zamierza wprowadzić na europejski rynek serię konkurencyjnych aut o napędzie elektrycznym. Na początek skieruje swoją flotę do Portugalii, Irlandii i Danii. Rządy tych państw są bowiem bardzo zainteresowane rozwojem czystego ruchu drogowego. Ponadto to te kraje mają nieodpartą pokusę bycia głównymi propagatorami nowego trendu w motoryzacji. Do zakupu elektrycznych aut obywateli w Portugali, Irlandii i Danii mają zachęcać specjalne dopłaty rządowe, abolicja podatkowa przy zakupie i inne typy zwolnień z opłat w trakcie codziennego użytkowania samochodu zasilanego voltami. Pomoc państwa, przynajmniej na początku, może okazać się kluczowa. Jak na razie produkcja elektrycznych aut jest droższa od produkcji pojazdów tradycyjnych. Nissan przyznał się, że koszt wyprodukowania jednego egzemplarza samochodu z napędem elektrycznym, przekracza cenę jego odpowiednika z silnikiem wysokoprężnym. I to nie wliczając w tą sumę kosztownych baterii, w których lokowana jest cała energia.

Dofinansowanie z państwowego budżetu nie jest tylko istotne z punktu widzenia klienta indywidualnego. Liczy się także, a może przede wszystkim, przekonanie do nowej technologii wielkiej rzeszy kierowców, gdyż dopiero odpowiednio silny trend zakupowy, będzie w stanie w znaczący sposób wpłynąć na dynamikę rozbudowy sieci stacji z alternatywnym paliwem. Tylko w takim przypadku prywatni inwestorzy będą gotowi wyłożyć swoje pieniądze na stół.

Trzeba tutaj oczywiście zaznaczyć, że rozwój sieci to nie tylko ukłon państw w stronę samego Nissana, bowiem zaraz po japońskich autach do sprzedaży trafią samochody konkurencji, dla której bogata sieć stacji będzie stanowić także podstawowy argument w walce o klienta. Jest to więc duża szansa dla małych państw, nie posiadających swojego przemysłu motoryzacyjnego. Dzięki niewielkiej powierzchni będą one mogły relatywnie szybko stworzyć własną infrastrukturę, bez zbędnego patrzenia się na interesy gospodarcze pozostałych krajów. Polska na szybki rozwój nowych stacji nie ma co liczyć. Po pierwsze jesteśmy stosunkowo dużym krajem, więc gęste rozwinięcie sieci elektrycznych stacji wymagałoby sporych inwestycji. Co jeszcze istotniejsze, polski rynek motoryzacyjny nie miał jak dotąd żadnej styczności z autami napędzanymi na prąd. Stąd potrzeba byłoby kilku lat, aby odpowiednia liczba tego typu pojazdów mogła zagwarantować rentowność takiej sieci. Szczególnie u nas taka sytuacja wymusiłaby zaangażowanie i wspieranie dotacjami ze strony państwa, a z tym jak wiadomo jest w Polsce nienajlepiej.

Kluczem do rozwiązania problemu deficytu stacji mógłby okazać się kolejny pomysł forsowany przez Nissana. W raz ze swoim biznesowym partnerem Renault, Japończycy chcą wprowadzić do sprzedaży samochody z wymiennymi bateriami. Pomysł na tego typu rozwiązanie wziął się z Westernów, gdzie kowboje do perfekcji opracowali sztukę Pony-Expressu. Na Dzikim Zachodzie tworzone były specjalne punkty, w których mogli oni zamienić zmęczone podróżą konie, nie tracąc w ten sposób czasu na ich długi odpoczynek. W przypadku samochodów wymiana baterii miałaby trwać zaledwie kilka minut, zwiększając tym samym zasięg wehikułu. Pod względem technicznym takie auta niewiele różniłyby się od typowych pojazdów elektrycznych. Posiadałyby one wymienny adapter, bezpośrednio zintegrowany z bateriami.

Nissan natomiast postawił sobie za punkt honoru, osiągnięcie w ciągu dwóch kolejnych lat pułapu produkcji samochodów elektrycznych na poziomie 180 000 sztuk rocznie. Na początek zamierza wprowadzić pięciomiejscowego kompakta, którego wersja produkcyjna ujrzy światło dzienne jeszcze we wrześniu tego roku. Kolejne e-modele Nissana mają pojawić się w niedługim czasie. Potwierdzeniem tych słów może być wypowiedź szefa europejskiego działu handlowego Nissana, Simona Thomasa, który zdradził, że japońska firma co roku zamierza prezentować nowy pojazd z elektrycznej serii. Kooperant Nissana, Renault na 2011 rok planuje także wprowadzenie modelu wykorzystującego nową technologię. Chodzi tutaj najprawdopodobniej o "hybrydową" wersję Renault Megane. Właściwy samochód zasilany z kontaktu, przeznaczony do masowej produkcji, ma natomiast zadebiutować rok później.

Oczywiście daleka jest jeszcze droga do kompletnej wymiany aut z silnikami spalinowymi na ich elektrycznych następców. Na początek elektro-mobile mogłyby sprawdzić się w parkach flotowych dużych firm, obsłudze komunalnej wielkich aglomeracji lub jako drugi samochód w rodzinie, głównie służący do jazdy miejskiej. Na dzień dzisiejszy auta z silnikami benzynowi i wysokoprężnymi są daleko przed nimi, zarówno jeśli chodzi o zasięg podróży na jednym baku, koszty produkcji, ceny, osiągi czy wreszcie dostępność zasilania.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
| Wsparcie techniczne: e-matteo.pl

Nasz email


Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 10